"Szpital św. Anny", odc. 178. Kaśka postawiła siebie na pierwszym miejscu, Zyta poznała plany ojca [STRESZCZENIE]
- Co wydarzyło się w 187. odcinku "Szpitala św.
Przegapiłeś odcinek "Szpitala św. Anny" w TVN? Nadrobisz w Player.pl! Czeka tam na Ciebie najnowszy sezon oraz poprzednie edycje programu.
"Szpital św. Anny", odc. 178. Majka wróciła do Polski. Co z Dawidem?
Kaśka (Joanna Liszowska) o poranku miała okazję spędzić trochę czasu z wnukiem i Majką (Anna Kurbiel), która wróciła z Włoch. Zapytała nastolatkę o powód jej przyjazdu. Majka wyznała, że nie wytrzymała. Łączyła opiekę nad Zygim z nauką do matury, a Dawid cały czas pracował. Nie zarabiał jednak zbyt wiele i babcia nastolatki musiała wspierać ich finansowo. Majka przyznała, że nie powiedziała nic matce ze wstydu.
Majka nie wiedziała co dalej z Dawidem. Kaśka zaproponowała córce pomoc i zabrała jej synka na spacer, by ta mogła nieco odsapnąć. Gdy wróciła do domu, Maciek (Piotr Stramowski) oznajmił, że Maja wyszła, by spotkać się z koleżankami. Nie powiedziała, kiedy wróci i nie odebrała telefonu od matki. Maciek był przekonany, że wkrótce się zjawi, lecz Kaśka nie była taka pewna. Wspomniała, że być może nastolatka... podrzuciła im dziecko. Zygim zajął się Maciek.
"Szpital św. Anny", odc. 178. Kaśka leczyła wnuczkę byłej ordynatorki. Nie było łatwo
Na oddział Kaśki przyjęto 5-latkę po epizodzie splątania i wymiotów. Była to wnuczka byłej ordynatorki, Marii Okulskiej (Maria Meyer)! Niegdysiejsza przełożona Kaśki pojawiła się w szpitalu i nieustannie pouczała synową, która martwiła się o córkę. Uważała, że kobieta niepotrzebnie się nakręca. Dziewczynka nagle dostała drgawek i straciła przytomność, trafiła na OIOM. Kaśka zauważyła zasadowicę oddechową i podwyższony poziom amoniaku, podejrzewała wrodzony defekt cyklu mocznikowego. Okulska nie była przekonana, chciała nawet zabrać wnuczkę do specjalisty w Warszawie. Matka dziewczynki nie zgodziła się, ufała Kaśce. Później kobieta wręczyła lekarce segregator, w którym skrupulatnie notowała dietę córki i jej objawy, zaznaczając po czym czuła się lepiej lub gorzej. Kaśka uważała to za nieocenioną pomoc.
Hajduk przejrzała dokumentację i zauważyła, że epizody u dziewczynki pojawiały się za każdym razem, kiedy spożyła białko. Powiedziała Nawrockiemu (Mateusz Dewera), iż Lenka pokazywała, że nie lubi mięsa, ale... babcia dawała je jej przy każdej okazji. Uznała, że dieta wysokobiałkowa jest konieczna, stwierdziła też niedobory wagowe. Nawrocki był w szoku. Okulska myślała, że Kaśka będzie nad nią triumfować, ona jednak nie miała takiego zamiaru. Okulska przyznała, że zawaliła i zaczęła żalić się Hajduk, ta jednak nie zamierzała poprawiać jej samopoczucia. Zaznaczyła, że lekarka powinna była słuchać synowej, która miała uzasadnione obawy. U dziecka zdiagnozowano cytrulinemię typu 1 o późnym początku. Konieczne było przewlekle leczenie i stały nadzór lekarza specjalisty.
"Szpital św. Anny", odc. 178. Marta chciała przełożyć ślub. Tomek miał inne zdanie
Marta (Klaudia Koścista) i Tomek (Piotr Nerlewski) załatwiali sprawy związane ze ślubem. Widząc, że Jaworski myślami był gdzie indziej, Galica zaproponowała, by przełożyli ślub. Wiedziała, że telefon od prawnika ojczyma kompletnie rozbił jej ukochanego. Sam lekarz nie wiedział miał wyrzuty sumienia, że nie chciał spotkać się z ojcem, nie potrafił po prostu się odciąć. Chciał jednak poślubić Martę. Galica zaznaczyła, że chce, by Tomek był jej mężem. Chciała też jednak, by brał udział w przygotowaniach i miał wolną głowę.
