- Co się wydarzyło w 16. odcinku 12. sezonu "Hotelu Paradise"
- Kogo wybrał Bartek na Rajskim Rozdaniu
"Hotel Paradise 12", odc. 16. Bartek zaskoczył wszytskich!
Głównym architektem wieczornego niepokoju został Bartek. Dysponując najpotężniejszym przywilejem w grze, stanął przed rzędem krzeseł, na których w pełnym napięciu zasiadały mieszkanki willi. Oliwia, biorąc pod uwagę wcześniejsze deklaracje Bartka, była niemal pewna, że poczuje jego dłoń na swoim ramieniu. Wydawało się, że jej dotychczasowa relacja z Krystianem właśnie dobiega końca.
Bartek jednak do ostatniej sekundy trzymał wszystkich w niepewności i ostatecznie wykonał ruch, którego nikt nie przewidział. Zamiast podejść do Oliwii, Bartek wybrał Roksanę. Ten ruch wywołał falę konsternacji. Wybierając dziewczynę, która po kłótni o klimatyzację i tak była de facto singielką, Bartek zapewnił sobie bezpieczny byt, ale jednocześnie wystawił Maksa, który niczego sie nie spodziewał.
"Hotel Paradise 12", odc. 16. Stabilne pary i trudny wybór Oliwii
Dalsza część wieczoru upłynęła pod znakiem lojalności, choć w cieniu wielkiego zaskoczenia, jakie zaserwował Bartek: Tobiasz tradycyjnie stanął za Weroniką, Marcel potwierdził swój sojusz z Dominiką, Andrzej nie zawiódł zaufania Magdy.
Najtrudniejszy moment nastąpił jednak na samym końcu, gdy przed krzesłem Oliwii stanęło dwóch mężczyzn: Maks oraz Krystian. Oliwia, która chwilę wcześniej odetchnęła z ulgą, że uniknęła pary z Bartkiem, musiała rozstrzygnąć losy dwóch bliskich sobie osób. Ostatecznie postawiła na sprawdzoną relację i wybrała Krystiana. Tym samym Maks musiał spakować walizki i opuścić program.
"Hotel Paradise 12", odc. 16. Gorzkie pożegnanie
Odejście Maksa nie odbyło się w ciszy. Wyeliminowany uczestnik miał ogromny żal do Bartka o brak szczerości. Maks wypomniał koledze, że ten nie uprzedził go o zmianie planów, co odebrało mu szansę na jakąkolwiek walkę o przetrwanie. Również reszta grupy nie kryła zniesmaczenia stylem, w jakim Bartek rozegrał to rozdanie. Padły mocne zarzuty o to, że chłopak zanadto upajał się swoją władzą i celowo trzymał wszystkich w niepewności, by wywołać show. Zamiast strategicznego wsparcia dla sojuszników, Bartek postawił na efekt zaskoczenia, co może go słono kosztować w nadchodzących dniach.
Bartek przetrwał, ale został w willi z łatką gracza, który dla minuty uwagi jest w stanie poświęcić kolegę. Czy para z Roksaną okaże się trwała, czy był to jedynie doraźny ratunek? Odpowiedź poznamy w kolejnych odcinkach.