"Szpital św. Anny", odc. 146. Ojciec Zyty trafił do szpitala, Strzemiński ostrzegł Kaję przed romansami w pracy... [STRESZCZENIE]

"Szpital św. Anny", odc. 146. Anna Knapik. Zyta Orłowicz, Tadeusz Gamrat
"Szpital św. Anny", odc. 146. Strzemiński pochwalił Kaję przed Zychowiczem. Chwilę później ostrzegł lekarkę
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Co wydarzyło się w 146. odcinku "Szpitala św. Anny"? Do szpitala powrócił prof. Strzemiński, który współpracował z Kają. Ostrzegł ją również przed... romansami w pracy! Ojciec Zyty trafił do szpitala. Co się stało?
Z artykułu dowiesz się:
  • Co wydarzyło się w 146. odcinku "Szpitala św. Anny"?
  • "Szpital św. Anny" - kiedy i gdzie oglądać 4. sezon?

"Szpital św. Anny", odc. 146. Ludwik Strzemiński ponownie zawitał do szpitala

Kaja (Ada Szczepaniak) i Wiktor (Dawid Ptak) urządzili sobie schadzkę w szpitalnym składziku. Stażysta chciał zaprosić lekarkę na prawdziwą randkę, bez ryzyka, że zostaną przyłapani. Na kardiologię trafił 50-latek z bólem zamostkowym promieniującym do lewej ręki. W szpitalu zjawiła się też jego znacznie młodsza partnerka. Mężczyzna utrzymywał, że jest w dobrej formie, Kaja nie wykluczała jednak zawału. Nagle u mężczyzny nastąpiło zatrzymanie krążenia, konieczna była defibrylacja.

Do Kai zadzwonił Zychowicz (Rafał Dziwisz), który tego dnia był na konferencji. Mimo nieobecności, dowiedział się o przypadku pacjenta lekarki i zapytał, co właściwie się dzieje. Kaja nie miała pojęcia, dlaczego mężczyzna nagle się zatrzymał. Ordynator przekazał Piotrowskiej, że partnerka pacjenta jest córką wiceprezydenta miasta. Ojciec kobiety zadzwonił do najlepszego jego zdaniem kardiologa, który miał nadzorować leczenie. Był nim Ludwik Strzemiński (Wiktor Zborowski), którego Kaja niegdyś leczyła. Zychowicz kazał lekarce bezwzględnie słuchać profesora.

"Szpital św. Anny", odc. 146. Kaja i Strzemiński rozwiązali zagadkę pacjenta

Wkrótce Kaja z uśmiechem powitała Strzemińskiego w szpitalu. Profesor jasno postawił granicę - tym razem był w szpitalu jako lekarz, a nie pacjent i zapowiedział, że nie będzie "cackał się" z Piotrowską. Kaja przedstawiła mu szczegóły sprawy. Widząc młodą partnerkę pacjenta, Strzemiński od razu stwierdził, że mężczyzna musi zażywać leki na potencję - a te w połączeniu z lekami podanymi przez Kaję spowodowałyby krytyczny spadek ciśnienia. Kaja była skołowana, 50-latek twierdził, że nie przyjmuje żadnych leków. Profesor był przekonany, że pacjentom nie należy ufać. Uważał, że pacjent kłamał ze wstydu przed Kają lub jego partnerka podała mu wspomniane środki.

Strzemiński wprost zapytał ukochaną pacjenta, czy ten brał leki na potencję. Kobieta przyznała, że sama dodała mu tabletkę do wina, zapewniała jednak, że było to przedwczoraj - a w takim wypadku lek nie mógł już działać. Profesor był przekonany, że kobieta kłamie co do dnia podania środka. Chciał przeprowadzić koronarografię, lecz Kaja wolała zaczekać. Nadal nie wiedziała, dlaczego wcześniej pacjent nie zareagował na podstawowy środek. Strzemiński postawił jednak na swoim.

Podczas zabiegu u pacjenta ponownie doszło do zatrzymania krążenia. Wówczas Kaja połączyła wszystkie elementy układanki i obejrzała... stopę pacjenta. Okazało się, że mężczyzna przyjmował lek na grzybicę paznokci i to on był źródłem problemu. Jak wyjaśnił później Strzemiński, środek blokował usunięcie z organizmu leku na potencję.

