"Szpital św. Anny", odc. 159. Daria przeprowadziła casting na nianię, Maciek usłyszał o szokującym pomyśle Alicji [STRESZCZENIE]
- Co wydarzyło się w 159. odcinku "Szpitala św. Anny"?
- "Szpital św. Anny" - kiedy i gdzie oglądać 4. sezon?
"Szpital św. Anny", odc. 159. Do szpitala trafiła synowa Sabiny
Daria została wezwana na SOR do pacjentki w 34. tygodniu ciąży z bólami brzucha i krwawieniem. Od okazało się, że ma do czynienia z synową Sabiny! Darię martwiły objawy kobiety, zabrała ją więc na oddział i podpięła pod KTG. W szpitalu pojawił się także mąż pacjentki. Adrian bardzo się martwił, zaś jego żona była pełna obaw przed nadchodzącym porodem. Zapytała mężczyznę, czy chciałby poinformować mamę o jej stanie. Ten zaprzeczył.
Daria nie wykluczała problemów z łożyskiem. W pewnym momencie u pacjentki pojawiły się skurcze, jednak położna Marlena wykluczyła rozpoczęcie porodu. Wkrótce Daria zauważyła spowolnienie tętna u dziecka, ginekolożka nie wykluczała, że konieczna będzie cesarka. Przerażona pacjentka poprosiła, by poinformować o wszystkim jej teściową.
"Szpital św. Anny", odc. 159. Sabina spotkała się z synem. Adrian miał do niej żal
Sabina (Katarzyna Bujakiewicz) spotkała syna w szpitalnym bufecie i nie kryła zaskoczenia. Adrian nie chciał rozmawiać z matką. Pielęgniarka przekazała jednak Krawczyk, że jej synowa trafiła na ginekologię. Tętno dziecka pacjentki nadal spadało, Daria nie mogła więc zwlekać i zarządziła cesarskie cięcie. Gdy wiozła pacjentkę na blok, pojawiła się Sabina, próbowała uspokoić synową. Na sali operacyjnej Daria wykonała USG i zauważyła, że tętno dziecka spowalniało tylko w momentach skurczów. Chwilę później wykryła krwiaka założyskowego, to on powodował skurcze. Cesarka nie była konieczna.
Czekający przed blokiem Adrian był uradowany, gdy dowiedział się o wszystkim. Chwilę później zjawiła się Sabina. Syn przekazał jej wszystko, lecz nie chciał rozmawiać. Nadal miał do niej mnóstwo żalu, za to, że pozwoliła mu wierzyć, iż Strecker jest dla niego tylko wujkiem.
Żona Adriana musiała zostać na obserwacji. Kobieta próbowała przekonać męża, by porozmawiał z mamą. Uważała, że będą potrzebowali pomocy przy dziecku, a Sabina byłaby doskonałą babcią. Brakowało jej teściowej. Gdy później Sabina zjawiła się na sali, synowa zaprosiła ją do środka, a Adrian wyszedł. Żona mężczyzny wyjaśniła teściowej, że ten potrzebuje czasu. Nie mogła zrobić nic wbrew mężowi, ale chciała, aby pogodził się z matką. Miała wiele obaw przed narodzinami dziecka i chciała żeby wszyscy byli blisko. Sabina wiedziała, że synowa da radę i może liczyć na Adriana, którego ona sama przeceż wychowała.
"Szpital św. Anny", odc. 159. Kaśka rozwiązała zagadkę i podjęła ważną decyzję
Kaśka (Joanna Liszowska) zajmowała się 11-latką z bólem w klatce i dusznościami. RTG wykazało nietypowe zacienienie w płucach, okazało się, że to zator! U dzieci była to rzadkość, lekarka musiała znaleźć przyczynę. Kaśka wdrożyła leczenie i zapytała dziewczynkę o ewentualne urazy. Matka pacjentki zaprzeczyła. Kaśka zauważyła, że jedna z łydek 11-latki była powiększona. USG wykazało zakrzep pod kolanem. Później Hajduk, będąc sam na sam z dziewczynką, ponownie zapytała ją o urazy. 11-latka stwierdziła, że mama bardzo się o nią boi i nie pozwala jej na zabawę czy spotkania z przyjaciółmi.
