Rywalka Igi Świątek nie miała lekko. Historia Amandy Anisimovej porusza serce

Amanda Anisimova
Karolina Gruszka zdradziła, co sądzi na temat gry aktorskiej Oli Adamskiej
Źródło: tvn.pl
Już za kilkanaście godzin, podczas finału Wimbledonu, Iga Świątek zmierzy się z amerykańską tenisistką Amandą Anisimovą. Okazuje się, że mimo sportowych sukcesów na korcie, życie 23-latki nie zawsze było usłane różami. W przeszłości spotkała ją ogromna tragedia.

To z nią zmierzy się Iga Świątek. Życie Amandy Anisimovej zmieniła rodzinna tragedia

To już pewne. W sobotę, 12 lipca Iga Świątek pojawi się na finale Wimbledonu. Jej rywalką będzie rówieśniczka Amanda Anisimova. Choć swoją karierę rozpoczęła dużo wcześniej niż Polka, rodzinna tragedia zrujnowała jej kolejne sportowe plany. W sierpniu 2019 roku tuż przed rozpoczęciem US Open, świat internautów obiegła nieoczekiwana wiadomość o śmierci jej ukochanego ojca - Konstantina Anisimova.

Mężczyzna, który odszedł w wieku 50 lat, od dłuższego czasu dbał o rozwój kariery córki. Pełnił funkcję jej trenera i bez zawahania jeździł na każdy turniej. Kiedy został znaleziony martwy w mieszkaniu, życie młodej tenisistki zatrzymało się.

"To oczywiście było najtrudniejsze, przez co musiałam przejść, jak i najtrudniejsze, co kiedykolwiek mi się przydarzyło. Nie za bardzo z kimś o tym rozmawiałam" - tłumaczyła na łamach "The New York Times".

Amanda Anisimova
Amanda Anisimova
Źródło: Getty Images

Amanda Anisimova wycofała się z rywalizacji. Po latach wróciła silniejsza

Choć eksperci typowali ją na wielkoszlemową mistrzynię, Amanda Anisimova odsunęła się w cień. Zagrała kilka kolejnych meczów, jednak niestabilna forma i urazy dawały się we znaki. W maju 2023 roku ogłosiła przerwę w karierze zawodowej. To wtedy ujawniła, że musi zadbać o swoje zdrowie psychiczne.

"W tym momencie moim priorytetem jest dobre samopoczucie i chwila przerwy. Starałam się to przezwyciężyć. Doceniam wasze wsparcie" - napisała w oświadczeniu na Instagramie.

W styczniu 2024 roku Amerykanka wróciła na kort. Kilka miesięcy później dotarła do finału turnieju w Toronto. Jak sama przyznała, przerwa była dla niej nie tylko czasem fizycznej regeneracji, ale także głębokiej przemiany wewnętrznej. 

"Kiedy wróciłam [po długiej przerwie - red.], odkryłam nową pasję do tenisa. To pasja, której wcześniej nie czułam, nawet jako nastolatka. Każde zwycięstwo jest teraz jeszcze bardziej wyjątkowe" - cytuje jej słowa portal dziendobrytvn.pl.