- Kiedy zmarł Krzysztof Kowalewski?
- Jak Gabriela Kowalewska wspomniała ojca w 5. rocznicę śmierci?
Córka Krzysztofa Kowalewskiego wspomina ojca w 5. rocznicę śmierci
Krzysztof Kowalewski zmarł 6 lutego 2021 roku po długiej walce z problemami zdrowotnymi, w tym chorobami układu krążenia i cukrzycą. Odejście jednego z najwybitniejszych polskich aktorów wstrząsnęło środowiskiem artystycznym i jego widzami. W kolejną rocznicę śmierci ojca głos zabrała jego córka, Gabriela Kowalewska, która w poruszającym wpisie w mediach społecznościowych wróciła do osobistych wspomnień, pokazując prywatne zdjęcia i dzieląc się słowami pełnymi czułości, humoru i tęsknoty. Gabriela Kowalewska udostępniła serię fotografii, które pokazują Krzysztofa Kowalewskiego z zupełnie innej, bardzo osobistej strony. Na jednym ze zdjęć widać go z córką w dzieciństwie - kadr pełen bliskości i spokoju. Kolejne ujęcie przedstawia aktora w towarzystwie ukochanego psa, a następne - jak stoi na plaży, oparty o laskę, zamyślony, skupiony na chwili.
Na końcu galerii pojawiła się plansza z dialogiem, który - jak sugeruje córka – doskonale oddaje charakter i wrażliwość aktora. Słowa o drzemce po obiedzie, o potrzebie upewnienia się, że "Gaba jest, Agnieszka jest", o prostych przyjemnościach i cieple codzienności wybrzmiewają dziś jak intymny zapis relacji ojca z najbliższymi.
Gabriela Kowalewska poruszająco o ojcu
Do zdjęć Gabriela Kowalewska dodała osobisty opis, w którym z charakterystycznym dystansem i humorem napisała o ojcu jako "treserze małych zwierząt" i miłośniku każdego rodzaju kina, bo, jak podkreśliła, każde warto oglądać dla doświadczenia. Wspomniała też o hejterskim komentarzu, który kiedyś ją zaskoczył: "niestety jest brzydka po tacie".
Jak zaznaczyła, autor tej uwagi nie miał pojęcia, że jej "piękno wynika z humoru, a humor jest po nim". Wpis kończy się prostym, ale niezwykle mocnym zdaniem: "Minęło pięć lat, ale zawsze będzie mój najukochańszy".
Krzysztof Kowalewski zmarł 6 lutego 2021 roku w wieku 83 lat. Choć od tamtej chwili minęło już pół dekady, dla jego bliskich obecność aktora wciąż jest żywa, zakorzeniona w pamięci, codziennych gestach i słowach, które nie tracą znaczenia mimo upływu czasu.
Treser małych zwierząt, miłośnik każdego kina (bo każde trzeba oglądać dla doświadczenia), ostatnio dostałam pierwszy teoretycznie hejterski komentarz "niestety jest brzydka po tacie". Instagramowiczka nie miała pojęcia, że moje piękno wynika z humoru, a humor jest po nim. Minęło 5 lat, ale zawsze będzie mój najukochańszy- napisała Gabriela Kowalewska.
Czytaj też: Wielkie hity wracają na ekran. Sprawdź weekend filmowy w TVN!
Autorka/Autor: Monika Olszewska
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA