"Szpital św. Anny", odc. 170-174. Dramat Tomka, oskarżenia audytorki i atak na Maćka. Podsumowanie tygodnia
- Co wydarzyło się w odcinkach 170-174 "Szpitala św. Anny"?
- "Szpital św. Anny" - kiedy i gdzie oglądać?
Przegapiłeś odcinek "Szpitala św. Anny" w TVN? Nadrobisz w Player.pl! Czeka tam na Ciebie najnowszy sezon oraz poprzednie edycje programu.
"Szpital św. Anny". Co działo się w 170. odcinku?
Tomek próbował pomóc rannemu Sadowskiemu. Nagle z oddali rozległy się głosy i ojczym zmusił go, by uciekli z miejsca wypadku. Przypadkowi spacerowicze, którzy ujrzeli wypadek, zadzwonili po pomoc. Na miejscu zjawiła się jednostka LPR, z Gośką i Martą w zespole! Gdy Galica zobaczyła na nodze rannego mężczyzny fachowo wykonany opatrunek, nabrała podejrzeń. W szpitalu powiedziała o wszystkim Kai - chusta na nodze Sadowskiego do złudzenia przypominała taką, którą miał Tomek!
Michał, cały czas trzymając Jaworskiego na muszce, kazał mu jechać do jego kryjówki w środku lasu. Gdy lekarz dotarł na miejsce, ojciec polecił mu... odjechać. Tomek nie wytrzymał, domagał się wyjaśnień. Czuł się oszukany, zastanawiał się, czy Michał w ogóle widział w nim syna, skoro celował do niego z broni. Nagle na miejscu pojawiła się policja, a z nimi Hanka. Ojczym Tomka w pewnym momencie zaczął strzelać! Policja również otworzyła ogień, raniąc mężczyznę. Przerażony Tomek musiał reanimować.
Ojczym Tomka trafił do szpitala, operował go Krzysztof. Zabieg zakończył się pomyślnie. Tomek był załamany. Wyznał Marcie, że miał kontakt z policją i udostępnił Hance ich lokalizację. Dowiedział się, że ojczym od lat miał kontakt z przestępcami. Na dowód pokazał Galicy zdjęcie ze swoich pierwszych wakacji i "wujków", którzy okazali się członkami mafii.
Ania miała pierwszy wspólny dyżur z Radeckim. Para lekarzy nie dogadywała się najlepiej. Gdy na SOR trafił rany Sadowski, ortopeda kazał Knapik... zająć się innym pacjentem, twierdząc, że jest to łatwiejszy przypadek! Później Ania wygarnęła Radeckiemu. Zauważyła, że to ona zleciła badania, które pomogły w postawieniu diagnozy jego pacjenta i zarzuciła mu podważanie jej kompetencji. Daniel nie miał jednak ochoty słuchać jej uwag.
"Szpital św. Anny". Co działo się w 171. odcinku?
Wroński miał spotkać się z Zarzecką w sprawie raportu z audytu. Aldona nalegała na spotkanie w hotelowym lobby. Gdy Łukasz dotarł na miejsce, poleciła mu przyjść do pokoju. W środku zaczęła nagle całować lekarza, a ten stanowczo ją odepchnął, mówiąc, by przestała. Gdy zaś opuszczał pokój, audytorka zagroziła, że go zniszczy. Później Aldona poprosiła Kaję o spotkanie. Zapłakana powiedziała lekarce, że Wroński się na nią rzucił! Piotrowska poleciła jej zgłosić się na policję, lecz Zarzecka odmówiła. Kaja zaznaczyła, że nie zostawi jej bez pomocy.
Piotrowska powiedziała o wszystkim Wojtkowi. Ten jednak wierzył w niewinność Łukasza, wyjaśnił, że to Aldona podrywała dyrektora, czego on nie chciał. Uważał, że Wroński się zmienił, lecz Kaja nie była przekonana. Wiktor poprosił Kaję o rozmowę, nie chciał, by rezygnowała z nich związku. Ona zaś jasno dała do zrozumienia, że nie mogą być razem.
Wroński został wezwany przez Jaworską. Na spotkaniu były też obecne Zarzecka i Kaja. Krystyna oznajmiła Łukaszowi, że Aldona oskarża go o próbę gwałtu! Zapowiedziała, że zostanie powołana komisja. Wroński został też zawieszony w obowiązkach.
