Cicha walka: życie Codi od pierwszych dni
Tragiczna historia małej Codi Broadus nie zaczęła się nagle. Dziewczynka przyszła na świat jako skrajny wcześniak, trzy miesiące przed terminem, a każdy dzień od narodzin był dla niej i jej rodziców ogromnym wyzwaniem.
Cori Broadus, córka Snoop Dogga, od samego początku dzieliła się z fanami zarówno radościami, jak i dramatami macierzyństwa.
Przez niemal dziesięć miesięcy swojego krótkiego życia, Codi większość czasu spędzała na oddziale intensywnej terapii noworodka (NICU). Otoczona aparaturą i pod czujnym okiem lekarzy, stawała się symbolem woli życia dla całej rodziny Broadusów
Rodzice dziewczynki nie tracili nadziei. Cori i Wayne Deuce regularnie prosili internautów o modlitwę i wsparcie duchowe, wierząc, że siła fanów pomoże im przetrwać najtrudniejsze chwile.
Cień nadziei i bolesne pożegnanie
Jeszcze trzy tygodnie temu w sieci pojawiło się poruszające zdjęcie Cori Broadus odpoczywającej w łóżku razem z córeczką. Wówczas matka pisała:
"Bóg wysłuchał wszystkich naszych wspólnych modlitw".
Radość była jednak krótkotrwała. W minioną sobotę media społecznościowe obiegła czarno-biała fotografia, na której uśmiechnięta Cori tuli swoją córkę. Pod zdjęciem pojawiła się smutna informacja o odejściu dziecka. Cori Broadus nie kryła emocji: "Codi była miłością mojego życia".
Równie wzruszające było pożegnanie ojca dziecka, Wayne’a Deuce’a:
"Duchowa więź między nami nigdy nie zostanie przerwana. Zawsze będę przy niej, bez względu na wszystko".
Śmierć wnuczki Snoop Dogga wywołała falę kondolencji od największych gwiazd show-biznesu oraz tysięcy fanów, którzy przez miesiące śledzili walkę małej Codi o zdrowie.
Autorka/Autor: GA
Źródło zdjęcia głównego: Getty Images North America