- Weronika Humaj o roli w serialu "Niebo. Rok w piekle"
- "Niebo. Rok w piekle" - co wiemy o serialu?
- "Niebo. Rok w piekle" - kiedy i gdzie emisja?
- "Niebo. Rok w piekle" - obsada
Weronika Humaj o roli w serialu "Niebo. Rok w piekle"
Weronika Humaj tworzy w serialu "Niebo. Rok w piekle" bohaterkę, która łączy w sobie kontrolę i chaos, miłość i wyczerpanie, potrzebę bliskości i lęk przed nią. Jej Basia walczy o męża, o siebie i o sens, który próbuje odnaleźć w świecie na granicy życia i śmierci.
"Gram postać Basi. Basia jest bardzo ciekawą postacią. Z pozoru wydaje się taka bardzo konkretna i opanowana i ma potrzebę ogromnej kontroli. Jest żoną Maćka. Maciek mierzy się z trudną chorobą, chorobą nerek i gdzieś jest przy nim i opiekuje się nim" - powiedziała.
Aktorka podkreśla, że kluczowe dla zrozumienia jej bohaterki jest to, co skłoniło ją, by trafić do "nieba" i zaufać Piotrowi – człowiekowi, który w pewnym momencie stał się dla niej i jej męża ostatnią nadzieją.
"Wydaje mi się, że takim głównym powodem trafienia do nieba jest przede wszystkim choroba Maćka i poznanie Piotra. Basia gdzieś zaufała Piotrowi. Można powiedzieć, że też jest taka trochę zapatrzona w niego i była to dla nich taka ostatnia deska ratunku w tej chorobie Maćka" - tłumaczy artystka.
"Niebo. Rok w piekle" - co wiemy o serialu?
Weronika Humaj zwraca uwagę, że Basia od zawsze była osobą introwertyczną, żyjącą w pewnym dystansie do innych ludzi. Dlatego jej emocjonalne otwarcie się na Piotra stanowi element bardzo ważny dla budowania tej roli.
"Wydaje mi się, że właśnie Piotr jakoś tak ją ujął i że zaufała mu, że tak się mocno emocjonalnie z nim związała" - mówi.
To zaufanie nie jest przypadkowe - Piotr, jak podkreśla aktorka, ma cechy, które sprawiają, że Basia po raz pierwszy od dawna czuje się naprawdę dostrzeżona.
Weronika Humaj zdradza, że praca nad serialem szybko nabrała nie tylko zawodowego, ale też emocjonalnego wymiaru. Ekipa i aktorzy, choć bardzo różni, błyskawicznie stworzyli mikrospołeczność, która napędzała ich do jeszcze bardziej szczerego grania. Wspominając pierwszy dzień zdjęciowy, aktorka opisuje atmosferę tak intensywną, że aż zaskakującą.
"Każdy jest zupełnie inny, ale rzeczywiście jest to niesamowite, że już nawet po pierwszym dniu, jak mieliśmy pierwszy dzień zdjęciowy, że tak czuliśmy się jakbyśmy się bardzo długo znali. [...] To jest jakieś takie wspólnoty poczucia, że jesteśmy rodziną, więc tak, każdy jest inny, każdy jest trochę poturbowany przez życie, każdy chce czegoś więcej od życia, no i gdzieś się w tym spotykamy" - powiedziała.
Autorka/Autor: D.O.