Krzysztof Baranowski ma problemy podczas samotnego rejsu. "To mój własny horror na morzu"

Krzysztof Baranowski
Wirtualna podróż w przeszłość Warszawy
Źródło: Raport Turbo
87-letni Krzysztof Baranowski niedawno wyruszył w kolejny samotny rejs do okoła świata. Wdowiec po Bogumile Wander wyznał w najnowszym wywiadzie, że podczas wyprawy miał poważne problemy. "W żeglowaniu, jak w życiu, trzeba mieć odwagę stanąć wobec trudności i nie uciekać przed wyzwaniem" - powiedział.

Krzysztof Baranowski wyruszył w kolejny samoty rejs do okoła świata

Bogumiła Wander była ikoną telewizji i życiową miłością Krzysztofa Baranowskiego. Po śmierci słynnej prezenterki jej mąż po raz kolejny wypłynął na wielkie wody. W listopadzie 2025 roku wdowiec po gwieździe odbił z Teneryfy, rozpoczynając swój trzeci samotny rejs dookoła świata.

Krzysztof Baranowski zapisał się w historii jako pierwszy Polak, który dwukrotnie w pojedynkę opłynął Ziemię. Teraz, u steru jachtu "Meteor", mierzy się z oceanem po raz kolejny, kierując się ku Karaibom i Kanałowi Panamskiemu. Znany żeglarz w najnowszym wywiadzie nie ukrywał, że taka podróż nie jest wolna od ryzyka, jednak sprawia mu ogromną przyjemność.

To mój własny "horror" na morzu. I wcale nie jest on przerażający — wręcz przeciwnie, często bywa bardzo przyjemny, choć pozostaje ryzykowny. Podobnie jak alpiniści, którzy chodzą w góry, mimo że jest to skrajnie niebezpieczne
- powiedział w rozmowie z "Faktem".

Krzysztof Baranowski dodał, że strach jest nieodłączną częścią żeglowania w pojedynkę.

W żeglowaniu, jak w życiu, trzeba mieć odwagę stanąć wobec trudności i nie uciekać przed wyzwaniem. A ja wyzwań się nie boję!

Krzysztof Baranowski ma problemy podczas rejsu

Podczas wymagającej drogi przez Kanał Panamski los postanowił sprawdzić cierpliwość kapitana. Jacht Krzysztofa Baranowskiego utknął na wodzie, a on sam musiał przejść w tryb oczekiwania – wszystko przez kolejną awarię autopilota. Jak się okazało, to już drugi taki sprzęt, który odmówił posłuszeństwa w trakcie tej wyprawy. Z tego względu Krzysztof Baranowski na chwilę musiał przerwać swoją podróż.

Sól morska, wilgoć i tropikalny skwar są zabójcze dla każdego sprzętu, tylko człowiek musi się trzymać. Daję radę. Trzymam się nieźle. Po zamontowaniu nowego autopilota rejs ma być kontynuowany, najprawdopodobniej około 14 stycznia, jeśli pogoda pozwoli
- zapewnił.

Krzysztof Baranowski w czerwcu 2025 roku skończy 88 lat. Żeglarz nie wie jednak, ile dokładnie potrwa jego obecna wyprawa. Podróżnik wyznał, że jego poprzednie rejsy trwały około roku. Teraz spodziewa się, że na wodach spędzi około dwa lata.

Trudno oszacować, ile już za nami. Jacht żaglowy nie jest tramwajem, który jeździ według rozkładu
- podkreślił Krzysztof Baraowski.
Krzysztof Baranowski
Krzysztof Baranowski
Źródło: MWMEDIA