Marcela Leszczak doświadczyła krytycznych komentarzy w sieci. "Chciałam obronić się sama przed światem"

Marcela Leszczak
Marcela Leszczak w "Mówię Wam"
Choć od rozstania Marceli Leszczak i Michała Koterskiego minęło już kilka miesięcy, temat ich związku wraca jak bumerang. W najnowszym wpisie na Instagramie, modelka z przykrością ujawniła, że regularnie pada ofiarą hejtu związanego z relacją z byłym partnerem. "Miarka się przelała" - wyznała.
Z ARTYKUŁU DOWIESZ SIĘ:
  • Kiedy Marcela Leszczak i Michał Koterski rozstali się?
  • Jak tegoroczną Wielkanoc spędziła Marcela Leszczak?
  • Jakie nieprawdziwe informacje dotyczące małżeństwa z Michałem Koterskim słyszała Marcela Leszczak?
  • Jak naprawdę wyglądały początki znajomości Marceli Leszczak i Michała Koterskiego?

Marcela Leszczak miała smutne święta wielkanocne. Nie obyło się bez łez

We wrześniu 2025 roku świat internautów obiegła wiadomość o rozstaniu Marceli Leszczak i Michała Koterskiego. Choć w przeszłości małżonkowie wielokrotnie mierzyli się z kryzysami, tym razem zdecydowali się definitywnie zakończyć związek.

Obecnie para dzieli się opieką nad kilkuletnim synem Fryderykiem, a jego tegoroczne święta wielkanocne przypadły na czas spędzony z ojcem. Marcela Leszczak z ukochanym i najbliższą rodziną zdecydowała się wyjechać na krótki urlop do Rzymu.

W najnowszym instagramowym poście, modelka ujawniła jednak, że miniona Wielkanoc nie należała do najprzyjemniejszych okresów w jej życiu. Tęsknota za synem oraz poczucie utraty rodziny towarzyszyło jej w każdej minucie...

Dziś popłakałam się na śniadaniu, które było dla mnie trudne, bo było bez Frysia. I to nie tylko o niego chodzi, a o niespełnione pragnienie posiadania kompletnej rodziny. Nie chcę niczego tu wyciągać z szacunku do taty Frysia, ale gdyby było dobrze między nami nasz związek nie byłby przerwany przeze mnie dwoma rozstaniami i nasze małżeństwo trwałoby do dziś...
- napisała w treści posta.

Marcela Leszczak doświadczyła hejtu w sieci. Poszło o związek z Michałem Koterskim

W dalszej części wpisu, Marcela Leszczak postanowiła odnieść się do wyjątkowo przykrych komentarzy, które od dłuższego czasu są ściśle związane z jej nazwiskiem. Po rozstaniu z Michałem Koterskim, w sieci pojawiają się krzywdzące słowa o "związku dla pieniędzy" czy "naciągnięciu byłego męża na dziecko". Choć informacje zupełnie mijają się z prawdą, modelka nie kryła wielkiego smutku.

To ja wyszłam z mieszkania zostawiając wszystko i nie rościłam sobie praw do majątku od którego odpisałam się. Wiem, że to bardzo prywatne i nigdy nie chciałam tego pisać, ale dziś miarka się przelała i chce zatrzymać tę lawinę hejtu. Zresztą nie wiem kto pisze w taki sposób, bo kiedy poznałam Michała z końcem 2016 roku był bez mieszkania, auta, zaledwie 2 lata trzeźwy i nie miał grosza przy duszy. My naprawdę zakochaliśmy się w sobie. Odsyłam was do Michała książki o czym pisał.. Sformułowanie, że "..złapałam gościa na dziecko..." ma się nijak do rzeczywistości i to najlepiej wie Michał i wszyscy, którzy mnie znają. Nie jestem dziewczyną z biednego domu wręcz przeciwnie i mam dosyć opinii, że z kimś jestem dla pieniędzy
- dodała.

Marcela Leszczak ujawniła także, że obecnie wraz Michałem Koterskim utrzymują przyjacielskie relacje, oparte przede wszystkim na trosce o dobro dziecka. Podkreśliła przy tym wyraźnie, że nigdy nie kierowała się jego statusem, wpływami czy pieniędzmi, a od początku zależało jej na stworzeniu przestrzeni, w której każde z nich mogłoby rozwijać się zawodowo. Z tego względu nie godzi się na nieprawdziwe informacje krążące w Internecie.

Przez pierwsze 1,5 roku mieszkaliśmy w moim nowym mieszkaniu kupionym na Mokotowie i wyszykowanym przez moich rodziców i jeździliśmy moim bmw. Bardzo długo milczałam, ale mam DOSYĆ TEGO!!! Jestem dobrym człowiekiem i cudownym rodzicem! Poświęciłam dziecku wszystkie lata jego życia, nie stanęłam Michałowi na drodze do jego kariery i nigdy nie zrobiłam wyrzutów, że tygodniami pracuje i nie ma go w domu. Teraz poświęca znacznie więcej czasu dziecku z czego bardzo się cieszę, bo jest ojcem. Ojcowie nie pomagają nam kobietom tylko zajmują się również swoimi dziećmi. Oboje z kimś się spotykamy i jesteśmy szczęśliwi. W żaden sposób nie celuję tu w Michała i proszę nie dopisywać sobie, bo pozostajemy w dobrych relacjach, ale chciałam obronić się sama przed światem, bo nie ma kto mnie obronić
- podsumowała.

CZYTAJ TEŻ: Marcela Leszczak nadal wierzy w miłość? Padły słowa o rozczarowaniu i bolesnych doświadczeniach