Związek, w który nikt nie wierzył. Elżbieta Zapendowska i Andrzej Kruk: historia prawdziwego uczucia
- Jak potoczyła się historia relacji Elżbiety Zapędowskiej z Andrzejem Krukiem?
- Co połączyło parę?
- Dlaczego Elżbieta Zapendowska i Andrzej Kruk zdecydowali się na rozstanie?
Elżbieta Zapendowska i Andrzej Kruk — jak zaczął się ich związek?
Poznali się, gdy Elżbieta miała 40 lat, a Andrzej 21. Ona – doświadczona trenerka głosu, on – młody wokalista śpiewający w chórkach u Ryszarda Rynkowskiego i Maryli Rodowicz. Ich wspólna pasja do muzyki szybko połączyła ich losy.
Poznałam go, kiedy śpiewał w chórkach u Rynkowskiego i Maryli Rodowicz. A teraz zajmuje się głównie moimi sprawami. Jest przewodnikiem, załatwiaczem i kierowcą. I chyba tworzymy dobry związekwyjaśniła Elżbieta Zapendowska w wywiadzie dla "Vivy!".
Różnica wieku była dla nich tylko liczbą. Ich związek opierał się na wzajemnym szacunku, zrozumieniu i wspólnych pasjach. Andrzej Kruk porzucił rozwijającą się karierę muzyczną, by wspierać Elżbietę w jej zawodowych przedsięwzięciach.
Jest niesłychanie cierpliwy i znosi mój despotyzm. Ogląda w telewizji to, co ja, prawie się na ten temat nie kłócimy. To ja jestem kierowniczką pilota, a on to akceptuje. Uważam, że mam dużo szczęścia, że tak się wszystko potoczyłoprzyznała Elżbieta Zapendowska w rozmowie z Krystyną Pytlakowską w 2015 roku.
Para unikała blasku fleszy i celebryckiego życia. Ich wspólne chwile spędzali głównie w domu na wsi, z dala od zgiełku miasta. Andrzej Kruk opiekował się Elżbietą, która zmagała się z problemami ze wzrokiem, a ich relacja opierała się na codziennej trosce i wsparciu.
CZYTAJ TEŻ: Piotr Rogucki zaskakująco o trudach ojcostwa. "Stałem się strasznym chamem"
Rozstanie, które nie zniszczyło przyjaźni
Po 27 latach wspólnego życia para zdecydowała się zakończyć swój związek. Powodem nie były kłótnie, lecz naturalna przemiana miłości w głęboką przyjaźń. Mimo rozstania Elżbieta i Andrzej pozostali w bliskich relacjach, wspierając się nawzajem.
Ela i Andrzej wspólnie podjęli decyzję, że zakończą swój 30-letni związek. Nie chodzi o żadną kłótnię, po prostu oboje doszli do wniosku, że ich miłość przerodziła się w przyjaźń. Chcą pozostać w przyjacielskich relacjachinformował "Fakt" w 2015 roku.
Elżbieta Zapendowska i Andrzej Kruk udowodnili, że miłość nie zna granic – ani wiekowych, ani medialnych. Ich historia to dowód na to, że prawdziwa więź opiera się na wzajemnym szacunku, zaufaniu i wspólnych pasjach.
Dziwię się tylko trochę, że ludzie tak kompletnie różni, jak my, tak się ze sobą trzymają. Z moim mężem też mogliśmy przetrwać, ale byliśmy na to zbyt durni. Przyjaźniliśmy się potem do końca jego życia i to bardzo. A ja żałowałam, że w młodości byłam taka zacietrzewiona. Zresztą im bliżej piórnika, tym większy we mnie stoicyzmmówiła Elżbieta Zapendowska w wywiadzie dla "Vivy!" .
Historia Elżbiety i Andrzeja to piękna opowieść o miłości, która nie zważała na różnice, o pasji, która łączy, i o przyjaźni, która przetrwała próbę czasu.
CZYTAJ TEŻ: Krzysztof Krawczyk stracił dla niej głowę. To była miłość do grobowej deski