Małgorzata Tomaszewska podjęła decyzję ws. wyprawki szkolnej dla syna. Takiego kroku nie spodziewał się nikt 

Małgorzata Tomaszewska
Rafał Cieszyński o łączeniu rodzicielstwa z pracą. Dzieci aktora chcą pójść w jego ślady?
Źródło: tvn.pl
Nie od dziś wiadomo, że Małgorzata Tomaszewska spełnia się w roli dumnej mamy syna Enzo i córki Laury. Już 1 września chłopiec rozpocznie naukę w drugiej klasie szkoły podstawowej. W najnowszym wywiadzie, prezenterka "Dzień dobry TVN" wyjawiła, że podczas kompletowania jego wyprawki kieruje się ważną zasadą.
Z ARTYKUŁU DOWIESZ SIĘ:
  • Do której klasy szkoły podstawowej idzie syn Małgorzaty Tomaszewskiej? 
  • Czy Małgorzata Tomaszewska skompletowała całą wyprawkę szkolną dla syna? 
  • Jakiej zasady dotyczącej wyprawki szkolnej trzyma się Małgorzata Tomaszewska? 

Syn Małgorzaty Tomaszewskiej szykuje się do szkoły. "Jest gotowy"

Małgorzata Tomaszewska nie ukrywa, że jej największym życiowym osiągnięciem są dzieci. W 2017 roku powitała na świecie syna Enzo, z kolei siedem lat później urodziła wymarzoną córkę Laurę.  

Macierzyństwo jest dla niej źródłem ogromnej radości, jak i życiowych wyzwań. Już 1 września 2025 roku, syn Enzo rozpocznie naukę w drugiej klasie szkoły podstawowej. Choć ośmiolatek prężnie korzysta z ostatnich dni wakacji, myśl o ponownym spotkaniu z kolegami z ławki, napawa go entuzjazmem.

Enzo jest gotowy na powrót do szkoły, chociaż chciałby, żeby wakacje jeszcze trwały, to był dla nas super czas i odkryliśmy sporo zabaw jak np. podchody w parku czy leśne bingo 
- zdradziła w rozmowie z Plotkiem. 
Małgorzata Tomaszewska
Małgorzata Tomaszewska
Źródło: mw media

Małgorzata Tomaszewska oszczędza na wyprawce szkolnej dla syna? "Mamy zasadę"

W dalszej części rozmowy, dziennikarka wypowiedziała się na temat wyprawki szkolnej dla ośmiolatka. Ku zaskoczeniu, okazuje się, że nie jest zwolenniczką corocznej wymiany przyborów. Praktyczna postawa pozwala nie tylko zaoszczędzić pieniądze, ale też uczy szacunku do posiadanych rzeczy. 

Jeśli chodzi o wyposażenie (plecak, piórnik, kredki itp.) to większość mamy z pierwszej klasy. Mamy zasadę, że jeśli jakaś rzecz nadaje się do użytku, to będziemy jej używać 
- wyjawiła.

36-latka podkreśliła, że na ten moment nie skompletowała jeszcze koniecznych książek i zeszytów. Nie ma również bezpośredniej orientacji w sklepowych cenach, gdyż w tym roku nie zaopatrywała się w dużą ilość nowych przedmiotów.  

Zeszytów i książek jeszcze nie kupiliśmy - czekamy na listę od naszej pani wychowawczyni. Zmian w cenach nie zauważyłam, bo miałam okazję tylko raz - w zeszłym roku kompletować pełną wyprawkę, teraz tylko uzupełniliśmy braki  
- podsumowała.
Małgorzata Tomaszewska
Małgorzata Tomaszewska
Źródło: MWMEDIA

CZYTAJ TEŻ: Kolejne problemy zdrowotne Jessie J. Gwiazda odwołała zaplanowaną trasę koncertową