Piotr Stramowski stanął w obronie Natalii Krakowskiej. "Ona się do mnie nie pchała" [TYLKO U NAS]

Piotr Stramowski i Natalia Krakowska
"Mówię Wam" Piotr Stramowski i Natalia Krakowska
Piotr Stramowski w rozmowie z Aleksandrą Głowińską odniósł się do hejtu, jaki spadł na jego obecną partnerkę. Natalia Krakowska przed związkiem z aktorem nie była osobą publiczną i bardzo ciężko zniosła to, co wypisywali na jej temat internauci. Piotr Stramowski podkreślił także, że jego ukochana nie rozbiła mu małżeństwa z Katarzyną Warnke i nigdy nie zabiegała o to, by być sławną. "Natalia miała ciężko, bo ona nigdy nie była medialną osobą, nawet nie chciała nią być, a dostało jej się bardzo" - powiedział Piotr Stramowski w tvn.pl.

Piotr Stramowski stanął w obronie ukochanej

Piotr Stramowski przez osiem lat był w związku z Katarzyną Warnke. Para doczekała się wspólnej córeczki Heli i przez długi czas uchodziła za jedną z najbardziej zgranych w show-biznesie. Nieoczekiwanie aktorzy w 2022 roku ogłosili, że się rozstali, a rok później sfinalizowali rozwód. Piotr Stramowski nigdy nie ukrywał, że to były dla niego ciężkie chwile.

Mimo to artysta nie zamknął się na miłość. Trzy lata temu w jego życiu pojawiła się ukochana: scenografka Natalia Krakowska. W rozmowie z Aleksandrą Głowińską w cyklu "#Co Za Facet" dla tvn.pl Piotr Stramowski podkreślił, że jego obecna partnerka pomogła mu przetrwać najtrudniejsze momenty, a potem i tak zderzyła się z masywnym, internetowym hejtem.

Była dla mnie ogromnym wsparciem. Jestem jej wdzięczny za to, jaka była w stosunku do Helki, ile miała do mnie cierpliwości i ile sama dźwignęła. Miała swój biznes, robiła swoje rzeczy, budowała markę osobistą i nagle stała się "dupą Stramowskiego". W dodatku "osiem lat młodszą". To jest ch*jowe, że portale prowadzą taką narrację. Przepraszam, że nazywam to po imieniu, ale niech to wybrzmi
- powiedział Piotr Stramowski.

Piotr Stramowski o hejcie, jaki spadł na jego partnerkę

W dalszej części rozmowy Piotr Stramowski podkreślił, że jego obecna partnerka nigdy nie chciała być osobą publiczną. Z tego względu internetowy hejt, do którym wcześniej nie miała styczności, okazał się dla niej wyjątkowo trudny do zniesienia.

To jest masakra. Portale plotkarskie starają się być politycznie poprawne, ale tak naprawdę mają to w dupie, bo dla firmy liczą się tylko kliknięcia. Natalia miała ciężko, bo ona nigdy nie była medialną osobą, nawet nie chciała nią być, a dostało jej się bardzo. Ona się do mnie nie pchała. To ja do niej napisałem i kliknęło między nami
- podkreślał Piotr Stramowski.

Wiele serwisów plotkarskich przyczyniło się do hejtu, jaki spadł na Natalię Krakowską. Wszystko za sprawą szerzenia fałszywej narracji, jakoby kobieta miała rozbić małżeństwo Piotra Stramowskiego z Katarzyną Warnke. Aktorka w pewnym momencie nawet publicznie wstawiła się za ukochaną byłego męża, podkreślając, że było zupełnie inaczej.

- To jest totalna bzdura. Kaśka się wstawiła za Natalią, jestem jej wdzięczny za to, że napisała wprost, że to nieprawda. Ale ludzie i tak wiedzą swoje. Do dzisiaj myślą, że wychowuję Alexa i zostawiłem swoją córkę, chociaż mam opiekę naprzemienną i Hela mieszka ze mną tyle samo czasu co z mamą. Dzisiaj mnie to nie rusza, ale na początku dotykało bardzo. Było we mnie poczucie niesprawiedliwości. Ale teraz? Co mnie to obchodzi. Ci ludzie mają problemy ze sobą, bo jeśli piszą takie rzeczy obcym osobom, to jak traktują swoich bliskich? Ten jad nie bierze się znikąd. Tu jestem zero-jedynkowy. Albo ktoś jest dobrym człowiekiem, albo złym. To się czuje od razu - powiedział Piotr Stramowski.