- Z czym zmaga się Maciej Stuhr?
- Co aktor sądzi o hejcie?
- Jak sobie z tym radzi?
- Co przydarzyło się jego rodzinie?
Hejt na Macieja Stuhra
Maciej Stuhr pojawił się w podcaście "W stylu Krychowiaka", gdzie udzielił obszernego wywiadu na temat swojej kariery oraz życia prywatnego. Aktor nie unikał trudnych pytań i opowiedział o tym, z czym musiał się mierzyć w ostatnich latach.
"Nie mówię, że już mnie nic nie zaboli teraz, ale wiem, że można wiele przetrwać. Mojej rodzinie zniszczono grób, normalnie wandale zniszczyli nam grobowiec rodzinny, więc już krok dalej to chyba ktoś fizycznie by mi coś zrobił. Czytałem absolutnie straszne rzeczy na swój temat" - mówił aktor.
Dodał, że w pewnym momencie przestał czytać komentarze na swój temat, ponieważ potrafiły go wyprowadzić z równowagi. Ignorowanie hejtu okazało się dla niego rozwiązaniem idealnym.
"Oczywiście jestem też kruchym człowiekiem. Nie będę zgrywał jakiegoś twardziela, bo czasem proste rzeczy mnie wytrącają z jakiegoś dobrostanu, jest mi czasami w życiu po prostu smutno i źle, jak każdemu człowiekowi. No ale myślę, że jestem takim dowodem na to, że hejt można przetrwać i można go mieć w sobie głęboko w d***e" - dodał.
Zagrożenie dla najbliższych
Hejt nie dotykał jedynie samego Macieja, ale także jego rodzinę. Razem z żoną zaczęli dostawać pogróżki, dużo rozmawiali na ten temat, aby uchronić się przed ewentualnym niebezpieczeństwem.
"Zaczęliśmy dostawać jakieś pogróżki, zaczęły przychodzić do naszej domowej skrzynki na listy, czyli ktoś to po prostu wrzucał. (...) Jak w grę wchodzą inni, to ja bym już nie przekroczył tej granicy. Nie zaryzykowałbym bezpieczeństwa moich bliskich z powodu tego, że walczę" - mówił Grzegorzowi Krychowiakowi.
Dodał, że bezpieczeństwo jego bliskich to "najdroższa i największa sprawa".