Tak wyglądają święta w domu Bruce’a Willisa. Poruszające słowa żony aktora. "Na pewno będą łzy"

Bruce Willis z żoną
Wspólne kolędowanie w TVN. Jakie gwiazdy wystąpiły?
Źródło zdj. gł.: Getty Images North America
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Święta w domu Bruce’a Willisa już od dawna nie wyglądają tak jak kiedyś. Emma Heming Willis, żona hollywoodzkiego aktora, w szczerym wpisie na blogu opisała, jak choroba męża zmieniła rodzinne tradycje i dlaczego tegoroczne Boże Narodzenie będzie jednocześnie pełne ciepła i trudnych emocji.
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Jak wyglądają święta w domu Bruce’a Willisa?
  • Co na temat świąt napisała Emma Heming Willis?

Jak wyglądają święta w rodzinie Bruce'a Willisa?

Emma Heming Willis nie ukrywa, że odkąd u Bruce’a Willisa zdiagnozowano otępienie czołowo-skroniowe, przygotowania do świąt wymagają znacznie więcej wysiłku - emocjonalnego i organizacyjnego. Radość, która kiedyś przychodziła naturalnie, dziś często przeplata się z żalem i tęsknotą za tym, co było.

Żona aktora na swoim blogu podkreśla jednak, że mimo choroby Boże Narodzenie nie znika z ich życia. Zmienia swój kształt, tempo i znaczenie. Dawne rytuały musiały zostać dostosowane do nowej rzeczywistości, a każda wspólna chwila wymaga planowania, którego wcześniej nie było. Jak przyznaje, to trudna lekcja akceptacji, ale też nauka uważności na to, co wciąż jest możliwe.

Chwile, które kiedyś przynosiły nieskomplikowaną radość, mogą pojawić się splątane w sieci żalu. Wiem to, bo sama je przeżywam. Nauczyłam się, że święta nie znikają, gdy demencja wkracza w życie. One się zmieniają
- napisała.
Bruce Willis z żoną
Bruce Willis z żoną
Źródło zdjęcia: Getty Images North America

Emma Heming Willis wspomniała, że na pewno pojawią się łzy

We wspomnieniach Emmy Heming Willis szczególne miejsce zajmują święta sprzed lat, gdy Bruce Willis był sercem domowych przygotowań. To on smażył naleśniki, wychodził z dziećmi na zimowe zabawy i dbał o atmosferę, która spajała całą rodzinę. Dziś te role przejęła jego żona, co bywa dla niej bolesnym przypomnieniem o zmianach, których nie da się cofnąć.

Był tym, który robił naleśniki, tym, który wychodził z dziećmi na śnieg, tą stałą obecnością, która przewijała się przez dom w miarę upływu dnia. Demencja nie wymazuje tych wspomnień, ale tworzy przestrzeń między tym, co było, a tym, co jest teraz. A ta przestrzeń może boleć. (...) Zdarza mi się, że bezkarnie przeklinam imię Bruce’a, mocując się ze świątecznymi światełkami lub podejmując się zadań, które kiedyś należały do ​​niego. Nie dlatego, że jestem na niego zła, nigdy w ten sposób, ale dlatego, że tęsknię za tym, jak kiedyś przewodził świątecznej akcji. Tak, dobrze mnie wszystkiego nauczył, ale nadal mogę się irytować, że to kolejne przypomnienie o tym, jak wiele się zmieniło
- zdradziła na blogu.

Tegoroczne święta, jak zapowiada Emma Heming Willis, będą jednak nadal wspólne. Rodzina zasiądzie razem do śniadania, rozpakują prezenty, obejrzą świąteczny film i - zgodnie z tradycją - włączą "Szklaną pułapkę", którą Emma Heming Willis żartobliwie nazywa obowiązkową pozycją bożonarodzeniową. Nie zabraknie śmiechu, przytuleń, ale też łez. Jak podkreśla, radość i smutek mogą istnieć obok siebie, nie wykluczając się nawzajem.

W te święta nasza rodzina nadal będzie rozpakowywać prezenty i zasiadać razem do śniadania. Ale zamiast Bruce'a, który będzie robił nasze ulubione naleśniki, zrobię to ja. Włączymy świąteczny film. Będzie śmiech i przytulanie. I prawie na pewno będą łzy, bo możemy i przeżywać żałobę, i zrobić miejsce dla radości. Radość nie neguje smutku. Smutek nie neguje radości. One współistnieją
- wyznała.

Dla rodziny Willisa to święta inne niż dawniej, lecz wciąż przeżywane razem – z miłością, pamięcią i szacunkiem dla tego, kim Bruce był i kim nadal jest dla swoich najbliższych.

Bruce Willis i Emma Heming
Bruce Willis i Emma Heming
Źródło zdjęcia: Getty Images

Czytaj też: Kurczak na obiad? To prostsze, niż myślisz

Autorka/Autor: Monika Olszewska