Przemysław Bluszcz o ojcu, który traci córkę na rzecz sekty. "W jego mniemaniu to wystarczało" [TYLKO U NAS]

Przemysław Bluszcz
"Niebo. Rok w piekle". Przemysław Bluszcz o ojcu, który traci córkę na rzecz sekty. "W jego mniemaniu to wystarczało"
Przemysław Bluszcz w serialu "Niebo. Rok w piekle" wciela się w postać Wojtka Dawidowicza – przedsiębiorcy lat 90., ojca przekonanego, że materialne bezpieczeństwo i brak granic wystarczą do szczęścia rodziny. W rozmowie z Małgorzatą Czop z tvn.pl aktor opowiedział o swoim bohaterze, jego relacji z córką oraz o wielowymiarowej historii, w której sekta staje się punktem wyjścia do opowieści o zagubieniu, wierze i międzypokoleniowych dramatach.

Przemysław Bluszcz o swojej roli w serialu "Niebo. Rok w piekle"

Już niedługo na HBO Max zadebiutuje nowy serial "Niebo. Rok w piekle" na podstawie powieści Sebastiana Kellera. Produkcja będzie opowiadać historię sekty, a w jedną z głównych postaci wcielił się Przemysław Bluszcza. Aktor w rozmowie z Małgorzatą Czop z tvn.pl opowiedział o granym przez niego bohaterze.

- Wojtek Dawidowicz, prywatny przedsiębiorca, właściciel firmy Pieczarinex, co nie jest bez znaczenia (śmiech). Pasjonat swojej pracy, tego, co robi. Kocha pieczarki, kocha przy nich pracować. Wie też, że dzięki pieczarkom jego rodzina ma taki status, jaki ma. Że na wiele ją stać, że może sobie kupić różne dobra. Jest człowiekiem sukcesu tej takiej folii lat, początku lat 90. - mówił Przmysław Bluszcz.

Wojtek, w którego wciela się aktor, jest szczęśliwym ojcem córki, której pozwala na wiele. W jego odczuciu jedynaczka dzięki temu jest szczęśliwa i czuje więź z rodziną. Prawda okazuje się jednak zupełnie inna, a serialowa Aneta wstępuje w końcu do sekty.

- Jest ojcem córki, jedynaczki. No i ma żonę Joannę. To jest Wojtek. Ciężko pracuje, ale wie, po co i dlaczego. Aneta jest jedyną córką Wojtka i pewnie dlatego jest jego oczkiem w głowie. Pozwala jej na wiele. Jego granica wobec niej jest daleko przesunięta. Pozwala na pewno na więcej niż mama. I w jego mniemaniu to wystarcza do tego, żeby Aneta go kochała. I żeby była szczęśliwa, będąc w tej rodzinie. No jak się okazuje, do końca tak nie jest - tłumaczył Przemysław Bluszcz.

"Niebo. Rok w piekle" to serial, w którym każdy znajdzie coś dla siebie

Przemysław Bluszcz w dalszej części rozmowy podkreślił, że serial "Niebo. Rok w piekle" dotyka wielu ludzkich problemów i dramatów, które są pokazane z perspektywy różnych osób. Dzięki temu jest wielowymiarową produkcją.

- Ta historia jest, myślę wielowymiarowa, bo sekta to jest poważna historia. Myślę, że udało się jednak w tym scenariuszu zawrzeć wiele rzeczy na różnych poziomach. Dotyczy i wiary, i zagubienia się w świecie, i samotności, i właśnie trudnych relacji międzypokoleniowych. Charakteryzuje też pewnie w jakimś stopniu socjologicznie ten okres, w którym się dzieje, czyli tego początku lat 90. Jest w nim tyle ludzkich dramatów i tyle ludzkich postaw, że każdy z widzów znajdzie coś dla siebie - zachęcał Przemysław Bluszcz.

Premiera serialu już 26 grudnia 2025 r.