Maciej Zakościelny chciał przeżyć amerykański sen i wyprowadził się do USA. Rzeczywistość była brutalna. "Przepuściłem wszystkie oszczędności"
- Dlaczego Maciej Zakościelny wyjechał do USA?
- Gdzie pracował Maciej Zakościelny w Stanach Zjednoczonych?
- Czy Maciej Zakościelny mieszkał w Los Angeles?
- Dlaczego Zakościelny pracował jako kelner?
- Co Maciej Zakościelny mówił o życiu w USA?
- Czy Maciej Zakościelny stracił oszczędności w Ameryce?
- Z kim porównywano Macieja Zakościelnego w USA?
Maciej Zakościelny przeprowadził się do Los Angeles
Maciej Zakościelny urodził się 7 maja 1980 roku w Stalowej Woli. Dorastał w rodzinie z muzycznymi tradycjami i od najmłodszych lat uczył się gry na skrzypcach. Jeszcze zanim został aktorem, występował nawet w paryskim metrze, próbując zarobić na życie muzyką.
Popularność przyniosły mu role w serialach i filmach romantycznych. Widzowie pokochali go za występy w takich produkcjach jak "Tylko mnie kochaj", "Dlaczego nie!" czy "Czas honoru". Mimo sukcesu i rozpoznawalności po trzydziestce postanowił całkowicie odmienić swoje życie.
Około 2010 roku wyjechał do Stanów Zjednoczonych, by spełnić swoje wielkie marzenie o życiu w Los Angeles. Początkowo wszystko wydawało się ekscytującą przygodą. Aktor wspominał, że do USA trafił m.in. dzięki współpracy z Anią Wyszkoni i koncertowej trasie.
Ania Wyszkoni zaprosiła mnie z zespołem do swojej trasy koncertowej, byłem tam gościem i śpiewałem- zdradził Wirtualnej Polsce.
Szybko jednak przekonał się, że codzienność za oceanem wygląda zupełnie inaczej niż hollywoodzkie wyobrażenia.
Maciej Zakościelny został kelnerem
Życie w Los Angeles okazało się znacznie droższe, niż przypuszczał. Choć w Polsce był już znanym aktorem, w USA musiał zaczynać praktycznie od zera. W jednym z wywiadów przyznał, że wydawał więcej pieniędzy, niż był w stanie zarobić.
Osiem miesięcy w Los Angeles kosztuje. Wydawałem więcej, niż zarabiałem. Przepuściłem wszystkie oszczędności- powiedział aktor w rozmowie z "Twoim Stylem".
Z pomocą przyszli znajomi związani z branżą gastronomiczną. Dzięki nim Maciej Zakościelny zaczął pracować jako kelner podczas zamkniętych, luksusowych imprez organizowanych w Los Angeles. Jak wspominał po latach, praca była momentami zaskakująca i pełna nietypowych sytuacji. Aktor zdradził, że starsze klientki często porównywały go do Paula Walkera z serii "Szybcy i wściekli". Nie brakowało flirtów, numerów telefonów i wysokich napiwków.
Starsze panie mnie podszczypywały i mówiły, że jestem Paul Walker z "Szybkich i wściekłych". Wciskały mi numery telefonów i napiwki. Niestety trzeba było się dzielić ze wszystkimi tym napiwkiem, a był dobry- zdradził.
Choć pobyt w USA był kosztowną lekcją, doświadczenie to pozwoliło mu spojrzeć na swoją karierę z zupełnie innej perspektywy. Po powrocie do Polski aktor kontynuował pracę na planach filmowych i serialowych, pozostając jednym z najbardziej cenionych aktorów swojego pokolenia.
Czytaj też: 14-letnia córka Beyonce i Jaya-Z pojawiła się na Met Gali. Internauci są oburzeni