"Szpital św. Anny". Co działo się w 172. odcinku?
Tomek pomógł mężczyźnie, który upadł na ulicy. Okazał się nim słynny szef kuchni, Jan Szabo. Gośka usłyszała, że Sara ukradła pieniądze pielęgniarce. Po pracy kazała dawnej znajomej natychmiast się wyprowadzić. Do Sabiny zadzwonił syn. Poinformował, że Krawczyk została babcią i poprosił ją o spotkanie.
Krzysztof odwiózł Darię do pracy. Przed szpitalem oboje spotkali Rogowskiego, który wspomniał o komisji w sprawie Łukasza i Zarzeckiej. Chirurg nic o tym nie wiedział. Później spotkał syna w windzie. Oznajmił, że nie rozumie, jak Łukasz może tak marnować sobie życie i stwierdził, że ten nie umie nad sobą panować. Gdy wspomniał, że rozumie, dlaczego Asia wybrała Radeckiego, Wroński nie wytrzymał i... uderzył ojca!
"Szpital św. Anny". Co działo się w 173. odcinku?
Tomek stawił się na komisariacie, by złożyć zeznania w sprawie ojca. Po wszystkim Hanka zaproponowała mu pomoc psychologa, on jednak miał inny pomysł. Marta martwiła się o narzeczonego. Gośka podejrzewała, że Jaworski może mieć PTSD i dała ratowniczce namiar do specjalisty. Ostatecznie okazało się, że Tomek postanowił poszukać ukojenia, zapisując się na warsztaty kulinarne do Jana Szabo.
Maciek znów spotkał się z byłym pacjentem, który zlekceważył zalecenia po operacji. Emerytowany policjant poinformował Jaworską, że jego skarga została odrzucona. Posądził jednak Bilewicza o zaszycie mu w brzuchu chusty! Krystyna zaprosiła go na SOR, by zweryfikować jego oskarżenia. Gdy wykonane przez Anię USG nie wykazało nic niepokojącego, pacjent wpadł w szał i zaczął się awanturować. Rzucił się na Maćka i zranił go w rękę!
"Szpital św. Anny". Co działo się w 174. odcinku?
Ania ruszyła na pomoc rannemu Maćkowi. Chirurg odzyskał przytomność po ataku i od razu zapytał o swoją rękę. Neurolog podejrzewał uszkodzenie nerwów i ścięgien i zarządził natychmiastową operację. Dr Knapik poinformowała o wszystkim Kaśkę. Wkrótce przerażona lekarka zjawiła się w szpitalu, zostawiając swoje pociechy oraz syna Maćka pod opieką Bartka. Gdy Bilewicz wybudził się po operacji, był pełen obaw. Kaśka próbowała być dla niego oparciem. Dzień po zabiegu neurolog odwiedził Bilewicza. Chirurg nie mógł poruszyć palcami u dłoni, nie miał w niej także czucia. Był załamany...
Wojtek dowiedział się, że Wroński ma stanąć przed komisją. Postanowił porozmawiać z Łukaszem. Wierzył w jego niewinność i zaznaczył, że jeśli Zarzecka kłamie, on powinien walczyć o sprawiedliwość. Łukasz nie wiedział, jak. Nikt mu nie wierzył. Wojtek zwrócił się do Kai. Wyznał, że Wroński zdążył się już poddać, wierzył kuzynowi i wiedział, że Piotrowska zawsze doszukuje się prawdy.
W szpitalu zjawiła się Zarzecka i poprosiła Kaję o rozmowę. Chciała, by lekarka została jej świadkiem na posiedzeniu komisji. Kaja nie była jednak przekonana. Gdy zaś audytorka wspomniała, że Wroński zasłużył na nauczkę, zaczęła zastanawiać się, kto w tej sytuacji był ofiarą. Po tej rozmowie zadzwoniła do Łukasza i poprosiła o spotkanie. Próbowała przekonać go, że jeśli oskarżenia audytorki są fałszywe, on musi powiedzieć prawdę. Nagle Wroński odebrał telefon od Jaworskiej. Okazało się, że Zarzecka wycofała się z oskarżeń.