- O co chodzi w konflikcie między Sebastianem Fabijańskim a Quebonafide?
- Czy Sebastian Fabijański chce przeprosić Quebo?
O co chodzi w konflikcie między Sebastianem Fabijańskim a Quebonafide?
Spór między Sebastianem Fabijańskim a Quebonafide wybuchł pięć lat temu i błyskawicznie przeniósł się z branżowych rozmów do przestrzeni medialnej. Wszystko zaczęło się od krytycznej wypowiedzi aktora na temat utworu "Candy", który Sebastian Fabijański publicznie uznał za artystycznie słaby. W środowisku rapowym zostało to odebrane jako atak osoby "z zewnątrz", a Quebonafide odpowiedział w swoim stylu - ostrym wersem w utworze „SZUBIENICAPESTYCYDYBROŃ”.
W numerze raper uderzył w Sebastiana Fabijańskiego personalnie, sugerując, że aktorzy nie powinni oceniać rapu, a sam Sebastian stał się symbolem "błazna", który próbuje wejść do świata hip-hopu bez odpowiednich kompetencji. Konflikt eskalował, gdy Sebastian Fabijański sparodiował wizerunek Quebo (który wówczas promował płytę) podczas występu w Kanale Sportowym w 2020 roku. Dla wielu odbiorców była to jednak granica, po której aktor na długo przykleił do siebie łatkę osoby konfliktowej.
Kilka lat później Quebonafide wrócił do tej historii w rozmowie z Krzysztofem Stanowskim. Zaskoczył wtedy tonem wypowiedzi - znacznie bardziej wyważonym. Raper przyznał, że Sebastian Fabijański zrobił wyraźny postęp muzyczny, ma dobrą emisję głosu, prezencję i predyspozycje do rapowania. Dodał też, że "zasłużył" wtedy na kontratak, bo to Sebastian Fabijański "wystrzelił pierwszą rakietę", ale nie miał intencji zniszczenia mu kariery.
Jeżeli to zmobilizowało Sebastiana Fabijańskiego do tego, żeby rapować dalej, a uważam, że jego aktualne utwory są naprawdę przyzwoite. Teksty są znacznie mniej pretensjonalne, niż były wcześniej. Myślę, że nie ma aż takiej chęci akceptacji w tych utworach, że troszeczkę się z tego wyleczył. Nawijając tamten wers, wiedziałem, że to jest koleś, który ma predyspozycje do tego, by być raperem.- powiedział Quebo.
Sebastian Fabijański chce przeprosić Quebo?
W najnowszym wywiadzie dla Plejady, przeprowadzonym przez Michała Misiorka, Sebastian Fabijański po raz pierwszy tak otwarcie i autorefleksyjnie odniósł się do całego konfliktu. Aktor przyznał, że afera z Quebonafide była jedną z lekcji, które dostał od życia w bardzo trudnym dla siebie czasie - po śmierci ojca.
Jak tłumaczył, po odejściu ojca zaczął podświadomie szukać wrogów, a konfrontacja stała się jego naturalnym stanem emocjonalnym.
Zacząłem szukać wrogów wszędzie, bo ten najważniejszy odszedł. Dostałem za to kilka lekcji od życia, zaczynając chociażby od afery z Quebonafide. Przez mój niezamierzony atak na Kubę, zniechęciłem do swojego rapu wiele osób.- przyznał wprost.
Sebastian Fabijański nie ukrywa, że popełnił błędy także później - m.in. parodiując Quebonafide w "Hejt Parku" czy wchodząc w świat freak fightów, które miały być performance’em, a zostały odebrane dosłownie.
"Tamten gość już się na szczęście we mnie skończył" - podkreślił, mówiąc o symbolicznym końcu tego etapu w swoim życiu.
Zapytany o możliwość pojednania z Quebonafide, aktor nie stawia sprawy na ostrzu noża. Przyznaje, że byłby gotów przeprosić rapera za swoje słowa i nie oczekiwałby żadnego rewanżu.
Pewnie przeprosiłbym Kubę za to, co o nim mówiłem, bo to było totalnie bez sensu. Byłbym w stanie uderzyć się w pierś i nie oczekiwać żadnego rewanżu z jego strony. Przecież to ja zacząłem i go sprowokowałem. Zresztą możliwe, że wkrótce się spotkamy, bo jego dziewczyna zagrała ze mną w "Mrokach". Może przyjdzie z nią na premierę filmu i będziemy mieli okazję pogadać. Jeśli nie, najwyraźniej tak miało być- powiedział.
Podkreśla też, że dziś traktuje ich dawny konflikt jak "przepychankę w piaskownicy", a nie realną wojnę. Co ciekawe, Sebastian Fabijański zdradził, że nigdy nie rozmawiał z Quebonafide twarzą w twarz, choć niewykluczone, że do takiego spotkania dojdzie - m.in. przy okazji premiery filmu "Mroki", w którym zagrała partnerka rapera. Aktor zaznacza jednak, że niczego nie chce wymuszać. "Nic na siłę. Choć super by było, gdyby ta historia miała happy end" - podsumował.
Czytaj też: Najbardziej ikoniczne duety polskiej muzyki. Sprawdź, czy znasz je wszystkie
Autorka/Autor: Monika Olszewska
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA