Michał ma jasny cel na finał "Hotelu Paradise 13". Deklaruje, że nie będzie lojalny. "Na milion procent rzucam"
- Jak działa finałowa ścieżka lojalności i co symbolizują niesione kule?
- O co Filip zapytał Michała przy stole?
- Co Michał powiedział o rzuceniu kuli?
- Czy Michał już teraz wysłał mocny sygnał dotyczący swojej strategii?
Hotel Paradise 13. Apetyt na pieniądze rośnie
Filip, Królik, Michał, Wiktor i Kuba siedzieli razem przy stole, kiedy temat rozmowy zszedł na jedną z najbardziej emocjonujących części finału - ścieżkę lojalności i znajdujące się na niej kule z pieniędzmi.
Zasady są proste, ale dla uczestników mogą mieć ogromne znaczenie. Zwycięska para przechodzi wspólnie ścieżkę, niosąc swoje kule. Jeżeli oboje dotrą do końca, zgromadzona kwota zostaje podzielona między nich po połowie. W pewnym momencie każdy z uczestników może jednak zdecydować się na rzut kulą. Wtedy jedna osoba zabezpiecza dla siebie określoną kwotę, rezygnując ze wspólnego happy-endu.
Filip chciał upewnić się, jak dokładnie wygląda sytuacja w momencie, gdy para dociera do finałowej ścieżki lojalności.
Ej, no ale to teraz pytanie na przykład, to co, na finale niesiesz jedną kulę 100 i drugą 100?- Zapytał.
Jedna jest dla twojej partnerki, a druga dla ciebie- odpowiedział Michał.
Na tym etapie rozmowa wydawała się czysto technicznym omawianiem zasad. Za chwilę jednak pojawiło się pytanie dotyczące już nie reguł, ale osobistej decyzji uczestnika.
Hotel Paradise 13. Michał wyjawił, jaki ma plan na finał
Uczestnicy analizowali, jak wyglądają kule, co oznaczają dla obojga partnerów i jaka kwota znajduje się na końcu ścieżki. Wszystko brzmiało jeszcze jak zwykłe rozważanie hipotetycznego finału.
W pewnym momencie rozmowa zeszła jednak z zasad na osobiste decyzje. Bo co innego wiedzieć, jak działa mechanizm, a co innego odpowiedzieć sobie na pytanie, co samemu zrobiłoby się w sytuacji, w której na szali znajduje się bardzo duża kwota i jednocześnie zaufanie drugiej osoby.
Wtedy padło krótkie, ale bardzo konkretne pytanie do Filipa: czy sam zdecydowałby się rzucić kulą?
To pytanie otworzyło zupełnie inny wątek. Od tej chwili nie chodziło już o to, jak działa finał, ale o to, jak Filip widzi siebie w takim momencie. Czy ważniejsza byłaby dla niego wspólna gra i lojalność wobec partnerki, czy własne bezpieczeństwo finansowe?
Nie, nie wiem, z kim bym był w tej razie. Zależy, z kim bym był- przyznał.
Wtedy Michał wydał krótki i stanowczy komunikat:
Na milion procent rzucam
To właśnie ten moment sprawił, że niewinna rozmowa o zasadach nabrała zupełnie innego znaczenia.
Przy 80-ciu, bo jej nie ufam- dodał po chwili Michał.
Cała rozmowa zaczęła się niewinnie - od pytania Filipa o to, jak właściwie działają kule i co dzieje się z pieniędzmi na ostatnim etapie ścieżki. Skończyła się natomiast bardzo mocnym komunikatem Michała. Czy rzeczywiście uda mu się zrealizować swój cel w programie?