Ed Sheeran uronił łzy na koncercie w Filadelfii. "Człowiek przekonuje się, kto jest jego prawdziwym przyjacielem"
- Dlaczego artyści zaczęli wycofywać się z trasy koncertowej Eda Sheerana?
- Jak Ed Sheeran odniósł się do kontrowersji związanych ze Strefą Gazy?
- Kiedy odbył się koncert Eda Sheerana w Filadelfii?
- Co Ed Sheeran powiedział ze łzami w oczach do publiczności?
- Dlaczego Ed Sheeran wspomniał o poczuciu odrzucenia?
Ed Sheeran wystąpił w Filadelfii w cieniu kontrowersji
19 września 2026 roku Ed Sheeran zagrał koncert na Lincoln Financial Field w Filadelfii. Występ odbył się zaledwie kilka dni po tym, jak wokół jego amerykańskiej trasy koncertowej rozpętała się burzliwa dyskusja dotycząca sytuacji na Bliskim Wschodzie. Wszystko zaczęło się od występu Macklemore'a, który podczas koncertu na stadionie MetLife w New Jersey wyraził wsparcie dla Palestyny, a na ekranach pojawiły się obrazy przedstawiające zniszczenia w Strefie Gazy. Wkrótce raper został usunięty z trasy Sheerana. Wokalista twierdził później, że decyzję podjęli właściciele obiektów, którzy mieli zagrozić odwołaniem koncertów, jeśli Macklemore wystąpi.
Przez cały dzień rozmawiałem z właścicielami obiektów, próbując zbudować most, jedną z tych osób był Robert Kraft. Rozmawiałem też bezpośrednio z organizatorami i aktywistami po obu stronach, próbując znaleźć rozwiązanie dla wszystkich, ale decyzja właściciela obiektu i organizatora była ostateczna- przekazał Sheeran na Instagramie
Na tym jednak kontrowersje się nie zakończyły. W geście solidarności z Macklemore'em z udziału w kolejnych koncertach wycofywali się następni artyści. Z trasy zrezygnowali m.in. Aaron Rowe, Beoga, Lukas Graham oraz Finneas, brat Billie Eilish. W efekcie zapowiadane wcześniej supporty nie pojawiły się podczas kolejnych koncertów amerykańskiej części trasy. Sheeran jeszcze przed występem w Filadelfii opublikował oświadczenie, w którym zapewniał, że sam nie podejmował decyzji dotyczącej Macklemore'a. Jednocześnie przyznał, że nie chce być kojarzony z polityką, choć brak publicznych wypowiedzi nie oznacza braku własnych poglądów.
Ed Sheeran przemówił do fanów podczas koncertu. Ze łzami mówił o odrzuceniu
Podczas koncertu w Filadelfii emocje wzięły górę. Ed Sheeran zwrócił się bezpośrednio do zgromadzonych fanów i przyznał, że ostatni tydzień był dla niego wyjątkowo trudny. Mówił o poczuciu osamotnienia i odrzucenia przez bliskie osoby.
Czuję, jakby przyjaciele, rodzina i znajomi odwracali się ode mnie. Ale gdy patrzę na to, co czeka mnie pod koniec tygodnia, widzę 50 tysięcy ludzi, którzy mnie nie opuścili. Ludzie mogą mówić, co chcą, ale ja robię to dla was. Kocham was. Kocham to, co robię- zapewniał.
Muzyk podkreślił jednak, że kiedy patrzy na publiczność, widzi tysiące osób, które nadal chcą być na jego koncertach.
W takich sytuacjach człowiek przekonuje się, kto jest jego prawdziwym przyjacielem. To był dziwny tydzień. Mam wrażenie, że wszystko potoczyło się błyskawicznie. Gdzieś z tyłu głowy miałem wyniki sprzedaży biletów na ten koncert - nie widziałem anulacji, widziałem ludzi, którzy kupowali wejściówki- powiedział.
Artysta odniósł się także bezpośrednio do sytuacji w Strefie Gazy. Podkreślił, że cierpienie ludności cywilnej jest dla niego szczególnie bolesne, a jego intencją było przede wszystkim tworzenie muzyki, która łączy ludzi.
To, co dzieje się w Strefie Gazy, jest katastrofalne, nieuzasadnione, nieproporcjonalne- podsumował.