Tobiasz dał się zmanipulować Roksanie i zwątpił w Weronikę? "Mała żmija" [PRZED EMISJĄ W TV]
- Co Tobiasz naprawdę mówił o Weronice po jej odejściu?
- Jaką rolę w całej sytuacji odegrała Roksana?
- Czy Tobiasz próbuje zrzucić z siebie odpowiedzialność?
- Czy to początek kolejnego dużego konfliktu w hotelu?
Hotel Paradise 12. Tobiasz wraca do przeszłości
Powroty w "Hotelu Paradise 12" zawsze oznaczają jedno – niewyjaśnione sprawy wracają ze zdwojoną siłą. Weronika i Tobiasz w końcu mają okazję skonfrontować się na gdybalni, ale zamiast zamknięcia pewnych rozdziałów… pojawiają się kolejne pytania.
Rozmowa zaczyna się spokojnie, ale szybko schodzi na temat tego, co wydarzyło się po odejściu Weroniki.
Parę dni po tym, jak odeszłaś, Andrzej zadał mi pytanie. Czy ty naprawdę po półtora tygodnia jesteś w stanie stwierdzić, że będzie chciała z tobą być po prostupowiedział.
To właśnie wtedy w głowie Tobiasza zaczęły pojawiać się pierwsze wątpliwości. Czy jego relacja z Weroniką była na tyle silna, by przetrwać poza programem?
Hotel Paradise 12. Jaką rolę odegrała Roksana?
Tobiasz przyznaje, że nie był sam ze swoimi przemyśleniami – ogromny wpływ miały na niego rozmowy z innymi uczestnikami.
No z Roksaną też zawsze wieczorem gadaliśmy. Ona też mi dużo powiedziała, że jesteś fałszywaprzyznał.
To wyznanie może być dla Weroniki szczególnie bolesne. Okazuje się, że jej wizerunek w oczach Tobiasza nie zmienił się sam – ktoś wyraźnie pomógł mu spojrzeć na nią inaczej. Z każdą kolejną minutą rozmowy coraz wyraźniej wyłania się obraz Roksany jako osoby, która mogła mieć realny wpływ na decyzje Tobiasza.
Może inaczej ubierała to w słowa, ale znaczenie podobnezdradził.
Sugestie, niedopowiedzenia, podsuwane wątpliwości – wszystko to mogło zbudować narrację, która doprowadziła do rozpadu relacji. A sam Tobiasz? Czy rzeczywiście został zmanipulowany… czy po prostu szuka teraz usprawiedliwienia?
Hotel Paradise 12. Co na to Weronika?
Weronika nie gryzie się w język i mówi wprost, co sądzi o Roksanie i jej zachowaniu.
Po prostu mała żmija, ale kocham ją, ale jest mała żmijapodsumowała.
To określenie mówi więcej niż długie wyjaśnienia. Z jednej strony sympatia, z drugiej – wyraźne oskarżenie o spryt i manipulację. W tej historii nic nie jest czarno-białe. Tobiasz balansuje między tłumaczeniem swoich decyzji a przerzucaniem odpowiedzialności na innych. Weronika z kolei musi zmierzyć się z tym, co działo się za jej plecami. A Roksana? Coraz częściej pojawia się w roli osoby, która pociąga za sznurki - czy rzeczywiście to ona steruje tą grą?
Autorka/Autor: Iga Kugiel