Anna Lewandowska zaposiła meża na randkę. Wyznała, jak wygląda ich związek

Robert i Anna Lewandowscy
"100 kobiet kiedyś i dziś": Anna Lewandowska
Anna Lewandowska w najnowszym wywiadzie otworzyła się w kwestii swojego związku z Robertem Lewandowskim. Gwiazda przyznała, że kiedyś na pierwszym miejscu stawiała męża oraz jego karierę, a teraz skupia się bardziej na sobie. Niedawno zaprosiła ukochanego na randkę. "Poczułam, że ja też potrzebuję atencji najbliższych" - powiedziała Anna Lewandowska.

Anna Lewandowska zaprosiła męża na randkę

Anna i Robert Lewandowscy to jedna z najbardziej znanych par nie tylko w polskim show-biznesie, ale także na świecie. Małżonkowie doczekali się dwóch córek i mogą pochwalić się sporym stażem związku. Oboje na co dzień rozwijają własne kariery, wychowują dzieci, ale nie zapominają także o chwilach we dwoje.

W wywiadzie dla "Twojego Stylu" Anna Lewandowska przyznała, że w ostatnim czasie zaczęła mocniej stawiać na siebie i obecnie skupia się na realizacji marzeń. Niedawno gwiazda zaposiła ukochanego na randkę, by porozmawiać z nim o swoich potrzebach.

Wczoraj powiedziałam Robertowi: zapraszam cię na randkę, na kolację, żebyśmy w końcu spokojnie pogadali. Spytał, czy na randce będziemy rozmawiać o mnie, bo o różnych sprawach gadamy codziennie. Odpowiedziałam mu, że tak. Od 20 lat wszystko kręci się wokół gry w piłkę. Ostatnio poczułam, że ja też potrzebuję atencji najbliższych. Po prostu.

Anna Lewandowska o pochwałach od Roberta Lewandowskiego i ich związku

W dalszej części rozmowy Anna Lewandowska wyznała, że Robert Lewandowski na co dzień jest dość skryty w swoich uczuciach. Jednak mimo to piłkarz chętnie chwali się sukcesami ukochanej poza ich rodzinnym gronem. Para na co dzień bardzo się wspiera i traktuje siebie jak najlepszych przyjaciół.

"Mąż nie jest wylewny. Rzadko powie, że ktoś coś dobrze zrobił. Ale jak już mówi, czujesz się, jakbyś dostała Oscara. W jaki sposób okazuje, że mnie docenia? Jest dumny z mojej pracy, chwali się znajomym moimi sukcesami. Oczywiście na co dzień mówi dużo czułych słów, ale dla mnie najbardziej liczy się, że jestem pierwszą osobą, do której dzwoni po meczu, której się zwierza, gdy ma rozterki" - tłumaczyła Anna Lewandowska.