Później Tomek odwiedził ją ukochaną w bazie ratowników. Wyznał, że nie chce odkładać ślubu. Połączenie i deklaracja były dla niego najważniejsze. Uważał to za jasny płomyk w mroku.
"Szpital św. Anny", odc. 178. Ciężki przypadek 35-latki
Orłowicz zajmowała się 35-letnią pacjentką, która zemdlała podczas biegu i skarżyła się na bóle pleców oraz problemy z oddychaniem. Ania (Alina Szczegielniak) poprosiła Zytę o konsultację w pracowni radiologa. Onkolożna zauważyła w płucu pacjentki lity guz oraz liczne drobne guzki. Gdy przekazała, że podejrzewa raka płuca, kobieta była w szoku. Prowadziła bardzo zdrowy tryb życia i nagle zaczęła obrażać towarzyszącą jej siostrę, która nie dbała o siebie tak bardzo jak ona. Biopsja potwierdziła u 35-latki obecność gruczolakoraka. Zytę zaniepokoiła także tarczyca kobiety, USG wykazało coś niepokojącego. Kobieta była w rozsypce. Później przeprosiła siostrę, która nie zostawiła jej samej. Wyznała, jak bardzo się boi.
Wkrótce Zyta przekazała kolejną diagnozę - rak anaplastyczny tarczycy, bardzo rzadki i agresywny. Konieczna była operacja i leczenie każdego z przerzutów.
"Szpital św. Anny", odc. 178. Zaskakujące plany ojca Zyty
Salowy Szymon (Michał Kościuk) w szpitalu podsłuchał rozmowę ojca Zyty (Juliusz Krzysztof Warunek) i jego partnerki. Zuzanna poleciła Tadeuszowi porozmawiać z Zytą, wspomniała o wycenie domu w Ojcowie! Szymon pospiesznie powiedział onkolożce o tym, co usłyszał. Obawiał się, że Tadeusz nie podjął decyzji o sprzedaży domu samodzielnie. Zasugerował nawet, że Zuzanna może chcieć go "oskubać". Zyta powiedziała o wszystkim Pawłowi (Krzysztof Zawadzki), nie wiedziała, co ma myśleć. Ich rozmowę przerwało pojawienie się Tadeusza i Zuzanny. Orłowicz chciała poprosić ojca na stronę, ale jego partnerka twierdziła, że się spieszyli. Zaprosiła jednak Zytę do ich domu.
Po pracy Zyta i Paweł pojechali do Ojcowa. Tadeusz i Zuzanna w końcu ogłosili, że wzięli ślub, spontanicznie i bez gości. Ojciec Zyty przekazał też, że postanowili zamieszkać... w kamperze! Tadeusz chciał wykorzystać czas, jaki mu pozostał i podróżować. Gdy Paweł zapytał o dom w Ojcowie, odpowiedzi małżonków były nieco sprzeczne.
"Szpital św. Anny", odc. 178. Sukces Kaśki. Została ordynatorką!
Wroński (Jakub Świderski) oznajmił Kaśce, że wygrała konkurs na ordynatorkę pediatrii! Dyrektor pogratulował lekarce, a ta niespodziewanie poinformowała, że będzie musiała to przemyśleć. Hajduk spotkała się z matką Dawida, martwiła się o ich dzieci. Kobieta zapewniła jednak, że Dawid bardzo się stara i zależy mu na Mai i dziecku.
Po powrocie do domu Kaśka powiedziała Maćkowi i Majce o swoim sukcesie. Hajduk wyjaśniła jednak, że czeka ją dużo pracy, a Maja nabrała wątpliwości. Stwierdziła, że nie jest to dobry czas - ona potrzebowała pomocy przy dziecku, a Kaśka miała też pod opieką Igora i Wandzie. Słysząc to, lekarka podkreśliła, że mały Zygi jest odpowiedzialnością Majki, nie jej. Zapewniła, że córka zawsze może na nią liczyć, lecz w granicach rozsądku. W końcu zapowiedziała, że zamierza przyjąć posadę. Było to jej marzenie, a Majka sama namawiała ją, by zawalczyła o siebie. Majka przeprosiła. Maciek był dumny z Kaśki.