"Nie mogłam z nim być, bo nie chciał dziecka". Tragiczna decyzja młodej Katarzyny Sobczyk

Katarzyna Sobczyk
"Mówię Wam": Syn Haliny Frąckowiak pojawił się w programie!
Kasia Sobczyk zmarła 28 lipca 2010 roku. Polska piosenkarka była popularna głównie w okresie bigbitu. Śpiewała takie piosenki jak "Mały książę", "Nie bądź taki szybki Bill" czy "O mnie się nie martw". Dopiero po śmierci artystki wyszło na jaw, że w młodości przerwała ciążę. Jej poruszające wyznanie odbiło się szerokim echem. Kasia Sobczyk doczekała się później syna, którego powierzyła w opiece znajomym. Pojednali się, ale było już za późno, aby zbudować relację.
Z artykułu dowiesz się:
  • Czy Kasia Sobczyk miała dzieci?
  • Jak wyglądało życie Kasi Sobczyk?
  • Czy Kasia Sobczyk straciła dziecko?
  • Kim byli mężowie Kasi Sobczyk?

Katarzyna Sobczyk przerwała ciążę. Prawda wyszła na jaw dopiero po jej śmierci

Katarzyna Sobczyk naprawdę nazywała się Kazimiera Sobczyk-Sawicka [nazwisko Sawicka miała po drugim mężu — przyp. red.]. W latach 1964-1972 występowała z zespołem Czerwono-Czarni. Na festiwalu w Opolu zachwyciła publiczność, śpiewając "O mnie się nie martw". Niedługo potem olśniła fanów w Sopocie i dostała propozycję rocznego kontraktu w Paryżu, ale zrezygnowała z niego dla miłości.

"Byłam bardzo młoda, zakochana, nie zawsze pewna swego losu w życiu osobistym. Myślałam, że jak wyjadę do Paryża bez mojej miłości, to cały świat się zawali" - jej wyznanie można przeczytać na łamach książki "Gdybyśmy byli kloszardami" Janusza Kopcia.

Katarzyna Sobczyk
Katarzyna Sobczyk
Źródło: East News

O życiu prywatnym Kasi Sobczyk było bardzo głośno. Jej występ w Sopocie został odwołany z powodu plotki o tym, że przerwała ciążę. Choć artystka na początku nie przyznawała się do tego, po 7 latach od jej śmierci ujawniono, że rzeczywiście była w ciąży.

Zabiłam. Miałam wtedy 18 lat. Byłam w ciąży, z saksofonistą. Bardzo go kochałam i on mnie wtedy też kochał [...] On zaprowadził mnie do lekarza i usunęliśmy tę ciążę. Byłam w takiej rozpaczy, płakałam dzień i noc, gorączkowałam, umierałam prawie. Ale Bóg pozwolił mi przeżyć. Kiedy przyznałam się mamie, powiedziała: 'córcia, co ty zrobiłaś, przecież ja bym ci to dziecko wychowała, pomogłabym ci'. Ale było za późno. Wiesz, że ten dzieciaczek śni mi się? Wyciąga rączki: mama, mama. Budzę się na poduszce mokrej od łez. [...] Jedyne, co mogłam wtedy zrobić, to zerwać z tym chłopakiem. Nie chciałam na nikogo patrzeć. Moja wielka miłość mi minęła. Została krzywda. Nie mogłam z nim być, bo on nie chciał dziecka
- zwierzyła się Januszowi Kopciowi.

Informację o tym ujawniono za wcześniejszą zgodą piosenkarki.

Małżeństwo Katarzyny Sobczyk. Poświęciła relację z synem dla kariery

Katarzyna Sobczyk wyszła za mąż za kompozytora Henryka Fabiana Sawickiego. Ślub pary odbył się w 1966 roku. Zakochani doczekali się syna Sergiusza. Gdy chłopczyk miał niespełna pół roku, rodzice oddali go pod opiekę znajomych, a sami wyruszyli w trasę koncertową po USA.

Płaciłam cenę za moją karierę rozstaniem z najbliższymi. Syna zostawiałam pod opieką znajomej i jechałam w trasę. Sergiusz dorastał beze mnie. Do znajomej mówił "mamusiu", a do mnie "mamo". Biedne dziecko. Kompletne rozdwojenie jaźni
- wyznała Jadwidze Polanowskiej.

Zobacz też: Czesław Niemen stracił głowę dla włoskiej piosenkarki. Farida musiała z niego zrezygnować. "W tej historii zapłaciliśmy wszystkim, co mieliśmy"

Małżeństwo Katarzyny Sobczyk nie przetrwało, a rozczarowana karierą w USA wróciła do Polski, jednak nie na stałe. W 1992 roku ponownie wyjechała do Chicago. Dopiero w 2008 roku piosenkarka zdecydowała się na powrót do ojczyzny.

"Wtedy już byłam chora. Nie chciałam, żeby leczyli mnie tamtejsi lekarze. Nie, nie dlatego, że nie miałam do nich zaufania, ale wtedy, co zrozumiałe, miałam różne nastroje. No i w przypływie tych najgorszych myślałam sobie, że jakby co, to wolę być między swoimi, w Polsce. I chociaż miałam już wyznaczony czas operacji strun głosowych, spakowałam trochę najbardziej niezbędnych rzeczy, wzięłam pieniądze, jakie na moją terapię zebrali przyjaciele podczas koncertów, wsiadłam w samolot — i już. A tu oddałam się pod opiekę specjalistom z Centrum Onkologii" - opowiadała w "Super Expressie".

Tydzień przed śmiercią Katarzyna Sobczyk zadzwoniła do syna, aby go przeprosić. Katarzyna Sobczyk zmarła w warszawskim Hospicjum Onkologicznym św. Krzysztofa 28 lipca 2010 roku. Miała 65 lat. Jest pochowana na Starych Powązkach w Warszawie.