- Jak ostatnie miesiące 2025 roku podsumowała Marcela Leszczak?
- Co wydarzyło się pod koniec grudnia 2025 roku?
- Czy Marcela Leszczak nadal wierzy w miłość?
- Jaki cel na nadchodzące miesiące ma Marcela Leszczak?
Marcela Leszczak podsumowała ostatnie miesiące 2025 roku. Zweryfikowała wiele relacji
Marcela Leszczak nie ukrywa, że po rozstaniu z Michałem Koterskim postawiła przede wszystkim na swój samorozwój. Modelka chętnie dzieli się przemyśleniami w serwisie Instagram, nie szczędząc nawet tych trudnych tematów. W jednej z najnowszych relacji, dobitnie przyznała, że jej ostatni okres w życiu był tak intensywny, że ciężko było jej nadążyć nad kolejnymi jego etapami.
To dopiero końcówka stycznia, a tak wiele wydarzyło się w ostatnich miesiącach jakby minęło co najmniej kilka lat! Nie macie też takiego wrażenia?- rozpoczęła.
Kontynuując wątek, Marcela Leszczak podzieliła się kilkoma wydarzeniami, które szczególnie zostały w jej pamięci. Pod koniec grudnia 2025 roku doświadczyła trudnego momentu związanym z emetofobią - lękiem przed wymiotowaniem.
Po pierwsze, wielu z was wie, bo o tym dzieliłam się z wami od dziecka, mam emetofobię. Każdy, kto zmaga się z jakąś fobią wie, jaka jest jakość życia. Starcie z moim lękiem miałam 28.12.2025 r. i przeżyłam. Byłam wtedy sama z Frysiem w domu i poradziłam sobie- wyznała.
Co więcej, 33-latka zweryfikowała kilka relacji opartych na przyjaźni. Ze smutkiem wyznała także, że zawiodła się na miłości życia. Mimo przykrych doświadczeń, nie zamyka się na nowe relacje, twierdząc, że jest otwarta na uczucia.
Po drugie, moje życie zweryfikowało "przyjaźnie", które trwały, bo były komfortowe dla drugiej strony. Po trzecie, zrozumiałam, że człowiek, którego kocha się nad życie z dnia na dzień może stać się kimś obcym. Po czwarte, czy wierzę w miłość? Tak. Czy można zakochać się więcej niż jeden raz? Tak- dodała.
Marcela Leszczak stawia na samorozwój. Pragnie zaopiekować się sobą
W dalszej części relacji, Marcela Leszczak podkreśliła, że nadchodzące miesiące pragnie poświęcić na intensywną pracę nad sobą. Zamierza przemyśleć wiele spraw i zaopiekować się emocjami. Choć z zewnątrz jej życie mogło wyglądać perfekcyjnie, w środku potrzebowała czasu, by zrozumieć swoje pragnienia.
Weszłam bardzo mocnym i pewnym krokiem w ten rok, ale muszę sobie jeszcze bardziej zaufać i zaopiekować się w końcu sobą, bo, choć ostatnie lata pokazywałam wam tylko siebie, to moje życie nie kręciło się wokół mnie- podsumowała.
CZYTAJ TEŻ: Kuchnia i gabinet bez bałaganu? "Poukładani" ruszają na ratunek Kasi i Konradowi
Autorka/Autor: Aleksandra Piwowarczyk
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA