"Szpital św. Anny", odc. 137. Sabina trafiła do szpitala! Gośka i Zyta okazały jej wsparcie [STRESZCZENIE]
- Co wydarzyło się w 137. odcinku "Szpitala św. Anny"?
- "Szpital św. Anny". Kiedy i gdzie oglądać 4. sezon?
"Szpital św. Anny", odc. 137. Sabina trafiła do szpitala! Co się stało?
Do mieszkania Sabiny (Katarzyna Bujakiewicz) dobijała się sąsiadka. Gdy weszła do środka, zobaczyła nieprzytomną Krawczyk leżącą na kanapie! Kobieta była przerażona. Tymczasem w bazie ratowników Marta (Klaudia Koścista) przygotowywała się do egzaminu do pogotowia lotniczego. Odebrała też telefon od Tomka (Piotr Nerlewski), który przypomniał, że po południu mieli w planach wizytę w sali weselnej.
Nagle ratownicy otrzymali wezwanie do podejrzenia próby samobójczej. Gdy zjawili się na miejscu okazało się, że ich pacjentką będzie Sabina! Marta błyskawicznie rzuciła się na pomoc nieprzytomnej pielęgniarce. Sabina miała wyczuwalny puls, nie reagowała jednak na bodźce. Podczas oględzin mieszkania Krawczyk Marta znalazła opakowanie leków, w którym brakowało kilku tabletek. W pobliżu znajdował się także alkohol. Wkrótce ratownicy potwierdzili zatrucie lekami, Sabinę przewieziono do szpitala.
W karetce Krawczyk odzyskała przytomność. Marta zapytała, czy kobieta chce poinformować o wszystkim syna. Pielęgniarka zaprzeczyła. Kazała Galicy obiecać, że ta nic nie powie Adrianowi. Na SOR-ze Sabiną zajęła się Gośka (Katarzyna Glinka), która zleciła niezbędne badania. Rogowski (Rafał Kosecki) nie mógł uwierzyć w to, co zrobiła Krawczyk. Zaczął się zastanawiać, czy doszło do pomyłki lub wypadki. Marta uważała jednak, że Sabina jako pielęgniarka musiała wiedzieć, co robi. Wkrótce Sabina odzyskała przytomność. Gośka powiedziała jej, co się stało, Krawczyk nic jednak nie pamiętała.
"Szpital św. Anny", odc. 137. Sabina wyrzuciła Zytę z sali. Orłowicz była pełna poczucia winy
Marta powiedziała o sytuacji z Sabiną Zycie (Jolanta Fraszyńska). Orłowicz natychmiast ruszyła, by odwiedzić pielęgniarkę. Gośka odradzała podobny krok, lecz ostatecznie się zgodziła. Gdy Zyta zapytała Sabinę, jak się czuje, usłyszała od niej kilka gorzkich słów. Krawczyk stwierdziła, że wszystko było winą Zyty! Chciała zniszczyć Jacka, a zniszczyła również ją. Dokumenty, które miały pogrążyć Streckera, ostatecznie odebrały jej syna. Sabina uważała, że Zyta myślała jedynie o sobie, a nie o niej. Nie chciała jej widzieć.
Podczas późniejszej rozmowy z Martą Zyta przyznała Sabinie rację - ostatecznie to pielęgniarka poniosła największe konsekwencje afery ze Streckerem. Zyta czuła, że to ona jest odpowiedzialna za to, by pomóc Sabinie. Galica wyjaśniła przyjaciółce, że Krawczyk padła ofiarą przemocy i potrzebowała czasu. One zaś mogły jedynie być przy niej. Zyta nie wiedziała jednak jak - w końcu Sabina nie chciała jej widzieć...
"Szpital św. Anny", odc. 137. Nieprzewidziana sytuacja u Darii. Pacjentka musiała urodzić w windzie!
Daria (Marta Wierzbicka) zdiagnozowała u siebie skurcze Braxtona-Hicksa, skurcze przepowiadające zbliżający się poród. Uznała jednak, że ma jeszcze trochę czasu i wróciła do pracy. Na dyżurze ginekolożka zajmowała się pacjentką w ciąży bliźniaczej, u której rozpoczęła się akcja porodowa. Kobieta na co dzień mieszkała w Londynie, a tego dnia przyleciała do Polski do ojca, z którym przez 30 lat nie miała kontaktu. Termin porodu kobiety wyznaczono dopiero za 5 tygodni i jedynie dlatego zdecydowała się na podróż. Daria była w szoku, że lekarz jej pacjentki zezwolił jej na lot, który ostatecznie przyspieszył u niej poród.
Kobieta była w szoku, planowała poród rodzinny, ze swoim partnerem. Musiała jednak urodzić w Polsce. Gdy Daria i położna Marlena przewoziły pacjentkę na porodówkę, doszło do niespodziewanej awarii! Winda nagle się zatrzymała, a wszystkie trzy kobiety utknęły w środku! Dodatkowo pacjentce odeszły wody. Ostatecznie kobieta musiała urodzić pierwsze dziecko w windzie.
"Szpital św. Anny", odc. 137. Wielkie zaskoczenie pacjentki Darii. Nie wiedziała, że urodzi troje dzieci
Daria nadal zmagała się z bólem. Marlena zapytała nawet, czy powinna wezwać do pacjentki innego ginekologa. Obawiała się, że Bursztyn wkrótce sama zacznie rodzić. Daria była jednak nieugięta. Niedługo później pacjentka urodziła drugie dziecko. Okazało się jednak, że to nie koniec i na świat... przyjdzie jej trzecia pociecha! Pacjentka była w szoku, Darii i położnej udało się jednak ją uspokoić i wkrótce ta powitała na świecie kolejnego malucha.
Ojciec kobiety miał wyrzuty sumienia. Wyznał Rogowskiemu, że w przeszłości wiele razy chciał poznać córkę, lecz nie miał odwagi. Gdy zaś zjawiła się pod jego drzwiami, spanikował. Nieco później poprosił Mirka, by przekazał kobiecie, że żałuje. Później przeprosił ją już osobiście i zapewnił, że córka może na niego liczyć.
"Szpital św. Anny", odc. 137. Gośka okazała wsparcie Sabinie
Gdy Gośka ponownie odwiedziła Sabinę, Krawczyk zapewniła, że nie chciała targnąć się na własne życie Wyjaśniła, iż chciała się uspokoić i odciąć myślenie. Wcześniej dostała wiadomość od syna. Adrian napisał, że nie chce jej znać i nigdy jej nie wybaczy. Abratowska stwierdziła, że Sabina jest bardzo silna, jednak ona sama wcale tak nie sądziła. Uważała, że przez lata była uzależniona od pustych słów i obietnic. Gośka wyjaśniła, że Krawczyk była ofiarą i sama się uwolnił, co świadczyło o jej sile. Była pewna, że pielęgniarka powoli stanie na nogi, a jej syn potrzebuje jedynie trochę czasu.
"Szpital św. Anny", odc. 137. Obietnica Zyty i zaskakujący finał odcinka. Daria zaczęła rodzić!
Nieco później Sabinę odwiedziła Zyta. Onkolożka stwierdziła, że Krawczyk ma prawo być na nią zła. Chciała jednak, aby wiedziała, że nie jest sama i może na nią liczyć.
Gdy Daria przemierzała szpitalne korytarze, nagle dopadł ją ból! U boku ginekolożki szybko zjawiła się położna Marlena, która oznajmiła, że przygotowała już salę na poród dr Bursztyn!
Nowe odcinki "Szpitala św. Anny" emitowane są od poniedziałku do piątku o 16:50 w TVN. Serial jest również dostępny na platformie Player.pl.