- Ile dzieci ma Magdalena Różczka
- Jaką relację z córkami ma Magdalena Różczka
- W jakim serialu wystąpiła Magdalena Różczka
Magdalena Różczka rozmawia z córkami na trudne tematy
Magdalena Różczka ma trzy córki: Wandę (która jest owocem związku z Michałem Marcem) oraz Helenę i trzecią córkę, której imienia nie ujawniono (dziewczynki są pociechami Jana Holoubka). Aktorka w rozmowie dla tvn.pl wspomniała o najstarszej córce, z którą porusza kwestię zagrożeń, jakie spotykają zwłaszcza młodych ludzi.
Sprawdź też: Magdalena Różczka zagrała w serialu o sekcie. "Uwierzyłam w ten świat dopiero tutaj na planie" [TYLKO U NAS]
- Bardzo dużo rozmawiam z moimi dziećmi, a na takie poważne tematy to w szczególności z najstarszą córką i muszę powiedzieć, że bardzo dużo się od niej dowiaduję. Nie pouczam, raczej się dowiaduję i uczę. Radzę bardzo często. Ale tutaj taki proces mojego wsiąkania w ten temat to chyba najbardziej pamiętam przez to, że oglądałam różne filmy dokumentalne. To jest coś niewyobrażalnego, co dzieje się z ludźmi. Nawet jeżeli człowiek podejmuje złe decyzje, to później sposób, w jaki tłumaczy siebie, w szczególności przed sobą samym, bo ciężko jest się przyznać do porażki i do tego, że popełniło się błąd, złe decyzje się podjęło itd. To jest taka machina, która się napędza, napędza, napędza. To jest przerażające - wyznała w rozmowie z Anną Pawelczyk-Bardygą.
Serial "Niebo. Rok w piekle" składa się z sześciu odcinków. Pierwsze z nich znajdziecie w serwisie HBO Max.
Poniżej dalsza część rozmowy z Magdaleną Różczką o jej córkach.
Magdalena Różczka o relacji z córkami. Zdradziła, czego się od nich uczy
Magdalena Różczka kontynowała w wywiadzie dla tvn.pl wątek relacji z córkami. Aktorka przytoczyła anegdotę z poranka w swoim domu. Zauważyła, że jej pociechy doceniają małe, ale cenne rzeczy oraz momenty w życiu.
Gwiazda zdradziła nam także, czego się od nich uczy.
Bycia sobą zawsze. Uczę się od nich asertywności, takiej nieskazitelnej, nieskalanej po prostu nauką przez wiele lat, jak być grzecznym i co wypada i co nie wypada itd. Więc tego się uczę, ale też dostrzegam w nich wspaniałe takie cechy, których chyba się nie uczę, ale mam. Na przykład i tutaj z poranka dzisiejszego historia, sześcioletnie dziecko budzi się, kokosi, kokosi, kokosi, przytula i tak po prostu w pewnym momencie mówi: "Boże, jak mi dobrze" (śmiech). To jest tak wspaniałe, że po prostu ona ma wdzięczność za to, że jest pod ciepłą kołderką przytulona do mamy. To jest dla mnie taka nauka. Muszę powiedzieć, że też potrafię się cieszyć małymi rzeczami, właściwie wielkimi, ale takimi, codziennymi. Zawsze od rana do wieczora, więc to też widzę w dzieciach. Zobaczyłam, podziwiam i pielęgnuję.
Autorka/Autor: Kalina Szymankiewicz
Reporter: Anna Pawelczyk-Bardyga
Źródło: tvn.pl
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA