Eric Dane wystąpił pośmiertnie w nowym odcinku "Euforii"
Nieobecność Erica Dane'a w premierowym odcinku nowego sezonu "Euforii" nie przeszła bez echa. Twórcy zdecydowali się uczcić jego pamięć, pokazując na ekranie zdjęcie aktora z krótką dedykacją i datami życia. Potem widzowie popularnego serialu zobaczyli go ponownie już w kolejnym epizodzie zatytułowanym "America My Dream".
Grany przez niego Cal Jacobs powraca w scenie spotkania z synem, Nate’em. Tym razem ich relacja jest wyraźnie spokojniejsza niż wcześniej. Bohater przyznaje, że uczestniczy w spotkaniach SLA – grupy wsparcia dla osób zmagających się z uzależnieniem od seksu i miłości. W rozmowie porusza też temat narzeczonej Nate’a, Cassie, oraz rodzinnego biznesu, którym syn zajął się po jego zatrzymaniu.
Eric Dane zmarł tuż przed premierą 3. sezonu "Euforii"
Aktor wiosną 2025 roku ujawnił, że choruje na stwardnienie boczne zanikowe. Informacja ta pojawiła się w trakcie przygotowań do trzeciego sezonu serialu. Mimo diagnozy nie planował wycofywać się z zawodu i deklarował chęć dalszej pracy tak długo, jak będzie to możliwe.
Twórca produkcji, Sam Levinson, wspominał później, że wiedział o stanie zdrowia aktora jeszcze przed rozpoczęciem zdjęć. Podkreślał, że ich rozmowy często dotyczyły życia i postępującej choroby. Na planie widoczne były już pierwsze objawy – problemy z mową i poruszaniem się – jednak ekipa starała się dostosować warunki pracy do jego możliwości.
Eric Dane zmarł w lutym 2026 roku, niecały rok po podaniu informacji o chorobie. To kolejna bolesna strata dla zespołu serialu. W 2023 roku odszedł Angus Cloud, znany z roli Feza, a także producent wykonawczy Kevin Turen, który zmarł nagle w wyniku zatrzymania krążenia.