- Kto jest w finale "Afryka Express"?
- Kiedy finał "Afryka Express"
- Co wydarzyło się w 11. odcinku?
"Afryka Express". Za nami 11. odcinek programu. Pary zostały rozdzielone
Na stadionie w Sotik zostały już tylko trzy pary. To nie był kolejny etap wyścigu, a przedsmak finału! Prowadząca powitała uczestników i ogłosiła nowe zasady rywalizacji! Od tej chwili każdy duet został rozdzielony – zawodnicy stali się odpowiednio: ścigaczem i graczem.
Ścigacz wciąż walczył o miejsce w samochodzie, o miejsce do spania, z głodem i zmęczeniem. Gracz natomiast pojechał dalej, ale już inną drogą. Wsiadł do Matatu razem z pozostałymi graczami oraz prowadzącą i rozpoczął serię zadań, których wykonanie miało wpływ na działania ścigacza. Od tej chwili "Afryka Express" zaczęła działać jak mechanizm naczyń połączonych: każdy wynik graczy miał konsekwencję w świecie ścigaczy. Każda pomyłka, każda wygrana, każda sekunda przewagi – zmieniała komuś liczbę okrążeń, ciężar na plecach lub kolejność startu. Pierwsze wyzwanie to był quiz o całej dotychczasowej trasie. Wyniki graczy wpłynęły na konkretne warunki, w jakich wystartowali ich partnerzy w pierwszej misji.
Trasa poprowadziła ścigaczy do Bomet. Na Green Stadium spotkali lokalnych biegaczy, a w kopercie dostali instrukcje z zadaniami: wypiciem mursik, czyli tradycyjnego sfermentowanego mleka zmieszanego z popiołem, oraz wzięciem udziału w sztafecie z rungu – drewnianą pałką, symbolem obrony i odpowiedzialności w kulturze Kalenjin. Po zrealizowaniu misji każdy ścigacz musiał dotrzeć do Narok, do punktu kontrolnego, ale nie sam! Towarzyszem podróży miał zostać przypadkowy przechodzień, którego należało przekonać na wspólną wyprawę w nieznane, aż do kolejnej czerwonej flagi. Szybko okazało się, kto najlepiej potrafił wykorzystać swój urok osobisty…
"Afryka Express". Kto zawalczy o zwycięstwo? Te pary będą w finale!
W tym czasie gracze walczyli na murawie stadionu. Dostali zadanie pamięciowe oparte na piłce nożnej oraz spróbowali strzelić rzuty karne. Wyniki tych gier ustaliły kolejność startu ścigaczy następnego dnia. A przecież w półfinale różnica pięciu minut mogła zdecydować o zwycięstwie!
W tym odcinku nie odpadł nikt, zatem w finale 22 listopada zobaczymy: Nikodema i Pawła, Monikę i Igę oraz Edytę i Michała.
Autorka/Autor: JT