Wkrótce Kaśka dowiedziała się, że kobieta w przeszłości straciła ciąże i dlatego tak bardzo drżała o los córki. Lekarka zaczęła podejrzewać u jej dziecka zespół antyfosfolipidowy, który mógłby tłumaczyć skrzepy u dziewczynki. Później Kaśka zauważyła zmiany na skórze pacjentki, które jej matka wcześniej wiązała z reakcją na słońce. Dziewczynka była wściekła na matkę, uważała, że przez chorobę kobieta będzie jeszcze bardziej ją ograniczać. W końcu okazało się, że 11-latka ma toczeń rumieniowaty układowy. Matka dziecka zmieniła nieco nastawienie i obiecała kupić jej rower.
Po rozmowie z ojcem małego pacjenta Kaśka ruszyła do Wrońskiego (Jakub Świderski). Oznajmiła dyrektorowi i Aldonie (Natalia Strzelecka), że pediatria nadal ma liczne potrzeby, a jej okres bycia pełniącą obowiązki ordynatorki dobiegał końca. Kaśka poinformowała, że chce ubiegać się o zostanie ordynatorką, by wcielić w życie swoje pomysły. Wroński się ucieszył, właśnie wydał dyspozycję rozpisania konkursu i jej kandydatura była mile widziana. Zarzecka była sceptycznie nastawiona do programu Hajduk, lecz lekarka zamierzała się go trzymać - jej oddział był dla dzieci i rodziców a nie urzędników.
"Szpital św. Anny", odc. 159. Daria przeprowadziła casting na opiekunkę dla Róży
Irena (Barbara Bursztynowicz) ponownie zajęła się wnuczką. Gdy zadzwoniła z pytaniem, w co ubrać Różę na spacer, Daria zapewniła ją, że to już ostatni raz. Ginekolożka powiedziała Marlenie, że poszukuje kogoś do opieki nad córką, miała jednak szereg wymagań. Położna pomogła Bursztyn w przeglądaniu kandydatów w sieci, jednak lekarka co rusz odrzucała potencjalne opiekunki. Nie była też zachwycona tym, że będzie musiała spotkać się z nimi na żywo. Marlena przekonała ją jedna, że musi przeprowadzić casting. Po godzinach Daria spotkała się z kilkoma opiekunkami, jednak żadna nie przypadła jej do gustu. W ostatniej chwili pod jej drzwiami zjawił się kolejny kandydat, tym razem mężczyzna. Widząc jego zachowanie wobec Róży, Daria zaprosiła go do środka.
"Szpital św. Anny", odc. 159. Kolejny problem Maćka? Alicja zabierze Olka do USA?
Alicja (Anna Czartoryska-Niemczycka) i Maciek (Piotr Stramowski) spotkali się z dyrektorką szkoły Olka. Sanewska była oburzona tym, co usłyszała od kobiety. Dyrektorka zapowiedziała, że w szkole będą dużo uważniej przyglądać się chłopcu, zaczęła też zastanawiać się, co dzieje się w domu Olka, skoro ten sięgnął po alkohol. Alicja była w szoku, uważała, że szkoła nie zrobiła nic, by jej synowi z ADHD było łatwiej. Po wyjściu z sali Maćka zatrzymała wychowawczyni. Chciala mieć w rodzicach sojuszników, była po ich stronie i zdziwiła się, że została zaatakowana przy dyrekcji.
Poźniej Alicja i Maciek razem odebrali Olka ze szkoły. Maluch był wściekły na mamę za wizytę u dyrektorki, dzieci śmiały że rodzice muszą go pilnować. Maciek, uważał, że sprawa niepotrzebnie eskalowało. Jego zdaniem Alicja myślała, że załatwi wszystko na jednym spotkaniu. On sam wcześniej spotykał się z dyrekcją, rozważał też różne opcje, nawet zmianę szkoły syna. Sanewska uważała to za dobry pomysł, ale Maciek wiedział, że Olek by tego nie chciał. W końcu Alicja wprost zapytała, czy chłopcu jest tu źle. Gdy Maciek potwierdził, zasugerowała, że... może zabierze go do USA! Bilewicz był zszokowany.
Przegapiłeś odcinek "Szpitala św. Anny" w TVN? Nadrobisz w Player.pl! Czeka tam na Ciebie najnowszy sezon oraz poprzednie edycje programu.