- Gdzie obecnie przebywa Marcelina Zawadzka?
- Czy Marcelina Zawadzka wraca do Polski?
- Dlaczego Marcelina Zawadzka nie może wrócić z Dubaju?
Marcelina Zawadzka dziękuje za wsparcie fanom
Po operacji odwetowej Iranu, będącej odpowiedzią na wcześniejsze działania militarne Stanów Zjednoczonych i Izraela, nad Dubajem odnotowano przeloty rakiet i eksplozje. Wśród osób relacjonujących wydarzenia z miejsca zdarzeń jest Marcelina Zawadzka, która na Instagramie opisała, jak wyglądała jej noc i jak mieszkańcy próbują opuścić kraj.
Marcelina Zawadzka rozpoczęła swój obszerny wpis od podziękowań dla obserwatorów. Podkreśliła, że w trudnym czasie otrzymuje ogromne wsparcie, a jej społeczność zachowuje się z empatią i wyrozumiałością.
Mam wspaniałą społeczność. Dziękuję wam bardzo. W tym wymagającym czasie okazujecie wiele wsparcia- napisała.
Dodała, że w sieci nie brakuje również nieprawdziwych informacji i przykrych komentarzy, które potrafią zmieniać narrację oraz ranić.
Jak widzę co się dzieje na innych kontach, jak potrafią ludzie wyzywać i opowiadać, nieprawdę to aż mi przykro. Ja dobrze wiem, jak to jest, kiedy ktoś całkowicie potrafi zmienić narrację i tym krzywdzić- napisała Marcelina Zawadzka.
Marcelina Zawadzka zaznaczyła, że tym bardziej docenia postawę swoich fanów, którzy, zamiast krytyki, okazują jej troskę i solidarność.
Marcelina Zawadzka ma problem z powrotem do Polski
W dalszej części relacji modelka opisała, jak minęła noc w Dubaju. Przyznała, że choć była wyczerpująca, udało się jej i bliskim przespać kilka godzin.
"Nie było słychać zestrzeliwań, jednak one są w różnych miejscach" - wyjaśniła, dodając, że jest w stałym kontakcie z grupą znajomych, które na bieżąco informują się o sytuacji w różnych częściach miasta i na przejściach granicznych.
Z jej relacji wynika, że opuszczenie kraju nie jest proste. Aby przekroczyć granicę, potrzebny jest nie tylko paszport, lecz także fizyczny dokument potwierdzający własność samochodu. Jeśli auto jest w leasingu lub kredycie - musi być zarejestrowane na osobę obecną w pojeździe. W przeciwnym razie wyjazd może okazać się niemożliwy.
Część osób próbuje przedostać się do Omanu pieszo, a dopiero potem szukać transportu. Jednak, jak podkreśla Marcelina Zawadzka, sytuacja zmienia się dynamicznie: czasem granice są przepuszczane sprawnie, innym razem trzeba czekać godzinami.
Aby przekroczyć granicę, potrzebny jest oczywiście paszport, ale też, fizyczne ID, dokument, że samochód, którym jedziemy należy do nas (musi też być to leasing lub kredyt na nas nie na kogoś, kogo z nami nie ma - jeśli na męża to mąż musi być w aucie! Jeśli samochód zarejestrowany jest na kogoś innego to nie można przekroczyć granicy), czasami była możliwość wzięcia taksówki już, gdy się przejdzie na piechotę granicę np. w Omanie. Sytuacja też się zmienia. Czasami przepuszczali na granicy czasami trzeba było czekać- opisała.
Dodatkowym problemem jest brak biletów lotniczych. Nawet jeśli pojawiają się pojedyncze loty z Omanu, miejsca znikają natychmiast, a tworzone są listy oczekujących. Hotele w Dubaju i na obrzeżach miasta są wypełnione, ponieważ wiele osób zdecydowało się na wyjazd z centrum.
Modelka poinformowała również, że wraz z bliskimi przyjęła pod swój dach więcej dzieci i dorosłych, oferując wsparcie tym, którzy znaleźli się w trudniejszej sytuacji .Na zakończenie przekazała, że rząd zapewnia pomoc osobom, które utknęły w Dubaju - w tym przedłużenie pobytu w hotelach i pokrycie kosztów zakwaterowania.
Nie ma biletów lotniczych. Nawet jeśli jakiś samolot wylatywał z Omanu to bilety sprzedane, jest lista oczekujących. Hotele są pozajmowane te w Dubaju, jak i też na obrzeżach miasta, ludzie chcieli wyjeżdżać. Mamy więcej dzieci i dorosłych u siebie i w domu obok, u Maxa brata. Jednoczymy się i pomagamy tym, którzy mają gorszą obecną sytuację. Rząd zapewni pobyt/lokum/przedłuży hotele ludziom, którzy utknęli tutaj w Dubaju i nie tylko, zapłaci za ich pobyty- napisała na instagramowej relacji.
Sytuacja w regionie pozostaje napięta, a mieszkańcy - w tym znane osoby takie jak Marcelina Zawadzka - na bieżąco dzielą się informacjami z miejsca wydarzeń, pokazując, jak wygląda codzienność w cieniu międzynarodowego kryzysu.
Czytaj też: Fuksówka w szkołach aktorskich: trauma czy zabawa? Lidia Sadowa i Maja Wolska wspominają swoje początki
Autorka/Autor: MO
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA