Sława Przybylska padła ofiarą oszustwa! Złodzieje podszywają się pod nią i wyłudzają pieniądze

Sława Przybylska
Uwaga złodzieje i oszuści – na co uważać podczas wakacyjnych wojaży
Źródło: Raport Turbo
Sława Przybylska wciąż zachwyca publiczność nowymi projektami i nieustającą energią. Niestety, jej niesłabnąca popularność przyciąga również nieuczciwych naciągaczy. W sieci krążą fałszywe profile podszywające się pod artystkę. Opublikowano oficjalne ostrzeżenie – sytuacja jest poważna.

Sława Przybylska padła ofiarą przestępców

Choć od jej scenicznego debiutu minęło ponad siedem dekad, Sława Przybylska nie zwalnia tempa. 93-letnia diwa polskiej piosenki wciąż koncertuje, nagrywa płyty i bierze udział w ambitnych projektach artystycznych. To imponujące zaangażowanie i niegasnąca charyzma sprawiają, że wokalistka cieszy się ogromną sympatią fanów w całym kraju. Niestety, ten sam rozgłos przyciągnął również osoby o znacznie mniej szlachetnych intencjach.

Niepokojące wieści obiegły media społecznościowe. Fałszywi "Sławy" próbują wciągnąć niczego nieświadomych wielbicieli w finansową pułapkę.

"Dotarły do nas niepokojące informacje o osobach podszywających się pod Sławę i próbujących kontaktować się z jej fanami za pośrednictwem komunikatorów lub innych kanałów, aby wyłudzać pieniądze. Informujemy, że jest to jedyny oficjalny profil Sławy Przybylskiej. Wszelkie oficjalne informacje publikowane są wyłącznie tutaj. Sława nigdy nie kontaktuje się z fanami za pośrednictwem internetu. Prosimy o czujność i rozwagę" - czytamy w opublikowanym komunikacie.

Oszustwo jest o tyle perfidne, że wykorzystuje autentyczną aktywność artystki. Sława Przybylska niedawno zaprosiła swoich fanów do wsparcia projektu z pieśniami żydowskimi autorstwa Mordechaja Gebirtiga. Album ma dla niej wymiar osobisty — w dzieciństwie bawiła się z dziećmi, które później trafiły do obozu zagłady w Treblince. Dzięki hojności darczyńców przedsięwzięcie udało się zrealizować.

W związku z sukcesem pierwszej kampanii management piosenkarki zainicjował kolejną zbiórkę - tym razem na duet z włoskim tenorem Sergio Bettasem. Projekt ma połączyć "Włoską Belcanto i Tradycyjną Polską Piosenkę". Koszt jego realizacji oszacowano na 45 tysięcy złotych. Na ten moment udało się zebrać zaledwie 660 zł, a całą inicjatywę przyćmiła fala fałszywych wiadomości i prób wyłudzeń.

Sytuacja ta oburzyła fanów i wzbudziła niepokój wśród osób zaangażowanych w projekt. Niezmiennie jednak apelują o ostrożność i korzystanie wyłącznie z oficjalnych źródeł.

"Sława Przybylska nie kontaktuje się bezpośrednio z fanami przez internet" - podkreśla jej zespół.

Oszuści żerują nie tylko na jej nazwisku, ale przede wszystkim na zaufaniu i dobrej wierze ludzi.

W świecie, w którym granica między prawdą a fałszem coraz bardziej się zaciera, warto dwa razy sprawdzić, zanim przekażemy komuś pieniądze.