Jan Frycz nie żyje. Wybitny polski aktor zmarł w wieku 72 lat

Jan Frycz nie żyje
Gwiazdy, które zmarły w 2025 roku
Źródło wideo: tvn.pl
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Smutna wiadomość ze świata polskiej kultury. Nie żyje Jan Frycz, jeden z najwybitniejszych polskich aktorów teatralnych i filmowych. Artysta zmarł 15 sierpnia 2026 roku w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych. Miał 72 lata.

Jan Frycz nie żyje. Aktor miał 72 lata

Informację o śmierci aktora przekazał Teatr Narodowy w Warszawie. W opublikowanym komunikacie podkreślono, że Jan Frycz do ostatnich chwil pozostawał aktywny zawodowo. Zaledwie tydzień przed śmiercią rozpoczął próby do "Orestei" w reżyserii Luka Percevala.

Jan Frycz przez dekady należał do grona najbardziej cenionych polskich aktorów. Z Teatrem Narodowym był związany w latach 1982–1983, a następnie powrócił na jego scenę w 2006 roku.

W ostatnich latach widzowie mogli podziwiać go m.in. w "Królu Learze" w reżyserii Grzegorza Wiśniewskiego oraz "Jak być kochaną" Leny Frankiewicz. Jego ostatnią rolą na scenie Teatru Narodowego była postać Króla w spektaklu "Termopile polskie" Jana Klaty. W maju tego roku za tę kreację otrzymał Nagrodę Aktorską podczas 66. Kaliskich Spotkań Teatralnych – Festiwalu Sztuki Aktorskiej. Jan Frycz wystąpił również w telewizyjnej realizacji "Wycinki" w reżyserii Krystiana Lupy, gdzie wcielił się w Aktora Teatru Narodowego.

Teatr Narodowy poinformował o śmierci aktora w mediach społecznościowych. Na ich profilu możemy przeczytać:

"Z niewypowiedzianym żalem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Jana Frycza, jednego z najwybitniejszych polskich aktorów, związanego z Teatrem Narodowym w latach 1982–1983 i ponownie od 2006 roku. Artysta zmarł 15 sierpnia w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych.

Do ostatnich chwil był aktywny zawodowo. W zeszłym tygodniu rozpoczął próby do ORESTEI w reż. Luka Percevala. Za swoją ostatnią rolę na Narodowej Scenie, Króla w przedstawieniu TERMOPILE POLSKIE w reż. Jana Klaty, otrzymał w maju tego roku Nagrodę Aktorską na 66. Kaliskich Spotkaniach Teatralnych – Festiwalu Sztuki Aktorskiej. W minionym sezonie podziwialiśmy również jego kreacje w KRÓLU LEARZE (reż. Grzegorz Wiśniewski) i JAK BYĆ KOCHANĄ (reż. Lena Frankiewicz), a także w telewizyjnej realizacji legendarnej WYCINKI w reż. Krystiana Lupy (gdzie wcielił się w postać Aktora Teatru Narodowego).

Jego kariera aktorska wiodła od Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie, przez Teatr im. Juliusza Słowackiego oraz Narodowy Stary Teatr im. Heleny Modrzejewskiej, po Teatr Polski w Warszawie, a wreszcie Narodową Scenę, gdzie wrócił po latach, zaproszony przez Jerzego Jarockiego. Stworzył niemal 200 aktorskich kreacji, zarówno na deskach scenicznych, jak i w Teatrach Telewizji oraz Polskiego Radia, na stałe zapisując się w historii polskiego teatru rolami w spektaklach Krystiana Lupy, Andrzeja Wajdy, Jana Englerta, Jerzego Jarockiego czy Mikołaja Grabowskiego.

Jan Frycz był niezwykle ważnym członkiem naszego Zespołu – nie tylko wielkim artystą, ale i przyjacielem, a dla wielu z nas również mentorem. Będzie nam bardzo brakować jego charyzmy na próbach, jego śmiechu w kuluarach, długich rozmów i analiz. Przede wszystkim jednak będzie nam go brakować jako pięknego człowieka. Mieliśmy wielkie szczęście, mogąc spotykać się na co dzień.

O pogrzebie będziemy informować w późniejszym terminie. Rodzina prosi o nieskładanie kondolencji" - czytamy.

Jan Frycz - kariera

Kariera Jana Frycza rozpoczęła się po ukończeniu Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie. Aktor występował m.in. na deskach Teatru im. Juliusza Słowackiego, Starego Teatru w Krakowie, Teatru Polskiego w Warszawie oraz Teatru Narodowego.

W ciągu swojej kariery stworzył niemal 200 kreacji aktorskich w teatrze, Teatrze Telewizji i Teatrze Polskiego Radia. Pracował z najważniejszymi reżyserami polskiej sceny, m.in. Krystianem Lupą, Andrzejem Wajdą, Janem Englertem, Jerzym Jarockim i Mikołajem Grabowskim.

Śmierć aktora jest ogromną stratą dla środowiska teatralnego. Teatr Narodowy pożegnał Frycza nie tylko jako wybitnego artystę, ale również jako człowieka bliskiego zespołowi.

"Jan Frycz był niezwykle ważnym członkiem naszego Zespołu – nie tylko wielkim artystą, ale i przyjacielem, a dla wielu z nas również mentorem" - napisano w komunikacie.

Pracownicy teatru wspominają jego charyzmę, poczucie humoru, rozmowy i wspólne analizy.

"Przede wszystkim jednak będzie nam go brakować jako pięknego człowieka. Mieliśmy wielkie szczęście, mogąc spotykać się na co dzień" - podkreślono.

Informacje dotyczące pogrzebu mają zostać przekazane w późniejszym terminie. Rodzina aktora poprosiła o nieskładanie kondolencji.

Jan Frycz
Jan Frycz
Źródło zdjęcia: MWMEDIA
Autorka/Autor: AC