Zoja Skubis odsłania kulisy wypraw. Padały propozycje seksu za pieniądze

Zoja Skubis
Jeleniewska i Zoja nie wytrzymały napięcia. Trudne chwile w 4. odcinku "Azji Express"!
Źródło zdj. gł.: screen YouTube
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Zoja Skubis jest najmłodszą Polką, której udało się wejść na Mount Everest. W rozmowie z twórcą internetowym Cyprianem Majcherem zdradziła, że podczas wypraw wielokrotnie dostawała niestosowne propozycje od mężczyzn.
Kluczowe fakty:
  • Kim jest Zoja Skubis?
  • Ile lat miała, gdy weszła na Mount Everest?
  • Jakie propozycje dostawała na wyprawach?
  • Jak reagowała?
  • Z kim występuje w programie "Azja Express"?
  • Gdzie można oglądać "Azję Express"?

Zoja Skubis dostawała propozycje od mężczyzn

Zoja Skubis jest podróżniczką, himalaistką i influnecerką. Największy rozgłos zdobyła dzięki zdobyciu Mount Everest w wieku zaledwie 19 lat. Od soboty 5 września 2026 roku można ją oglądać w 5. edycji programu "Azja Express". Jest w duecie ze swoją przyjaciółką i koleżanką z branży influencerów - Marią Jeleniewską. Odcinki są emitowane co tydzień o godzinie 19:45 na antenie TVN, a także na platformie HBO Max oraz w Playerze.

Niedawno udzieliła wywiadu internetowemu twórcy - Cyprianowi Majcherowi. Opowiedziała o ciemnych stronach wspinaczek i górskich wypraw. Jak się okazuje dostawała wiele niemoralnych propozycji od mężczyzn, także tych żonatych.

Podczas wyprawy na Manaslu, gdy przez pogodę utknęła w obozie na kilka dni, jeden z mężczyzn zaproponował jej pieniądze za wspólne spędzanie czasu.

"Raz miałam sytuację na Manaslu, że facet z innej agencji z którym się przecinałam, bo ktoś z naszej agencji znał się z nim lub jego żoną, przyszedł do mnie po wyprawie, bo utknęliśmy w BaseCampie i siedzieliśmy tam cztery dni. Mężczyzna zaproponował mi wówczas bodajże 300 czy 200 dolarów za seks. Ja miałam wtedy 19 lat" - opowiadała.

Dodała, że wtedy było to dla niej o wiele bardziej poważne. Teraz traktuje to jako absurdalną sytuację i podchodzi do tego z uśmiechem. Podkreśla jednak, że wielu mężczyzn zachowuje się podobnie, nawet na wysokości kilku tysięcy metrów.

"Uważam, że nie wrzucając wszystkich do jednego wora, to czym się różnią faceci od kobiet, to to, że jednak w warunkach dość ekstremalnych dalej myślą o seksie. To jest dla mnie absurd. Ostatnie, o czym ja myślałam, wchodząc na Everest, to o tym, żeby zapukać do jakiegoś kawalera i się zakręcić" - dodała.

Przekraczanie granic na Mount Everest

21-latka przytoczyła jeszcze jedną historię, tym razem z czasu wyprawy na najwyższy szczyt świata. Tam, jeden z mężczyzn, który wcześniej chętnie chwalił się swoją rodziną, zaczął przekraczać granice jej cielesności i złożył propozycję.

"Gość z mojej wyprawy, sześćdziesięcioparoletni, który wieczór wcześniej opowiadał o swojej żonie, przychodzi i mnie dotyka po nodze. Raz była też taka sytuacja, że przyszedł mnie rano obudzić z bezpośrednią propozycją. No, jest to absurd. Można wyczuć, że ludzie po dwóch miesiącach siedzenia tam są wygłodniali" - wspominała Zoja.

Influencerka zareagowała nerwowo, ale łagodnie. Nie chciała zaogniania sytuacji oraz konfliktów w tak trudnych warunkach.

"Na zasadzie: ta reakcja w ogóle nie była zaogniona. Ja raczej to obśmiałam, trochę to zbyłam, ale kierujesz się tym, że to jest człowiek, na którego będziesz patrzeć jeszcze przez miesiąc, bo jesteście na tej samej wyprawie, w tym samym miejscu. Finalnie gość miał jakieś problemy z krwią i nie wchodził" - dodała.

Autorka/Autor: AB.