- Jak wygląda córka Martyny Wojciechowskiej
- Ile lat ma córka Martyny Wojciechowskiej
- Dlaczego Martyna Wojciechowska nie pokazuje już twarzy córki
Martyna Wojciechowska opublikowała nowe zdjęcie 18-letniej córki. Dlaczego ukrywa jej twarz?
Martyna Wojciechowska udostępniła na Instagramie nowe zdjęcie córki, co nie jest rzadkością. Od czasu do czasu na profilu dziennikarki w mediach społecznościowych pojawiają się fotografie Marysi. Kabuli, czyli adoptowanej córki podróżniczki, również nie brakuje. Jednak w przeciwieństwie do biologicznej pociechy Martyny Wojciechowskiej, Kabula nie ukrywa swojej twarzy.
Na Instagramie widzimy córkę Martyny Wojciechowskiej ukazaną plecami do obiektywu. To świadoma decyzja. Gdy Marysia przyszła na świat, jej mama nie była świadoma wielu niebezpieczeństw wynikających z publikowania wizerunku dzieci w Internecie. Dziennikarka wyjaśniła to w jednym z wywiadów.
"Kiedyś na przykład publikowałam zdjęcia mojej córki, bo 15 czy 10 lat temu nie rozumieliśmy, do czego to może prowadzić, jakie są zagrożenia. Nie rozumieliśmy, w jaką stronę rozwinie się Internet i poszczególne platformy social-mediowe. Dzisiaj bym tego absolutnie nie zrobiła. I sharenting, bo tak się nazywa dzielenie się zdjęciami dzieci w Internecie, jest czymś, co jest dla naszych dzieciaków po prostu złe" - powiedziała w rozmowie z Plejadą.
Martyna Wojciechowska dodała w tym samym wywiadzie, że Marysia nie chce być osobą rozpoznawalną.
"Być może kiedyś w związku z jej jakimiś osiągnięciami będzie się chciała dzielić jakąś treścią z grupą osób, którą sobie wybierze, ale teraz absolutnie nie. Nie robię tego i mamy taką umowę" - podkreśliła.
Córka Martyny Wojciechowskiej jest już pełnoletnia
Marysia, córka Martyny Wojciechowskiej, 17 kwietnia 2026 skończyła 18 lat. Jej mama nie kryła wzruszenia, gdy dedykowała Marii wpis na Instagramie. Dziennikarka pokazała zdjęcie córeczki z jej wczesnego dzieciństwa, czym rozczuliła internautów. Podróżniczka zastanawiała się, gdzie podział się czas...
"Dzisiaj moja Marysia kończy 18 lat. Jest dorosłą osobą. A przecież jakby to było zaledwie wczoraj" - skomentowała na Instagramie.
Martyna Wojciechowska podkreśliła, że narodziny Marysi były dla niej cudownym wydarzeniem, biorąc pod uwagę fakt, że lekarze nie dawali jej dużych szans na zajście w ciążę.
"Doskonale pamiętam, jak upewniałam się z lekarzami, czy na pewno jestem w ciąży, bo przecież tyle razy od nich słyszałam, że po moich przebytych chorobach i operacjach mamą raczej nie będzie dane mi być. Pamiętam mój wielki strach, bo wychowywać, kształtować człowieka to wielka odpowiedzialność. Nigdy nie byłam idealną mamą, choć tak uparcie chciałam nią być. Dążąc do ideału, popełniłam na tej drodze mnóstwo niepotrzebnych błędów i wiele razy się potknęłam. Dzisiaj wiem, i wiem to przede wszystkim dzięki Mani, że najważniejsze to być obok. Towarzyszyć, słuchać, być uważnym rodzicem i być ciekawym świata dziecka. Maniu kochana, to wielki zaszczyt być twoją mamą. Zawsze możesz na mnie liczyć. Zawsze będę obok" - zapewniła ukochane dziecko w poście na Instagramie.