Książę Harry o konflikcie z rodziną królewską. Przyznał, że nie każdy chce się pogodzić
Książę Harry otworzył się w tematach prywatnych i udzielił wywiadu dla magazynu "GQ". Rozmowa odbyła się na początku października w Nowym Jorku. Młodszy syn króla Karola III opowiedział w niej o emocjonalnych konsekwencjach rodzinnego konfliktu i przyznał, że podobne doświadczenia były bliskie wielu osobom.
"Tak, oczywiście. Z perspektywy rodzinnej to kolejny problem, z którym wiele osób może się utożsamić: nieporozumienia między rodzeństwem, zerwane relacje między dziećmi a rodzicami lub jednym z rodziców. Ludzie, z którymi rozmawiam, nieustannie poruszają ten temat, więc wiem, jak wiele osób może się z nim utożsamić. Być może patrzą na nas i myślą: Jak oni zdołają to naprawić? Może to pomoże mi uporządkować własne sprawy" — powiedział.
Najmocniej wybrzmiała deklaracja, w której książę Harry podkreślił, że zależało mu na zakończeniu rodzinnego sporu. Choć nie wymienił księcia Williama, jego wypowiedź szybko powiązano z napiętymi relacjami między braćmi.
"Niektórzy nie chcą, żeby udało się naprawić relacje. Ja chcę, żeby się udało. W obliczu wszystkiego, co dzieje się na świecie, najważniejsze jest pojednanie. To właśnie ma kluczowe znaczenie. Blizny pozostają na zawsze, ale wiele zależy od tego, jak postrzegamy to, co się wydarzyło, i jakie mamy do tego podejście. Chodzi o to, by zostawić przeszłość za sobą. Zachęcałbym do tego każdego. Jeśli pewne wydarzenia z przeszłości nadal wpływają na ciebie każdego dnia, trudniej jest się od nich uwolnić. Ale moim zdaniem na świecie i w życiu ludzi jest wystarczająco dużo dramatów, by nie dokładać do nich kolejnych rodzinnych konfliktów" — stwierdził.
Książę Harry wspomniał również, że podczas jego powrotów do Wielkiej Brytanii atmosfera miała stać się "nieco łatwiejsza". Jak wyjaśnił, bliscy mogli porozmawiać z nim o zachowaniach na królewskim dworze.
To niekoniecznie powstrzyma takie zachowania, ale mam nadzieję, że mogą się one zmienić— dodał.
Książę Harry wyznał, jak radził sobie po śmieci księżnej Diany
W rozmowie dla "GQ" książę Harry wrócił także do wspomnień o matce, która zmarła w 1997 r. Przyznał, że czasami zastanawiał się, jak wyglądałoby życie jego rodziny, gdyby księżna Diana nadal żyła.
"Nadal czuję więź z mamą. W pewnych momentach i na niektórych etapach mojego życia wyczuwam jej obecność i energię. Zdecydowanie nie chcę współczucia. Dawno już wyszliśmy poza ten etap. Dlaczego? Ponieważ jestem księciem. Mam wokół siebie sieć wsparcia, korzystałem z różnych form terapii i wykonałem pracę, która była potrzebna" — wyjaśnił.
Książę Harry przyznał, że nie analizował na co dzień swoich emocji związanych ze stratą. Wspomnienie matki wciąż jednak do niego wracało. Dziś stara się pielęgnować pamięć o księżnej Dianie poprzez swoją działalność, zamiast pozwalać, by żałoba go przytłaczała.
Nie siadam i nie zastanawiam się głęboko nad swoimi uczuciami, choć pewnie powinienem. Po prostu szybko pojawia się myśl: "Cóż, tęsknię za tobą. Zastanawiam się, jak wyglądałby świat, gdybyś nadal tu była".
Opowiedział również o tym, że w młodości spędzał czas z przyjaciółmi, by odwrócić uwagę od bólu po śmierci ukochanej mamy.
Kiedy byłem młody, wychodziłem z przyjaciółmi i dobrze się bawiłem? Tak. Czy czasami robiłem to, żeby stłumić smutek po stracie mamy? Tak. Czy zdawałem sobie wtedy z tego sprawę? Absolutnie nie. Myślę, że wiele osób może utożsamić się właśnie z takim sposobem odwracania uwagi od bólu— przyznał.