Jacob Elordi zostanie nowym Jamesem Bondem?
Po odejściu Daniela Craiga producenci przygotowują nowe otwarcie jednej z najsłynniejszych filmowych serii. Według branżowych doniesień wybór odtwórcy roli agenta 007 może być już przesądzony, choć oficjalnego potwierdzenia wciąż brakuje. Media jednak nie mają wątpliwości, że to właśnie Jacob Elordi jest na czele wyścigu
29-letni Australijczyk należy dziś do najgorętszych nazwisk Hollywood. Rozpoznawalność przyniosła mu "Euforia", a role w "Frankensteinie" Guillermo del Toro i "Wichrowych wzgórzach" Emerald Fennell umocniły jego pozycję. Jacob Elordi ma 196 cm wzrostu, jednak jego największym atutem może być ekranowa charyzma. Jednocześnie jego popularność odbiega od dawnego modelu castingu, w którym rolę Bonda powierzano aktorom dopiero zdobywającym międzynarodową sławę.
Jeśli wygra, zostanie drugim Australijczykiem w historii serii. Pierwszym był George Lazenby, odtwórca głównej roli w filmie "W tajnej służbie Jej Królewskiej Mości".
Wyścig o rolę do nowego Bonda wciąż trwa. Kim są pozostali kandydaci?
O angaż walczy również 36-letni Szkot Jack Lowden, znany z serialu "Kulawe konie", w którym występuje u boku Gary'ego Oldmana. W sierpniu Gary Oldman zasugerował w wywiadzie, że jego kolega z planu został już wybrany na nowego Bonda. Później wyjaśnił, że jego słowa zostały źle zrozumiane, i przyznał, że kibicuje Jackowi Lowdenowi. Gdyby aktor otrzymał rolę, zostałby drugim Szkotem wcielającym się w agenta 007 po legendarnym Seanie Connerym.
Jordan Ruimy z portalu "World of Reel" wskazuje, że w finałowym etapie może uczestniczyć również Jack Barton. Brytyjski aktor jest znacznie mniej rozpoznawalny od konkurentów, co mogłoby odpowiadać tradycyjnemu podejściu producentów. Jego udział w castingu nie został jednak oficjalnie potwierdzony.
Za reżyserię filmu odpowiada Denis Villeneuve, twórca "Diuny" i "Blade Runnera 2049", a scenariusz pisze Steven Knight, autor "Peaky Blinders". Nieoficjalne doniesienia wskazują, że twórcy chcą przywrócić Bondowi klasyczną elegancję, błyskotliwość i pewność siebie. Denis Villeneuve miał również mówić w rozmowie z "The Telegraph" o poszukiwaniu młodszego aktora, który mógłby rozwijać serię przez kolejne lata.