Agata Kulesza o upływie czasu i zmianach w wyglądzie. "Nie wstrzykuję sobie wypełniaczy"

Agata Kulesza
"Kuba Wojewódzki 20" odc. 4. Agata Kulesza rozważa karierę za granicą?
Agata Kulesza ceniona jest za to, że oddaje prawdę na ekranie. Na planie filmowym ulega licznym metamorfozom, ale prywatnie nie zamierza zmieniać swojego wyglądu i ulegać presji wiecznej młodości. Aktorka zdradziła, co tak naprawdę sprawia, że czuje się młodsza.
Kluczowe fakty:
  • Czy Agata Kulesza ingeruje w wygląd swojej twarzy
  • Co Agata Kulesza akceptuje swój wiek
  • Ile lat ma Agata Kulesza

Agata Kulesza o upływie czasu i zmianach w wyglądzie

Aktorka w nowym wywiadzie dla magazynu "Twój Styl" przyznała, że wraz z upływem czasu dostrzega zmiany w swoim wyglądzie, ale nie zamierza ulegać presji wiecznej młodości.

"Skóra wiotczeje, ciało się zmienia. Hormony inaczej działają, metabolizm zwalnia. Wiem, że te zmiany trzeba zaakceptować. Wiem też, że można wiele zrobić, żeby lepiej wyglądać. Dbam o siebie i staram się myśleć, że nie jest źle. Chociaż niedawno zobaczyłam swój wywiad w telewizji i byłam przerażona. Pocieszałam się, że światło było kiepskie" - wyznała w rozmowie z Beatą Nowicką.

Agata Kulesza podkreśla, że nie ingeruje w swoją twarz i była to jej świadoma decyzja. Na ten moment nie wyobraża sobie korzystać z inwazyjnych metod poprawiania urody.

"Chciałabym się ładnie starzeć. Każdy chce, a nie każdemu jest dane. Niektóre koleżanki mają świetne geny, nie przeskoczę tego. Nie wstrzykuję sobie wypełniaczy. To nie dla mnie. Muszę widzieć swoją twarz. Ale niech każdy robi, co chce. Dokonałam wyboru, trochę jak Sara [postać, którą Kulesza gra w filmie "Czas, który nie nadszedł" - przyp. red]. Postanowiła, że zestarzeje się naturalnie i poniosła konsekwencje. Ale może się okazać, że spotkamy się za siedem lat, a ja pani powiem: tu wstrzyknęłam, tam naciągnęłam i czuję się piękna" - dodała w tym samym wywiadzie.

54-letnia Agata Kulesza o akceptacji swojego wieku

Podczas wywiadu w "Twoim Stylu" dziennikarka wspomniała wypowiedź Ewy Szykulskiej, która powiedziała: "Zapracowałam sobie na ten pysk. Moja twarz opowiada moje życie. Kiedyś była 'non-iron', niewymagająca prasowania. Teraz jest niewyprasowana". Agata Kulesza wyznała, że słowa Ewy Szykulskiej robią na niej wrażenie.

"Ewa jest wspaniała. Szanuje i lubi siebie. O to tak naprawdę powinnyśmy zadbać. Myślę, że wiele głupot robimy z powodu braku akceptacji. Nie chcę nikogo pouczać. Na Instagramach i TikTokach mamy tłumy 'przywódców duchowych', którzy wszystko wiedzą. Dziwi mnie to. Każdy musi skonfrontować się ze sobą. Wychodzenie ze strefy komfortu chroni przed starością" - stwierdziła aktorka.

Agata Kulesza dodała, że wzięła udział w koncercie urodzinowym Wojciecha Młynarskiego, do którego zaprosił ją jego syn. Aktorka wyznała, że śpiewanie bardzo ją stresuje, ale zgodziła się na występ i to sprawiło, że była naprawdę szczęśliwa.

Poczułam, że żyję. Dostałam w kość, ale na drugi dzień czułam się młodsza o 10 lat.