Justyna Steczkowska o głosach przyznanych Polsce na Eurowizji. Co powiedziała?

"Gaja" Justyny Steczkowskiej zachwyciła publiczność
"Kulisy sławy EXTRA": Justyna Steczkowska
Justyna Steczkowska wróciła na eurowizyjną scenę po latach – z dojrzałością, głosem, który nie ma sobie równych, i przesłaniem, które miało poruszyć. Publiczność ją pokochała. Jury – już niekoniecznie. Artystka nie ukrywa, że boli ją ten rozdźwięk. I mówi o tym głośno – nie tylko w swoim imieniu.
Kluczowe fakty:
  • Justyna Steczkowska o punktach przyznanych podczas Eurowizji
  • Justyna Steczkowska o głosowaniu jurorów na Eurowizji
  • Justyna Steczkowska wróciła do Polski po Eurowizji

Justyna Steczkowska o głosach zdobytych podczas Eurowizji

To był wieczór, który miał być ukoronowaniem wieloletniej drogi. Justyna Steczkowska – perfekcjonistka, artystka totalna, kobieta, która zawsze mierzy wysoko – stanęła na scenie Eurowizji z piosenką "Gaja". Było widowiskowo, emocjonalnie, świadomie. Widzowie to poczuli. Głosowali. Łącznie zyskaliśmy 139 punktów. Dało to Polsce 14. miejsce w ogólnym rankingu. Apetyt jednak był na zdecydowanie więcej.

Justyna Steczkowska w wywiadach udzielonych po powrocie do Polski odniosła się do tej kwestii.

"Gaja" Justyny Steczkowskiej zachwyciła publiczność
"Gaja" Justyny Steczkowskiej zachwyciła publiczność
Źródło: Getty Images

"Jury ma prawo głosować tak, jak czuje, więc skoro tak czuło… Może trzeba było jakoś pomyśleć nad tym systemem, bo przepadło wiele potężnych głosów" - powiedziała w wywiadzie cytowanym przez "Złotą Scenę".

Justyna Steczkowska wróciła po Eurowizji do Polski

Justyna Steczkowska wróciła do Polski z mieszanymi uczuciami. Radość z reakcji widzów, wdzięczność za wsparcie – ale też gorzka refleksja na temat tego, jak działa konkursowy system. W rozmowie z dziennikarzami powiedziała to, co czuło wiele osób: że coś tu nie zagrało. Że wiele wielkich głosów, ważnych występów, prawdziwej emocji – po prostu przepada. Nie dostaje szansy, by wybrzmieć.

Justyna Steczkowska
Justyna Steczkowska
Źródło: Getty Images

Ale Justyna Steczkowska nie szuka winnych. Nie obwinia, nie narzeka. Zamiast tego mówi o potrzebie zmiany. O tym, że warto przemyśleć, w jaki sposób oceniamy artystów. Bo czasem głos jury to nie sprawiedliwość, a filtr. A pod nim – zbyt łatwo zgubić to, co naprawdę ważne. I jak zawsze – zachowała klasę.

Artystka podziękowała. Poprosiła, by nie wylewać hejtu. Przypomniała, że każdy, kto wychodzi na scenę, robi to z odwagą. Że nie musimy lubić wszystkiego – ale możemy szanować.

Eurowizja 2025. Justyna Steczkowska
Eurowizja 2025. Justyna Steczkowska
Źródło: Getty Images