- Kim była Joanna Kołaczkowska?
- Na jaką odmianę nowotworu zmarła Joanna Kołaczowska?
- Co powiedziała Beata Harasimowicz o ostatnich chwilach Joanny Kołaczkowskiej?
Nie żyje Joanna Kołaczkowska. Aktorka Kabaretu Hrabi przegrała walkę z chorobą
Świat polskiej kultury już nigdy nie będzie taki sam. Odeszła Joanna Kołaczkowska - ceniona aktorka i członkini popularnego Kabaretu Hrabi. Przez ostatnie miesiące mierzyła się z postępującą chorobą nowotworową, która zmusiła ją do oddalenia się ze świata publicznego. Kobieta zmarła w wieku 59 lat, a oficjalną informację o jej śmierci przekazali w sieci członkowie kabaretu.
"Przyszło Jej zmierzyć się z najgorszym i najbardziej agresywnym przeciwnikiem. Walczyła dzielnie, z godnością, z nadzieją. My razem z Nią. Wyczerpaliśmy niestety wszystkie dostępne formy leczenia. Wierzyliśmy w cud. Cud nie nastąpił"- napisali w treści posta.
Ujawniono przyczynę śmierci Joanny Kołaczkowskiej. Przyjaciółka zabrała głos
Niedługo po dramatycznej informacji o śmierci, o wspomnienie Joanny Kołaczkowskiej pokusiła się jej przyjaciółka - Beata Harasimowicz. Ceniona reżyserka widowisk kabaretowych, w rozmowie ze Światem Gwiazd, wyjawiła, że już kilka miesięcy temu dowiedziała się o poważnym stanie zdrowia aktorki.
"Przed weekendem majowym zadzwonił do mnie Lopez, czyli Łukasz Pietrz, który jest też menadżerem tych Asi różnych solowych aktywności. No i powiedział, że Asia jest chora i że to nie jest przeziębienie i że to jest nowotwór. Właśnie wtedy po raz pierwszy się dowiedziałam od Lopeza. Oni już wtedy od razu odwołali występy do końca sierpnia, więc już też wiedziałam, że sprawa jest poważna, ale nie wiedziałam, że aż tak"- mówiła.
W dalszej części wywiadu, Harasimowicz ujawniła, że 59-latka zmagała się z jedną z najtrudniejszych odmian choroby - nowotworem mózgu.
"Mózgu. Bardzo ciężki..."- dodała.
Po usłyszeniu dramatycznej diagnozy, celebrytka natychmiast poddała się niezbędnemu leczeniu. Mimo operacji i stosowania się do zaleceń specjalistów, los okazał się bezlitosny.
"Znalazła się pod bardzo dobrą opieką lekarską (...) Operacja była natychmiastowa i na pewno były to najlepsze siły fachowe, jakie mogły być. I to, co można było zrobić ze strony medycyny, na pewno zostało zrobione. Nie wystarczyło"- podsumowała.
Autorka/Autor: Aleksandra Piwowarczyk