- Dlaczego Iga Lis zaczęła reżyserować filmy?
- Dlaczego Iga Lis zrobiła film o Bałtyku?
- Czy Iga Lis nakręci kolejny film?
Dlaczego Iga Lis zaczęła kręcić filmy?
Iga Lis jest córką Kingi Rusin i Tomasza Lisa. Ukończyła studia historyczne w London School of Economics. Jak sama powiedziała w wywiadzie dla "Twojego Stylu", kino kochała od dziecka.
Od małego oglądałam różne filmy, ale już wtedy pierwsze dokumenty i seanse na Millenium Docs Against Gravity rozpaliły moją miłość do tego gatunku. Na studiach realizowałam projekty społeczne, m.in. kampanie Przebudzenie i Olśnienie, zachęcające do aktywności i udziału w wyborach, a także spoty, np. dla Greenpeace. Zawsze sięgałam po formę wideo. Wielu moich znajomych pracuje w filmie. Wiedzieli, że chcę się uczyć, angażowali mnie do współpracy. Zrobiłam też kilka projektów krótkometrażowych na studiach, które zdecydowanie nie były udane, nie wyszły, i całe szczęście. Na błędach wiele się nauczyłam- przyznała.
Przed "Bałtykiem" Iga Lis wyreżyserowała produkcję "Za moich czasów". Ale to "Bałtyk" przyniósł jej nominację m.in. na Festiwalu Mediów, KFF i LLF.
Dlaczego Iga Lis nakręciła film "Bałtyk"?
Kiedy Iga Lis była małą dziewczynką, jeździła z dziadkami nad morze. Pewnego razu nakręciła telefonem plażowiczów uciekających w popłochu przed burzą. A kiedy przyjaciółka Igi Lis powiedziała: "Ale ten Bałtyk jest ciekawy, powinnaś zrobić o tym film", decyzja zapadła - taka produkcja powstanie!
A skąd wziął się pomysł na dokument o "królowej Łeby"?
Dwa tygodnie później z moją przyjaciółką Anką Szczepańską, która pracuje w produkcji, zjechałyśmy wybrzeże od Gdańska po Kołobrzeg. Wypatrywałyśmy, zagadywałyśmy turystów, miejscowych. [...] Poznałyśmy wielu ludzi. 90-letni rybak opowiedział o pielgrzymkach, które organizuje na statkach rybackich, turystki z poznańskiego klubu seniorek o swoich nadmorskich romansach. Jednym z ostatnich punktów na mapie była Łeba. Czułam się już zmęczona, spędziłyśmy tam dzień, nic ciekawego nie znalazłyśmy. Anka siłą wyciągnęła mnie na spacer i przypadkiem trafiłyśmy w boczną uliczkę. Zobaczyłyśmy długą kolejkę przed wędzarnią. Od razu wiedziałam: nie szukamy dalej. Po piętnastu sekundach obserwowania tej sytuacji jeszcze z daleka czułam, że w tym miejscu chcę zostać. Weszłam do pani Mieci i powiedziałam, że chcę zrobić film o niej. Zgodziła się od razu. Później mi powiedziała, że wzięła mnie za nieporadną studentkę, która musi zaliczyć jakiś egzamin- opowiedziała.
Film "Bałtyk" jest opowieścią o Mieci, czyli "królowej Łeby", która prowadzi nadmorską wędzarnię. Ogromny sukces interesu bohaterka zawdzięcza swojemu uporowi i ciężkiej pracy. Miał on jednak swoją cenę - problemy ze zdrowiem. Ambicja i poświęcenie Mieci sprawiły, że przez 40 lat jej biznes zapewniał zatrudnienie okolicznym mieszkańcom, a obecnie jest chlubą nadmorskiej społeczności. Po tylu latach bohaterka musi jednak zadbać o siebie, a ukochaną wędzarnię pozostawić w rękach współpracowników.
Czytaj też: Grzegorz Damięcki o relacjach rodzinnych w "Schedzie". "Z rodziną najlepiej wychodzi się na fotografii"
Czy Iga Lis nakręci kolejny film dokumentalny?
Historia o Mieci i Bałtyku nie będzie ostatnią, którą Iga Lis przedstawi w filmie dokumentalnym. Będą kolejne, gdyż, jak sama reżyserka przyznaje, ma wielki apetyt na kolejny projekt.
Najwięcej przyjemności czerpię z bycia na zdjęciach, z małą ekipą, pracując w pewnej próżni, kiedy to wszystko jest jeszcze nieoddane widzom. [...] Słyszę od profesjonalistów, że drugi film jest trudniejszy. Bardzo mnie cieszy, że będę mogła się zmierzyć z takim wyzwaniem. Najbardziej zależy mi, żebym oglądając własny film, czuła, że mogę się pod nim podpisać z dumą i z radością. Chcę, żeby to był mój wewnętrzny kompas. Nie wiem, czy wrócę z kamerą nad Bałtyk. Ale znajdę kolejną historię, która jest warta pokazania- zapewniła.
Zobacz też: Magdalena Popławska o roli w serialu "Scheda". "Opowieść o trudnych relacjach rodzinnych" [TYLKO U NAS]
Autorka/Autor: Agnieszka Szachowska
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA