Mateusz Ziółko zadebiutował w "Mam Talent!"
Mateusz Ziółko urodził się 20 czerwca 1986 roku w Zubrzycy Dolnej i od najmłodszych lat dorastał w otoczeniu muzyki. Jego mama śpiewała w zespole regionalnym, a on sam szybko odkrył w sobie pasję do fortepianu i śpiewu. Już jako nastolatek założył pierwszy zespół De Vils, w którym nie tylko wykonywał utwory, lecz także współtworzył ich muzyczną stronę.
Przełom nastąpił w 2008 roku, gdy 22-letni Mateusz Ziółko pojawił się na scenie pierwszej edycji programu "Mam Talent!" na antenie TVN. Dotarł do finału i zajął czwarte miejsce, zyskując rozpoznawalność oraz sympatię widzów. Choć nie stanął na podium, udział w programie otworzył mu drzwi do dalszej kariery i pozwolił wyjść z niszy lokalnych występów.
Po emisji programu artysta stopniowo budował swoją pozycję na rynku muzycznym, rozwijając zarówno umiejętności wokalne, jak i kompozytorskie. Konsekwentnie stawiał na własną tożsamość artystyczną, nie rezygnując z popowej wrażliwości i pianistycznych korzeni.
Mateusz Ziółko rozwinął swoją karierę
Debiutancki singiel Mateusza Ziółki "Tak wiele" ukazał się w 2013 roku i zapoczątkował nowy etap w jego karierze. Prawdziwym potwierdzeniem jego popularności był jednak album "Na nowo", wydany w maju 2017 roku. Płyta już w dniu premiery uzyskała status złotej, a promujące ją single - m.in. "W płomieniach", "Szkło" i "Bezdroża" - na długo zagościły w rozgłośniach radiowych.
Mateusz Ziółko dał się poznać także jako artysta otwarty na współpracę. Nagrywał z innymi wykonawcami i brał udział w dużych projektach koncertowych, takich jak "Michael Jackson Symfonicznie", "Freddie Mercury Symfonicznie" czy "Queen Story". Występował również jako support przed zagranicznymi gwiazdami, co umocniło jego sceniczną pewność i doświadczenie.
W 2022 roku wydał drugi album studyjny - "Tak po prostu", na którym zaprezentował dojrzalsze, bardziej osobiste brzmienie. Płyta pokazała, że Mateusz Ziółko nie stoi w miejscu i potrafi rozwijać się artystycznie, zachowując jednocześnie rozpoznawalny styl.
Dziś jego kariera jest dowodem na to, że telewizyjny talent show może być początkiem długiej drogi, a nie jednorazowym epizodem. Czwarte miejsce w "Mam Talent!" okazało się nie porażką, lecz solidnym fundamentem pod sukces, który Mateusz Ziółko konsekwentnie buduje od lat.
Autorka/Autor: Monika Olszewska
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA