Źródło: TVN
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakiego przedmiotu Henryk Simon nie cierpiał w szkole?
- Jaki był ulubiony przedmiot szkolny Henryka Simona?
- Na czym polega śląski zwyczaj wręczania dzieciom tyty?
Henryk Simon o szkolnej wyprawce
Jak aktor wspomina kompletowanie szkolnej wyprawki - zeszytów, długopisów, flamastrów, itd.?
Do dzisiaj uwielbiam to robić — iść do sklepu papierniczego i wybierać sobie zeszyty, długopisy, flamastry... Nawet teraz buszuję po Internecie i wybieram sobie flamastry czy mazaki do rysowania. Jest to moje ukochane zajęcie do dzisiaj! Najważniejsze w tym zajęciu było to, że dobieraliśmy rzeczy, które nam się najbardziej podobały i, które nas inspirowały.
A bez jakiego akcesorium aktor nie wyobrażał sobie życia w czasach szkolnych?
Razem z kumplem mieliśmy gumkę do mazania i cyrkiel. Ścigaliśmy się, kto zrobi więcej dziurek cyrklem w tej gumce. Nie ułatwiało to nauki, ale było czymś, bez czego w tamtym czasie nie wyobrażałem sobie pierwszych szkolnych lat.
Bądź na bieżąco:
Henryk Simon wspomina szkolne lata
Jaki był ulubiony przedmiot aktora z "Młodych glin"?
Historia zawsze mnie ciekawiła. Miałem w liceum bardzo inspirującą i ciekawie prowadzącą zajęcia nauczycielkę. Jestem jej wdzięczny, że w taki sposób umiała przekazywać nam wiedzę.
A najbardziej znienawidzony?
Wydaje mi się, że człowiek boi się tego, czego nie zna. Dla mnie fizyka i chemia były takimi przedmiotami, których się bałem, bo ich nie znałem. Nie powiedziałbym jednak, żeby to była nienawiść.
Czym jest tyta? Henryk Simon wyjaśnia
Na Śląsku panuje zwyczaj obdarowywania pierwszoklasistów tytą. Co to takiego? Jest to papierowy rożek, wypełniony słodkościami, który świeżo upieczeni uczniowie otrzymują pierwszego dnia szkoły. Jak sam Henryk Simon twierdzi, najlepiej, jakby tyta była wzrostu pierwszoklasisty, który ją otrzyma.
Przeczytaj też: Robert Koszucki wspomina szkolne czasy. Nosił naszywkę "wzorowego ucznia" [TYLKO U NAS]
Autorka/Autor: Agnieszka Szachowska
Źródło zdjęcia głównego: X-News