Brytyjskie media grzmią o "rywalce Kate". Księżniczka Amalia zdetronizuje żonę księcia Williama?
Księżniczka Amalia zachwyciła stylizacją. Media ogłosiły ją "rywalką księżnej Kate"
Holenderski Dzień księcia to nazwa uroczystej inauguracji nowego roku parlamentarnego, podczas której król Niderlandów odczytuje Mowę Tronową. Wówczas uwaga mediów z całego kraju skupia się na holenderskiej rodzinie królewskiej, zachowaniu jej członków oraz ich modowych wyborach. Tym razem oczy fotoreporterów skupiły się głównie na księżniczce Amalii, która w przyszłości zostanie królową Holandii.
Księżniczka Amalia na tę okazję wybrała długą do ziemi, jasnożółtą suknię z jasnożółtego materiału. Kreacja następczyni tonu była zabudowana i ozdobiona długą peleryną. Córka króla Holandii do wszystkiego dobrała sporych rozmiarów złotą biżuterię oraz majestatyczny kapelusz z płytkim dnem. Stylizacja 21-latki szybko obiegła sieć.
Nad modowym wyborem następczyni holenderskiego tronu rozpływały się między innymi brytyjskie media. Magazyn "Hello!" mianował księżniczkę Amalię "ikoną mody", a także "rywalką księżnej Kate". Nie da się ukryć, że najstarsza córka króla Wilhelma Aleksandra i królowej Maximy ma perfekcyjne poczucie stylu.
Księżniczka Amalia marzyła o zwyczajnym życiu
Księżniczka Amalia od dziecka jest ciągle na świeczniku i dobrze wie, czym są ciemne strony popularności. Jeszcze, gdy była nastolatką, musiała mierzyć się z ogromnym hejtem dotyczącym jej wyglądu. Internauci wytykali następczyni tronu jej tusze w momencie, gdy odbywała swoje pierwsze oficjalne zagraniczne podróże. To jednak nie wszystko. Najstarsza córka króla Wilhelma Aleksandra marzyła bowiem o zwyczajnym życiu studentki. Księżniczka Amalia wyprowadziła się z domu i wynajęła mieszkanie w Amsterdamie.
Niestety szybko się okazało, że przyszła królowa jest w niebezpieczeństwie. Polowanie na księżniczkę Amalię rozpoczęła bowiem holenderska mafia. Z tego względu 21-latka wróciła do życia w rodzinnym pałacu.
Przyszła mi do głowy myśl, że mogę robić to samo, co inni studenci. Niestety, rzeczywistość była inna- powiedziała na jednej z konferencji prasowych księżniczka Amalia.