- Co Kasia powiedziała o propozycjach matrymonialnych po 11. odcinku "Ślubu od pierwszego wejrzenia"
- Dlaczego uczestniczka obawia się większego zainteresowania po emisji programu
- Jak reaguje na wiadomości od widzów
- Dlaczego woli unikać "przebierania w Panach"
- Jak wygląda jej codzienność po wejściu w świat mediów społecznościowych
Propozycje matrymonialne po "Ślubie od pierwszego wejrzenia 11". Co piszą do Kasi Zawidzkiej?
Kasia Zawidzka ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia 11" od początku eksperymentu urzekła widzów swoim spokojem i niezwykłą szczerością. 33-letnia księgowa z Nowego Dworu Mazowieckiego nie ukrywa, że udział w programie był dla niej czymś więcej niż telewizyjną przygodą. To doświadczenie, które otworzyło drzwi do nowej rzeczywistości. Tej, w której prywatność staje się dobrem deficytowym.
Mimo sympatii widzów Kasia nadal zachowuje równowagę i dystans, zwłaszcza gdy mowa o relacjach. Zapytana o to, czy dostaje wiele propozycji matrymonialnych, zareagowała z typową dla siebie szczerością.
– Jeżeli chodzi o propozycje matrymonialne, to nie dostaję ich dużo, tak naprawdę to dwóch panów się odważyło i tam właśnie napisało, że chętnie by mnie poznało bliżej i taki typu wiadomości – powiedziała bez owijania w bawełnę.
Co ciekawe, to nie mężczyźni najczęściej piszą do uczestniczki.
Aczkolwiek nie, od Panów dostaję bardzo mało wiadomości, dużo wiadomości dostaję od kobiet, od Pań, takich bardzo mocno wspierających– wyznała Kasia.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ WYWIADÓW Z UCZESTNIKAMI
Kasia Zawidzka po "Ślubie od pierwszego wejrzenia 11" jest w nowym związku?
W rozmowie padło też pytanie, czy jest gotowa na nowy związek. Jak relacjonuje, usłyszała to samo od znajomej.
– Myślę, że mniejsza ilość wiadomości może wynikać z tego, że jednak wszyscy myśleli, że pozostaniecie w tym małżeństwie, także to niedługo się może zmienić, czy Ty jesteś gotowa na te zmiany? Zadała mi to pytanie jedna z moich koleżanek ostatnio, że może tak wyjdzie po tej emisji, nagle właśnie dostanę dużo tych wiadomości – zdradziła.
Kasia nie ukrywa, że wizja nagłego napływu adoratorów ją niepokoi. W kolejnych zdaniach otworzyła się jeszcze bardziej.
Trochę się tego obawiam z racji tego, że nie chciałabym być w takiej sytuacji, że np. napisze do mnie np. dziesięciu panów i ja nie jestem tego typu osobą, że będę sobie przebierać, wybierać i z każdym próbować nawiązywać jakiś kontakt, bo to nie dla mnie. Myślę, że jeżeli się tam ktoś odezwie, to ja odpiszę, bo ja zazwyczaj odpisuję, jak ktoś do mnie pisze, ale czy jeżeli miałoby coś być w związku z tym dalej, no to już życie pokaże– wyjawiła.
Czytaj też: Takiej sytuacji w historii "ŚOPW" jeszcze nie było! Uczestnik rezygnuje z programu przed końcem eksperymentu
Czytaj też:
- Świadoma pielęgnacja twarzy - 5 kroków do zdrowej skóry
- "Poukładani". Jak odświeżyć sypialnię i salon krok po kroku? Poznaj top patenty
- Jak ubrać się na rozmowę o pracę? Trzy propozycje stylizacji dla mężczyzny
Autorka/Autor: Kamila Jamrożek
Reporter: Dagmara Olszewska-Banaś