Małgorzata Ostrowska o żałobie po śmierci męża i swoim zdrowiu. "Z tego się trzeba podnieść"

Małgorzata Ostrowska
Top of The Top Sopot Festival 2025. Małgorzata Ostrowska
Małgorzata Ostrowska 5 grudnia straciła męża, który wcześniej przebywał w hospicjum. Jacek Gulczyński był miłością jej życia. Piosenkarka opowiedziała o pierwszych świętach bez ukochanego. Zwierzyła się również na temat przeżywania żałoby.
Z artykułu dowiesz się:
  • Kim był mąż Małgorzaty Ostrowskiej?
  • Dlaczego mąż Małgorzaty Ostrowskiej przebywał w hospicjum?
  • Jak Małgorzata Ostrowska przeżywa żałobę po śmierci męża?

Małgorzata Ostrowska o pierwszych świętach bez męża

Jacek Gulczyński był fotografem, malarzem, grafikiem. Współpracował ze środowiskiem artystycznym Poznania. Z Małgorzatą Ostrowską poznał się w latach 80. Para doczekała się syna. Mąż piosenkarki zmarł w Hospicjum Palium w Poznaniu. Jacek Gulczyński został pochowany 11 grudnia 2025 roku w Lesie Pamięci na Cmentarzu Junikowskim w Poznaniu.

17 stycznia Małgorzata Ostrowska gościła w studio "Dzień Dobry TVN". W rozmowie z Ewą Drzyzgą i Krzysztofem Skórzyńskim opowiedziała o emocjach po śmierci męża. Zdradziła, co czuła podczas świąt Bożego Narodzenia.

"Święta są szczególnym czasem i zdecydowanie lepiej przebiegają w pełnej obsadzie. Ale jest taka, a nie inna sytuacja i z tego też trzeba się podnieść. Nigdy tego nie doświadczyłam. Przyznaję, że są momenty, kiedy jest źle, ale są też takie, kiedy jest mi łatwiej" - wyznała.

Małgorzata Ostrowska o żałobie po śmierci męża

W tej samej rozmowie Małgorzata Ostrowska podkreśliła, że utrata bliskiej osoby znacząco wpłynęła nie tylko na jej kondycję psychiczną, ale również fizyczną.

"Nie sądziłam, że taka sytuacja może uderzyć psychicznie, wiadomo, ale także fizycznie. Okazuje się, że traci się kondycję, traci się też zdrowie. Myślę, że tak się dzieje, dlatego, że ostatnie miesiące były skierowane w kompletnie innym kierunku, w kierunku innej osoby i opieki nad nią. Człowiek troszeczkę zapomina o sobie. Ale z tego się można podnieść, z tego się trzeba podnieść" - dodała.

Piosenkarka powiedziała, że czuje ogromne wsparcie ze strony jej współpracowników, przyjaciół oraz fanów. Artystka wróciła do występowania na scenie, ponieważ muzyka daje jej ukojenie. Małgorzata Ostrowska z wdzięcznością wspomniała o ludziach, którzy pomogli jej uporać się z różnymi formalnościami po śmierci męża.

"Formalności, przepisy - wszystko jest istotne, ale w momentach ostatecznych one nie mają znaczenia. Od strony ludzi, którzy tym przepisom podlegają, potrzeba dużo odwagi, żeby je złamać. Jeśli człowiek jest na skraju życia, gorzej być nie może. Doktor prowadząca mojego męża mówiła: 'natychmiast zrobić wernisaż, przyprowadzić jego ukochane psy do hospicjum, przynieść używki, bo był na głodzie nikotynowym, wszyscy palacze tak mają'. [...] Żegnał życie w najlepszych warunkach, jakie można mu było zapewnić" - podsumowała w "Dzień Dobry TVN".