- Dlaczego Kasi Zillmann zwróciła uwagę Mariuszowi?
- Mariusz pokłócił się z Kasią Zillmann?
- Czy Kasia Zillmann podejrzewała Mariusza o złe intencje?
Napięcie na mecie "Azja Express". Janja miała pretensje do Mariusza
W 6. odcinku programu TVN "Azja Express" uczestnicy ponownie musieli dać z siebie wszystko, by dotrzeć do celu i zapewnić sobie jak najlepszą pozycję. W takich warunkach łatwo o silne emocje, a pośpiech może prowadzić do nieporozumień.
ZOBACZ WIDEO NA GÓRZE STRONY
Po dotarciu na miejsce Janja Lesar zwróciła uwagę na zachowanie Mariusza Szydło. Z jej słów wynikało, że podczas biegu ją szturchał, co miało wpłynąć na jej możliwość dotarcia do mety. - Ja bym dobiegła, jakbyś mnie nie szturchał - powiedziała Janja. Mariusz próbował wyjaśnić, że nie chciał zrobić jej krzywdy. Sytuacja nie zakończyła się jednak na tej wymianie zdań. Do rozmowy włączyła się Kasia Zillmann, która postanowiła zwrócić mu uwagę na to, że podczas fizycznej rywalizacji powinien zachować szczególną ostrożność.
Przegapiłeś "Azja Express" w TVN? Nadrobisz w Player.pl
Kasia Zillmann nie gryzła się w język. Zwróciła uwagę Mariuszowi
Kasia spokojnie, ale stanowczo wyjaśniła Mariuszowi, że Janja jest od niego znacznie drobniejsza, dlatego nawet niezamierzony kontakt fizyczny może mieć dla niej większe konsekwencje. - Ja rozumiem, wiesz, ale ona naprawdę jest dwa razy mniejsza od ciebie - podkreśliła. Zillmann zaznaczyła przy tym, że nie podejrzewa Mariusza o złe intencje. Chciała jednak, by zrozumiał, że w ferworze walki trzeba zwracać uwagę również na drugą osobę. - Ona jakby nie jest w stanie z tobą w ogóle wchodzić w jakąkolwiek siłę fizyczną - tłumaczyła. Mariusz zapewniał, że nie chciał szarpać Janji, a jedynie ją dotknąć. Kasia nie podważała dobrych intencji Mariusza, ale konsekwentnie przypominała mu o ostrożności. W rozmowie podkreślała, że nawet jeśli nikt nie chce nikomu zaszkodzić, emocje i rywalizacja nie powinny przesłaniać zdrowego rozsądku.
Przegapiłeś "Azja Express" w TVN? Nadrobisz w Player.pl
- Ja jestem mała, ale silna - Janja odpowiedziała po swojemu Choć rozmowa była poważna, Janja nie zamierzała przedstawiać siebie jako osoby, która nie potrafi poradzić sobie w trudnych warunkach. W pewnym momencie podkreśliła, że jest w stanie walczyć o siebie. - Ja sobie sama poradzę - zaznaczyła. Chwilę później dodała z przekonaniem: - Ja jestem mała, ale silna. Jej słowa były wyraźnym sygnałem, że mimo drobnej postury nie zamierza rezygnować z samodzielności. Janja chciała poradzić sobie z wyzwaniami programu na własnych zasadach.
Czytaj też: Edyta Herbuś nie wytrzymała! Nawrzeszczała na Danilczuków. "Zdenerowowałam się"
Mariusz Szydło tłumaczył swoje zachowanie. Emocje opadły?
Mariusz starał się wyjaśnić, że nie działał ze złymi intencjami. Kasia przyznała, że rozumie, iż uczestnicy znajdują się pod presją i każdy próbuje dać z siebie jak najwięcej. - Zrobiłeś najlepiej, jak potrafiłeś - powiedziała Janja, choć chwilę później sama zaznaczyła, że niekoniecznie musiało to być najlepsze możliwe rozwiązanie. Ostatecznie rozmowa nie przerodziła się w otwarty konflikt. Kasia podkreśliła, że w kolejnych podobnych sytuacjach warto zachować większą ostrożność. Mariusz Szydło przeprosił Janję Lesar. Uczestnicy mogli też odetchnąć z ulgą, ponieważ udało im się zapewnić sobie nocleg. Szósty odcinek "Azja Express" po raz kolejny pokazał, że w tym programie liczy się nie tylko szybkość i determinacja, ale również umiejętność współpracy oraz reagowania na potrzeby innych. Tym razem Kasia Zillmann postanowiła zabrać głos i przypomnieć, że nawet w największym wyścigowym napięciu warto pamiętać o granicach drugiej osoby.