Prawdziwe uczucie na planie "Przyjaciół"! Jennifer Aniston i David Schwimmer skrywali tajemnicę

David Schwimmer i Jennifer Aniston
Olaf Lubaszenko i Anna Próchniak w "interAKCJA. Starcie pokoleń"
Źródło zdj. gł.: NBCUniversal
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Przez dziesięć sezonów miliony widzów na całym świecie z zapartym tchem śledziły losy Rossa Gellera i Rachel Green - kultowej pary z serialu "Przyjaciele", która nieustannie schodziła się i rozstawała. Jak się jednak okazuje, nieprawdopodobna chemia widoczna na ekranie nie była wyłącznie zasługą talentu aktorskiego. Jennifer Aniston oraz David Schwimmer oficjalnie przyznali, że w pierwszych latach pracy na planie łączyło ich głębokie, prawdziwe uczucie, które przez przeszkody losu przetrwało jedynie w sferze wzajemnej fascynacji.

Jak rozwijało się uczucie na planie "Przyjaciół"?

Jak przyznali aktorzy podczas specjalnego programu "Przyjaciele: Spotkanie po latach", wzajemna fascynacja narodziła się już na samym początku pracy nad pierwszym sezonem produkcji w 1994 roku. David Schwimmer nie ukrywał, że Jennifer Aniston wywarła na nim ogromne wrażenie, a z czasem okazało się, że uczucie to było w pełni odwzajemnione. Mimo silnego przyciągania, ich prywatna relacja nigdy nie przekroczyła granicy przyjaźni - przeszkodą był fakt, że gdy jedno z nich pozostawało wolne, drugie znajdowało się w zobowiązującym związku z kimś innym.

Aktorzy wspominali, że chwile spędzane w przerwach między zdjęciami pełne były niezwykłej czułości. Zdarzało im się przytulać na kultowej serialowej kanapie i zasypiać w swoich objęciach podczas prób.

W pierwszym sezonie bardzo podkochiwałem się w Jen. Na pewnym etapie mocno nas ku sobie ciągnęło, ale byliśmy jak dwa mijające się statki, bo jedno z nas zawsze było w jakimś związku. I nigdy nie przekroczyliśmy granicy. Szanowaliśmy to…
- wyznał z rozczuleniem David Schwimmer, a reszta obsady z uśmiechem dodała, że cała ekipa doskonale zdawała sobie sprawę z tego, co dzieje się między tą dwójką.
David Schwimmer i Jennifer Aniston
David Schwimmer i Jennifer Aniston
Źródło zdjęcia: NBCUniversal

Prawdziwe emocje przeniesione na ekran

Brak możliwości spełnienia miłosnego uczucia w życiu prywatnym okazał się... błogosławieństwem dla produkcji. Zarówno Jennifer Aniston, jak i David Schwimmer postanowili przełożyć swoje nieskonsumowane emocje i fascynację bezpośrednio na grane przez siebie postacie. Efekt okazał się piorunujący - to właśnie autentyczne napięcie między odtwórcami ról sprawiło, że wątek Rossa i Rachel stał się fundamentem sukcesu całego sitcomu.

Symboliczny był moment ich pierwszego ekranowego pocałunku w kawiarni Central Perk. Jennifer Aniston wspominała, że prosiła kolegę z planu, by ich pierwszy kontakt fizyczny nie odbył się na oczach kamer. Stało się jednak inaczej.

Pamiętam, jak powiedziałam Davidowi: Szkoda by było, gdybyśmy pierwszy raz pocałowali się w telewizji. No i oczywiście… pierwszy raz pocałowaliśmy się w kawiarni. Skanalizowaliśmy swoje uczucia w Rossa i Rachel
- wyznała aktorka, a Courteney Cox natychmiast poparła przyjaciółkę, zauważając, że gdyby wówczas nawiązali prywatny romans, który mógłby nie przetrwać próby czasu, ekranowa magia Rossa i Rachel mogłaby bezpowrotnie zniknąć.
Kadr z serialu "Przyjaciele"
Kadr z serialu "Przyjaciele"
Źródło zdjęcia: Getty Images

Czytaj też: Prosto z planu serialu wracał na odwyk. Poruszające wyznanie siostry Matthew Perry'ego

Autorka/Autor: MO