"Szpital św. Anny", odc. 146. Romans Kai wyjdzie na jaw? Strzemiński miał swoje podejrzenia

Strzemiński pochwalił Kaję w obecności Zychowicza. Stwierdził, że gdyby miał ją w zespole, z czystym sumieniem przeszedłby na emeryturę. Gdy zaś został sam na sam z lekarką, ostrzegł ją. Wprost oznajmił, że Piotrowska i Wiktor nie są aż tak dyskretni, jak im się wydaje, podkreślając, że przełożeni nie przepadają za romansami w pracy. Dodał jednak także, że świetnie się spisała.

Nieco później Kaja oznajmiła Wiktorowi, że muszą nieco zwolnić tempo. Wszystko działo się za szybko i musieli ochłonąć. Chwilę później lekarka i stażysta... pocałowali się.

"Szpital św. Anny", odc. 146. Zyta musiała podjąć trudną decyzję

Na SOR trafiła 35-latka po upadku z roweru, która wiozła w foteliku 6-letnią córkę. Kobieta uskarżała się na ból w klatce i duszności, zajęła się nią Anna Knapik (Alina Szczegielniak). Podejrzewając złamanie żeber, lekarka zleciła RTG, jego wyniki wykazały jednak dużych rozmiarów guz. Knapik wezwała Zytę (Jolanta Fraszyńska), a ta zabrała pacjentkę na oddział. Radiolog potwierdził u kobiety guz śródpiersia, który uciskał żyłę główną górną. Zyta i Bończyk (Michał Pietruś) musieli działać bardzo szybko, nie mogli jednak operować ani nawet zlecić biopsji. Guz był zbyt blisko aorty i żyły głównej.

Zyta przekazała pacjentce przykre wieści - nie wiedzieli, jaki to rak i jak go leczyć. Kobieta była załamana diagnozą. Nie miała czasu czekać w kolejkach u lekarza i pieniędzy na prywatne wizyty. Nie miała też nikogo, kto mógłby zająć się jej córką. Ojciec dziecka miał nowa partnerkę i nie płacił nawet alimmentów. Gdy Zyta wspomniała o przedstawicielce MOPS-u, z którą skontaktowała się wcześniej, kobieta chciała wyjść ze szpitala i dostała ataku duszności. Konieczna była intubacja.

Zyta i Bończyk rozważali różne teorie, potrzebowali jednak więcej danych, a nie mogli ich pozyskać. Byli w kropce. W końcu Orłowicz podjęła decyzję - będą leczyć chłoniaka, który najbardziej pasował. Musieli działać ,nie mieli już czasu. Szczęśliwie leczenie przyniosło efekty.

"Szpital św. Anny", odc. 146. Dzieci Kaśki były pełne obaw. Lekarka postawiła sprawę jasno

Kaśka (Joanna Liszowska) spotkała się z Maćkiem (Piotr Stramowski) przed szkołą. Wyznała partnerowi, jak bardzo dzieci cieszą się z pieska i uważają Bartka (Maciej Makowski) za najlepszego pod słońcem. To właśnie przez niego nie chciały mieszkać w dwóch domach. Kaśka nie zamierzała rezygnować z wyprowadzki, musiała jednak zastanowić się, jak "grać" z Bartkiem.

Później w samochodzie dzieci Kaśki były wyraźnie zmartwione. Olek powiedział, że ich mama jest smutna, a one były przekonane, że to przez nich rodzice się kłócą. Kaśka zatrzymała samochód. Wyjaśniła Wandzi i Igorowi, że nie są niczemu winne i mogą kochać oboje rodziców. Poleciła im też popatrzeć na sytuację z innej strony. Dwa domy oznaczały brak kłótni i dwa miejsca, w których będą kochani.

"Szpital św. Anny", odc. 146. Ojciec Zyty trafił do szpitala

Zyta rano odwiozła ojca (Juliusz Krzysztof Warunek) do stadniny. Zdziwił ją wygląda Tadeusza, który wybrał bardzo elegancki strój. Podczas dyżuru Orłowicz zadzwoniła do ojca, lecz telefon odebrała nieznana jej kobieta. Onkolożka podejrzewała Tadeusza o romans! Później Zyta została wezwana na SOR. Okazało się, że jej ojciec trafił do szpitala po upadku z konia! Nieco poturbowanemu mężczyźnie towarzyszyła Zuzanna, instruktorka jazdy konnej. Zyta martwiła się o ojca, lecz ten kazał jej wracać do pacjentów.

Po pracy onkolożka odwiedziła ojca na sali. Ania pokazała jej wyniki TK Tadeusza, które wykazały początek zmian neurodegeneracyjnych. Wyniki nie były jednoznaczne, potrzebne były dalsze badania. Dr Knapik wypisała skierowanie do poradni neurologicznej.

Autorka/Autor: Olga Konarzycka
Przeczytaj więcej