Dorota Szelągowska spisała testament. "Nie chcę spychać tej rzeczy gdzieś pod dywan"

Dorota Szelągowska
Dorota Szelągowska wspomina debiut w TVN Style
Jakiś czas temu Blanka Lipińska opowiedziała w wywiadzie dla "Świata gwiazd", iż spisała testament w związku ze swoimi przemyśleniami po operacji kręgosłupa. Teraz Dorota Szelągowska, w rozmowie z Jastrząb Postem, ujawniła, iż ma spisany testament. Ponadto, wyraziła swoje zdziwienie reakcjami ludzi na tę informację. Co skłoniło gwiazdę do sporządzenia testamentu? 
Z tego artykułu dowiesz się:
  • Dlaczego Dorota Szelągowska spisała testament?
  • Czy Dorota Szelągowska boi się śmierci?
  • Kto w rodzinie Doroty Szelągowskiej przełamał traumę pokoleniową?

Dorota Szelągowska ma spisany testament 

Mimo dosyć młodego wieku (Dorota Szelągowska skończy w tym roku 45 lat), projektantka wnętrz i prezenterka telewizyjna zdecydowała się sporządzić testament. Mało tego - wybrała utwór, który ma zostać puszczony podczas jej pogrzebu! 

W rozmowie z Jastrząb Postem ujawniła, w jaki sposób ludzie reagują na taką informację.  

Kiedy ja mówię i ktoś się dowiaduje, że na przykład mam spisany testament albo mam wybraną piosenkę, to reagują: "A dlaczego ty tak o tym mówisz?". To jest tak, jakbym zapeszała coś. No nie, to jest taka rzecz, która mnie również czeka i nie chcę spychać jej gdzieś pod dywan. To nas czeka. (...) Dlaczego nie chcemy o tej rzeczy, która na pewno się wydarzy, usłyszeć, przygotować się, pogadać? 
Dorota Szelągowska
Źródło: MWMEDIA

Dorota Szelągowska nie boi się mówić o śmierci 

Prezenterka i projektantka wnętrz twierdzi, że dla niej śmierć nie jest tematem tabu.  

U mnie to jest normalne. Normalne jest rozmawianie o śmierci i od zawsze było. Kiedy umarła moja najukochańsza babcia, prababcia mojego syna, mama mojej mamy, to my nieśliśmy urnę. Trochę niósł Antek, trochę niosłam ja i ten dzieciak doskonale wiedział, że w środku jest spopielona babcia. 

Na stwierdzenie reporterki Karoliny Motylewskiej, że takie reakcje na informację o spisanym testamencie lub wybranej piosence wynikają ze strachu, Dorota Szelągowska odparła, że kiedyś tego strachu nie było.  

Kiedyś tego strachu nie było. Kiedy żyliśmy w erze wierzeń pogańskich, bo te czasy pogańskie to nie było tak, że nie było wiary, wręcz przeciwnie, to są nasze słowiańskie wierzenia. My wtedy byliśmy mocno w kontakcie z naturą i z tymi rzeczami. Ale jeszcze dwadzieścia, trzydzieści lat temu na wsiach, jak ktoś umierał, miałaś otwartą trumnę. Więcej, miałaś na przykład niezwykle mocne kobiece więzi. Te kobiety przebywały w tych kręgach, zimą, kiedy robiło się ciemno o 15:00, siedziały przy świecach i wyplatały te kilimy albo inne rzeczy, śpiewały wspólnie, rozmawiały wspólnie, to było niesamowite wsparcie dla siebie. Ja mam wrażenie, że my wtedy byliśmy mądrzejsi w tych sprawach, niż teraz jesteśmy. 

Dorota Szelągowska przyznaje, że dzięki swojej mamie temat śmierci nie jest dla niej tabu. Okazuje się bowiem, że to jej rodzicielka postanowiła przełamać pewne traumy pokoleniowe. Dorota Szelągowska, jak sama przyznała, też nie chce, aby jej córka miała w sobie tego typu lęki i zamierza kontynuować dzieło swojej mamy, która była w rodzinie "gamechangerem", jeśli chodzi o pewne kwestie przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Dorota Szelągowska
Dorota Szelągowska
Źródło: MWMEDIA

Przeczytaj też: Dorota Szelągowska o metamorfozach w nowym programie "Pogromcy chaosu". "To jest sztos" [TYLKO U NAS]