Colin Farrell ma nieuleczalnie chorego syna. Aktor musiał podjąć trudną decyzję w sprawie 22-latka

Colin Farrell
Mateusz Damięcki i Daniel Olbrychski w "pytaniach od czapy"
Źródło zdj. gł.: Getty Images
Colin Farrell od lat otwarcie mówi o wyzwaniach związanych z wychowywaniem poważnie chorego syna. Teraz hollywoodzki aktor ponownie poruszył temat Jamesa, wyjaśniając, dlaczego zdecydował się zapewnić mu opiekę w specjalistycznym ośrodku. Jak podkreśla, była to jedna z najtrudniejszych decyzji w jego życiu.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Na jaką chorobę cierpi syn Colina Farrella?
  • Co to jest zespół Angelmana?
  • Dlaczego Colin Farrell podjął decyzję o specjalistycznej opiece dla syna?
  • Ile lat ma syn Colina Farrella?
  • Kto jest matką Jamesa Farrella?
  • Jak wygląda życie osób z zespołem Angelmana?
  • Co Colin Farrell mówi o chorobie swojego syna?
  • Czy James Farrell wymaga całodobowej opieki?

Syn Colina Farrella cierpi na poważną chorobę

Colin Farrell jest ojcem dwóch synów, jednak to los starszego z nich od lat pozostaje szczególnie bliski jego sercu. James Farrell od urodzenia zmaga się z zespołem Angelmana - rzadką chorobą genetyczną wpływającą na rozwój neurologiczny i codzienne funkcjonowanie.

Aktor wielokrotnie podkreślał, że wychowywanie syna nauczyło go pokory i zmieniło spojrzenie na życie. Dziś James ma 22 lata i nadal wymaga całodobowego wsparcia oraz pomocy w wykonywaniu podstawowych czynności.

Zespół Angelmana to rzadkie schorzenie neurologiczne, które wiąże się m.in. z niepełnosprawnością intelektualną, problemami z komunikacją, zaburzeniami równowagi oraz napadami padaczkowymi. Osoby dotknięte chorobą często potrzebują stałej opieki przez całe życie. James Farrell nie mówi i wymaga wsparcia przy codziennych obowiązkach. Jak podkreśla jego ojciec, opieka nad synem wymaga ogromnego zaangażowania, ale jednocześnie przynosi wiele wyjątkowych chwil i rodzinnych doświadczeń.

Colin Farrell i James Farrell
Colin Farrell i James Farrell
Źródło zdjęcia: Getty Images

Colin Farrell myśli o przyszłości syna

W ostatnich wypowiedziach aktor przyznał, że wraz z matką Jamesa, Kim Bordenave, podjął decyzję o zapewnieniu synowi miejsca w specjalistycznej placówce. Colin Farrell wyjaśnił, że kierował się przede wszystkim troską o przyszłość 22-latka.

Gwiazda Hollywood nie ukrywa, że największy niepokój budzi w nim pytanie o to, co stałoby się z Jamesem w przypadku nagłej choroby lub śmierci jego opiekunów. Właśnie dlatego zdecydował się wcześniej przygotować system wsparcia, który zapewni synowi bezpieczeństwo niezależnie od okoliczności.

Niektórzy rodzice chcą sami opiekować się swoim dzieckiem i to szanuję. (...) To byłby mój horror - mój największy lęk to, co by się stało, gdybym jutro dostał zawału lub Kim miała wypadek samochodowy i nagle by nas zabrakło?
- mówił aktor w rozmowie z magazynem "Candis".

Colin Farrell od lat angażuje się również w działania na rzecz zwiększania świadomości społecznej dotyczącej osób z niepełnosprawnościami. Aktor podkreśla, że rodziny mierzące się z podobnymi wyzwaniami potrzebują nie tylko specjalistycznej pomocy, ale także większego zrozumienia i wsparcia ze strony społeczeństwa.

Colin Farrell
Colin Farrell
Źródło zdjęcia: Getty Images

Czytaj też: Małgorzata Rozenek świętuje urodziny. Jak spędzi ten wyjątkowy dzień? Ujawniła swój plan

Autorka/Autor: MO