Co wydarzyło się w 1. odcinku 4. sezonu serialu "Stamtąd"? To, co zrobił mężczyzna w żółtym garniturze, przeszło najśmielsze oczekiwania [STRESZCZENIE]
Co wydarzyło się w 1. odcinku 4. sezonu serialu "Stamtąd"?
Premierowy odcinek otwiera dramatyczna śmierć Jima Matthewsa. Tajemniczy mężczyzna w żółtym garniturze, zwracając się do jego przerażonej córki, która przybyła tam z innego wymiaru, mówi, że przeszłości nie da się zmienić. Przyznaje, że darzył Jima sympatią, ale jego los był przesądzony — i dodaje z niepokojącą nutą, że najbardziej żałuje, iż Jim nie zobaczy tego, co dopiero nadejdzie, bo właśnie to jest "jego ulubioną częścią".
Czytaj także: Co wydarzyło się w 3. sezonie "Stamtąd"? Sprawdź, co musisz wiedzieć przed 4. sezonem
Do Fromville trafia nowy przybysz — ksiądz, który, jak wielu przed nim, zbłądził po napotkaniu na drodze charakterystycznego powalonego drzewa. Tymczasem Fatima, wciąż ukrywająca się w piwnicy po porodzie, dzieli się z Ellisem przerażającą teorią: potwory złożyły dzieci w ofierze, by zapewnić sobie nieśmiertelność. Gdy Ellis próbuje ją stamtąd wyprowadzić, kobieta oponuje, mówiąc, że Boyd podążył jeszcze głębiej do jaskini pod piwnicą — śladem ich dziecka.
Kenny decyduje się odnaleźć Boyda i schodzi do mrocznej jaskini. Tam odkrywa nie tylko jego, ale również potwora Smile — istotę, która, jak się okazuje, została ponownie "narodzona" przez Fatimę. Prawda, którą Boyd wyjawia Kenny’emu, wydaje się zbyt potworna, by można było ją przyjąć bez wahania.
W międzyczasie Donna sprowadza Kristi do Elgina, licząc na jej pomoc, podczas gdy tajemniczy mężczyzna w żółtym garniturze odnajduje w lesie starą walizkę — a jej zawartość wyraźnie go satysfakcjonuje.
Co wydarzyło się w 1. odcinku 4. sezonu "Stamtąd"? Co stało się w domu Tabithy?
Do miasteczka wraca Tabitha, zaniepokojona nieobecnością Jima. Napięcie narasta, gdy przez Fromville z impetem przejeżdża samochód, który rozbija się o ścianę komisariatu. Za kierownicą siedzi nowo przybyły ksiądz — nie był jednak sam. Towarzyszyła mu córka, Sophia.
Oboje zostają uwięzieni we wraku, a mieszkańcy bezskutecznie próbują ich wydostać. Po wielu próbach im się to jednak udaje. Dziewczyna opowiada o przerażającym przebiegu wypadku — nagłym ataku ojca, jego nienaturalnym zachowaniu i utracie kontroli nad pojazdem.
Boyd, wyraźnie załamany, wyznaje Donnie, Kristi i Ellisowi prawdę o Fatimie i tym, co urodziła. Traci wiarę w możliwość ucieczki z pułapki, jednak Ellis przypomina mu, że jeśli się podda, reszta również straci nadzieję.
Sophia i jej ojciec trafiają do kliniki. Gdy Kenny próbuje wytłumaczyć dziewczynie, że z Fromville nie ma wyjścia, ta reaguje na to z zaskakującym spokojem. W nocy odwiedza pogrążonego w śpiączce ojca i… rozkazuje mu się obudzić. Mężczyzna natychmiast otwiera oczy. Chwilę później dziewczyna sugeruje, że odegrał on rolę w "wyjątkowej historii".
Ostatnie sceny rzucają nowe światło na tajemnicę mężczyzny w żółtym garniturze — w znalezionej walizce znajduje się strój identyczny z tym, który nosi Sophia. Wszystko wskazuje na to, że potrafi on przybierać różne postacie.
Tymczasem Julie wpada w panikę z powodu zniknięcia ojca. W domu Tabithy zaczynają dziać się niewytłumaczalne rzeczy — przedmioty poruszają się same, a atmosfera gęstnieje z każdą sekundą.
Co stoi za tymi zjawiskami? I dokąd zaprowadzi mieszkańców Fromville kolejny rozdział tej historii? Odpowiedzi poznamy w następnym odcinku już w poniedziałek 27 kwietnia na HBO Max.